STOLICA APOSTOLSKA A ROZBROJENIE
W odpowiedzi na apel Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 12 XII 1975
(rezolucja 3484 B-XXX) Stolica Apostolska przedstawiła za
pośrednictwem swego stałego obserwatora przy ONZ, mons.
Giovanniego Cheli, prezentowany dokument, który jest przeznaczony
dla Nadzwyczajnego Komitetu powołanego w celu zbadania roli
Organizacji Narodów Zjednoczonych w kwestii rozbrojenia. Tekst
ten został przekazany przez ONZ przedstawicielom wszystkich
państw członkowskich.
ROZBROJENIE
I ZBROJENIA
Należy je bezwzględnie potępić 1
Zważywszy naturę nowoczesnej broni oraz sytuację na świecie (w
którym panuje paraliżująca równowaga między mo carstwami
nuklearnymi, wykluczająca jakikolwiek poważniejszy konflikt między
nimi, tak że mnożą się jedynie konflikty o ograniczonej skali
na peryferiach ich sfer równowagi nuklearnej), zbrojenia -
nawet, gdy są następstwem uzasadnionej troski o bezpieczeństwo
- stanowią w rzeczywistości:
1. Niebezpieczeństwo pełnego lub częściowego użycia tych
broni, względnie groźbę ich użycia. Nacisk - posunięty, do
granic szantażu - jest podstawą stosunku do innych narodów 2.
2. Niesprawiedliwość, ponieważ zbrojenia stanowią ponadto:
a. Naruszenie prawa przez prymat siły, gdyż nagromadzenie broni
staje się bazą dla uzyskania potęgi politycznej 3;
b. Kradzież, ponieważ niewyobrażalne wydatki przeznaczone na
produkcję i gromadzenie broni są prawdziwym sprzeniewierzeniem
przez ich dysponentów w najsilniejszych państwach lub
uprzywilejowanych blokach 4.
Oczywista sprzeczność między marnotrawstwem wynikającym z
nadprodukcji sprzętu wojskowego a nie realizowanymi potrzebami
życiowymi (państw rozwijających się, ludzi zepchniętych na
margines społeczny, ludzi biednych w bogatych społeczeństwach)
jest dodatkowym pokrzywdzeniem tych, którzy i tak są już upośledzeni.
Pokrzywdzenie to zbliża się do granic zbrodni: nawet, jeżeli
sprzęt wojskowy nie jest użyty, to sam koszt jego produkcji
przyczynia się do śmierci głodowej ubogich 5.
Zrozumiałe jest potępienie zbrojeń przez Sobór Watykański II
i przez Synod Biskupów z 1974 roku: Zbrojenia stanowią najgroźniejszą
plagę ludzkości, a równocześnie nieznośną krzywdę dla
ubogich 6. Są one hańbą 7.
3. Błąd, gdyż jednym z głównych argumentów podnoszonych
zazwyczaj na rzecz zbrojeń jest kryzys ekonomiczny i bezrobocie,
które nastąpiłyby z chwilą likwidacji fabryk broni i arsenałów.
Byłoby to prawdą, gdyby chodziło o zmianę gwałtowną. Społeczeństwa
przemysłowe rozwijały się jednak, mimo stałych zmian w
produkcji. Stopniowe przekształcenie fabryk produkujących sprzęt
wojskowy w fabryki o produkcji cywilnej jest również możliwe,
jeśli uczyni się wysiłek zaplanowania go w czasie. Jest to tym
bardziej realne, jeśli zważyć, że takie przekształcenie
dostarczyłoby dodatkowych miejsc pracy, co umożliwiłoby na
przykład podjęcie wielkich wysiłków, niezbędnych dla ochrony
środowiska.
4. Winę, ponieważ odmowie takich działań musi się sprzeciwić
duch ludzki, a tym bardziej duch chrześcijański, bowiem jest
niedopuszczalne, że jedynym sposobem znalezienia pracy dla setek
tysięcy robotników jest zatrudnienie ich przy produkcji narzędzi
śmierci 8.
5. Szaleństwo, gdyż system stosunków międzynarodowych
zbudowany na strachu, zagrożeniu i niesprawiedliwości stanowi
rodzaj zbiorowej histerii. Szaleństwo to historia podda swemu osądowi.
Zbrojenia są nonsensem, gdyż stanowią środek nie przynoszący
oczekiwanych rezultatów.
Zbrojenia nie zapewniają bezpieczeństwa
a. Dalsze zbrojenia nuklearne nie gwarantują wzrostu bezpieczeństwa,
gdyż istnieje już nadmiar tych broni (overkilling); tworzą one
jedynie dodatkowe ryzyko związane z niebezpieczeństwem utraty równowagi
strachu 9.
b. Dalsze rozpowszechnianie zbrojeń taktycznych, zwłaszcza w
krajach Trzeciego Świata (handel bronią), rodzi brak równowagi
regionalnej i staje się źródłem nowych konfliktów lub
podsyca konflikty już istniejące.
W każdym bądź razie, niezależnie od tego, czy chodzi o broń
taktyczną, czy nuklearną, o wielkie lub mniejsze mocarstwa,
zbrojenia stały się procesem kumulacyjnym, mającym swą własną
dynamikę, niezależnym od popędu agresji i wymykającym się
spod kontroli państw. Jest to szalona maszyneria 10.
Często mówi się o rozbrojeniu jako o sprawie zbanalizowanej,
"wyczerpanej" (z powodu jego licznych porażek; mówi
się o nim już zbyt długo i nie widać rezultatów).
Lecz czyż nie są sprawą bardziej zbanalizowaną zbrojenia? Czyż
nie jest banałem postulat zbrojeń, który każdego dnia
dostarcza coraz nowych dowodów swej przestarzałości, swego
anachronizmu? Jeśli przyjąć za wyznacznik sukcesu lub
efektywności zbrojeń pokój, który mają one zagwarantować,
to czyż nie należy mówić bardziej o porażce?
Kościół potępia zbrojenia
Sobór jest w tej kwestii stanowczy. Radykalnie odrzuca użycie
broni masowej zagłady. Wyraża w tej kwestii najbardziej
zdecydowany sprzeciw:
Obecny święty Sobór solidaryzuje się z potępieniem wojny
totalnej przez ostatnich papieży i ze swej strony oświadcza:
wszelkie działania wojenne, zmierzające bez żadnej różnicy
do zniszczenia całych miast [...] z ich mieszkańcami, są
zbrodnią przeciw Bogu i samemu człowiekowi, zasługującą na
stanowcze i natychmiastowe potępienie 11.
Gdy chodzi o "odstraszanie", to można w tym również
widzieć daną nam z wysoka spokojną godzinę 12, jeśli ma ono służyć,
co brzmi paradoksalnie, do odstraszenia potencjalnych agresorów
13. A mówiąc krótko, zwłokę, z której musimy skorzystać i to
szybko. Bowiem tutaj czas nie pracuje dla nas. Przez
nagromadzenie broni [...] zarzewia wojny [...] się nie usuwa;
raczej stwarza się groźbę, że powoli jeszcze się powiększy
[...]. Zamiast szczerze i od samych podstaw usuwać
nieporozumienia między narodami, zakaża się nimi inne strony
świata 14.
Można zatem w tym wyścigu zbrojeń widzieć formułę przejściową
między wiekową niewolą wojny 15, a nowym systemem, nowym rozwiązaniem,
nowymi sposobami, przy pomocy których moglibyśmy nasze spory załatwić
w sposób bardziej godny człowieka 16.
W przeciwnym razie temu szalonemu współzawodnictwu odpowiadać
będzie fałszywy pokój, fałszywe bezpieczeństwo. Stanie się
ono w końcu celem a nie środkiem, wbrew żywionej iluzji.
Zbrojenia wprowadzają ustalony nieład. Są skażeniem pokoju 17.
W porę i nie w porę, chrześcijanie w ślad za Ojcem Świętym
ujawniają te naukowe przygotowania ludzkości do własnej zguby.
Muszą oni również ostrzegać opinię publiczną przed wzrastającym
niebezpieczeństwem wynikającym z próbnych eksplozji
nuklearnych, jak również z transportu, gromadzenia i
rozpowszechniania broni atomowej. Ludzkość, która już obecnie
znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie, mimo że osiągnęła
podziwu godną wiedzę [...] może doczekać się godziny, w której
nie będzie już jej dane zaznać innego pokoju, jak tylko przerażającego
pokoju śmierci 18.
Łatwo można zatem zrozumieć surowość tej diagnozy. W oczach
Kościoła, aktualna sytuacja polegająca na rzekomym bezpieczeństwie
zasługuje na potępienie.
1. W imię pokoju, którego ona nie gwarantuje. W szczególności,
ze względu na broń atomową: niech będzie porzucona ta hańbiąca
broń i niech będzie zakazana [...] ta straszliwa sztuka
budowania bomby, jej upowszechniania i gromadzenia dla
zastraszenia narodów [...]. Modlimy się o to, aby to śmiercionośne
narzędzie nie zabiło pokoju, poszukując go 19.
2. W imię naturalnej moralności i ewangelicznego ideału.
Zbrojenia (w broń A, B, C, lecz również i w nowoczesną broń
konwencjonalną), ze względu na ich zdolność naukowego
niszczenia, są sprzeczne z istotą człowieka i Boga. Szalone
zbrojenia powinny być potępione ze względów etycznych i to z
dwóch zasadniczych powodów:
a. Lepiej jest znosić niesprawiedliwość niż bronić się, gdy
brak jest współmierności między wyrządzoną krzywdą a wartościami,
które chce się uratować 20. A co najmniej - niż bronić się
przy użyciu tych właśnie środków. Bowiem prawo i obowiązek
wymagają, w imię praw człowieka i jego godności, aktywnego
oporu, bez użycia jednak przemocy, wobec niesłusznej presji.
b. Gdy zbrojenia nie mają przede wszystkim na celu obrony, lecz
agresję, wówczas tracą swój sens istnienia, swe uzasadnienie
i usprawiedliwienie. To właśnie potwierdza się obecnie.
Zbrojenia stały się skutkiem dążenia do dominacji. Stały się
środkiem narzucania wpływów narodom słabszym lub nawet wrogim
blokom państw. Zbrojenia są w służbie rzeczywistego
imperializmu i neokolonializmu. Pozwalają wielkim mocarstwom na
nowy podział świata.
Nie chodzi już jedynie o zimną wojnę, lecz o działalność
ofensywną, o agresję i niedopuszczalny nacisk: potęga
militarna nie legalizuje żadnego użycia jej samej dla celów
wojennych czy politycznych 21. Jest ona wyzwaniem, które tłumaczy
- psychologicznie, ekonomicznie, socjalnie i politycznie -
pojawienie się i rozpowszechnienie innego współzawodnictwa:
zbrojeń na niewielką skalę. Terroryzm prezentuje się często
jako ostateczny środek obrony przed nadużyciem władzy przez
potężne państwa i jako brutalny sprzeciw wobec niesprawiedliwości
wytworzonej lub utrzymywanej groźbą przez państwa lepiej
uzbrojone. Takie właśnie wykorzystywanie broni przez państwa
uprzemysłowione wywołuje w efekcie zaangażowanie się państw
rozwijających się w podobne zbrojenia. Wzrost wydatków na cele
wojskowe niektórych tych krajów opóźnia jeszcze bardziej ich
rozwój ekonomiczny. Zwiększenie się ilości autokratycznych rządów
w Trzecim Świecie jest równocześnie wynikiem, jak i przyczyną
zwiększającego się handlu bronią przez potęgi przemysłowe.
To wykorzystanie środków finansowych do celów wojskowych
prowadzi w konsekwencji do zmniejszenia pomocy dla krajów jej
potrzebujących. Pomocy, której domagał się wielokrotnie Paweł
VI: w Orędziu do dziennikarzy zgromadzonych w Bombaju 4 XII 1964,
apelował o rozbrojenie dla pokoju 22.
Nie byłoby tak, gdyby państwa dysponujące największymi możliwościami
zbrojeniowymi zaakceptowały najpierw zwolnienie, a następnie
zaprzestanie produkcji broni, które wykorzystywane są nie tylko
do ochrony dóbr i życia obywateli, lecz również jako narzędzie
hegemonii.
Wezwanie Pawła VI skierowane do przedstawicieli narodów całego
świata, zawarte w przemówieniu w ONZ z 4 X 1965, jest aktualne
jak nigdy: Odrzućcie broń ze swych rąk. A zatem obowiązki są
równie oczywiste, jak diagnoza, iż należy powstrzymać
zbrojenia i rozpocząć redukcję zbrojeń.
II
REDUKCJA ZBROJEŃ
Nie wystarczyłoby pozostanie na obecnym poziomie nagromadzonych
broni i sił zbrojnych. Należy rozpocząć stopniowe
rozbrojenie, kontrolowane na każdym etapie, by zagwarantować
bezpieczeństwo.
l. Dlaczego redukcja zbrojeń?
Oznacza ona rozpoczęcie procesu przeciwnego do zbrojeń: jest
ona równocześnie znakiem i czynnikiem osłabienia strachu i
powrotu do zaufania.
Wzmacnia ona wiarygodność zakazu stosowania siły w stosunkach
międzynarodowych. Pozwala lepiej zapewnić poszanowanie prawa międzynarodowego
oraz oprzeć pokój na sprawiedliwości zarówno między
narodami, jak i w ich łonie.
Pozwala ona również zapewnić bezpieczeństwo na lepszych
warunkach i przeznaczyć na cele pokojowe dodatkowe kwoty w ten
sposób uzyskane.
2. Jak się rozbrajać?
Dokumenty Urzędu Nauczycielskiego Kościoła wyliczają pewną
ilość zasad, które czynią rozbrojenie równocześnie
sprawiedliwym i efektywnym. Rozbrojenie powinno być pojmowane w
taki sposób, aby bezpieczeństwo, które z niego wynika, było
co najmniej równe temu, które gwarantuje sytuacja aktualna.
Rozbrojenie powinno przebiegać stopniowo. Przejście z jednego
etapu na drugi powinno być uzależnione od wykonania przyjętych
zobowiązań 23.
Musi być ono kontrolowane, co jest możliwe dzięki systemowi międzynarodowemu
zdolnemu do zapewnienia poszanowania przyjętych zobowiązań, żeby
rozbrojenie faktycznie się zaczęło, żeby postępowano oczywiście
nie jednostronnie, ale równocześnie, zgodnie z umową,
zabezpieczone naprawdę skutecznymi gwarancjami 24.
a. Losy tych kilku przymiotników (wzajemne, równomierne,
instytucjonalnie zagwarantowane rozbrojenie) i kilku jeszcze
innych są związane z określonym kontekstem sytuacyjnym, który
charakteryzuje się panowaniem koncepcji absolutnej suwerenności
państw. Inspiruje ją klimat wzajemnej nieufności, który
uzasadnia sam przez się posiadanie broni i pewną ostrożność.
Czujność ta jest zrozumiała jeszcze w naszych czasach. Dopóki
człowiek będzie słaby, zmienny a nawet zły, jakim okazuje się
często być, broń dla obrony będzie niestety konieczna 25.
Jakiż brak powściągliwości tkwi w sercu niektórych
manifestacji pokojowych! Jaki fałsz lub dążenie do dominacji
ukrywa się za niektórymi zabiegami o pokój 26. To wezwanie do
realizmu Pawła VI łączy się ze stwierdzeniem Soboru Watykańskiego
II: Póki zaś będzie istniało niebezpieczeństwo wojny, a równocześnie
brakować będzie międzynarodowej władzy posiadającej niezbędne
kompetencje i wyposażonej w odpowiednią siłę, póty rządom
nie można zaprzeczyć prawa do koniecznej obrony. Na
kierownikach państw [...] ciąży zatem obowiązek, by strzec
bezpieczeństwa powierzonych sobie ludów 27.
Nawet jeśli pełne rozbrojenie sprowadza zagrożenie, to
przesadna ilość broni wiedzie do innego, równie poważnego
zagrożenia. Nie chodzi więc o pełne rozbrojenie, lecz o
redukcję zbrojeń.
b. Czyż należy trzymać się tak silnie dosłownego brzmienia
tradycyjnych kryteriów rozbrojenia, abstrahując nawet od ich
uzasadnienia? Czy porażka rozbrojenia nie wynika ze stosowania
pojęć prawnych i politycznych dnia wczorajszego? Z pewnej,
niezmiennej doktryny prawnej, którą zainteresowane mocarstwa
trzymają w zanadrzu, by móc przy jej pomocy odroczyć tę
delikatną kwestię?
Czy Kościół ze swej strony może zatrzymać się w tej sprawie
na etapie zaleceń i nauczania? Czy nie można znaleźć innych
rozwiązań, aby przekroczyć ten zaklęty krąg nieufności? Czyż
w ćwierćwieczu, jakie upłynęło od ostatniej wojny światowej
nie pojawiło się wiele porozumień, które zakwestionowały tezę,
że bezpieczeństwo opiera się jedynie na sile militarnej? Czyż
historycy i politycy nie byli zaskoczeni widząc, jak motywy
katastrof historycznych redukowały się do czegoś bez większego
znaczenia oraz jak niewiele było trzeba, by zmienić wrogość
we współpracę? Jeśli wojna jest zderzeniem dwu lęków, to
czyż pokój nie jest następstwem odzyskanego wzajemnego
zaufania; zaufania, które należy niezwłocznie przywrócić,
zanim rozpocznie się proces eskalacji działań wojennych?
Czy czasy, w których żyjemy sprzyjają takiemu punktowi
widzenia?
Czy narody, które oddają się szalonemu wyścigowi zbrojeń,
jakościowemu i ilościowemu, nie zatrzymają się, jak biegacze
na bieżni z wyczerpania? Czyż nie nadszedł czas, by odwołać
się do innych środków, żeby przekształcić wojnę i groźbę
w zwycięstwo a następnie utrzymanie pokoju?
Rozbrojenie nie stanowi wyizolowanego fragmentu rzeczywistości,
odrębnego "samego w sobie". Jest częścią pewnej całości.
Niewątpliwie jednak musi być również ujmowane samo w sobie, z
użyciem specyficznych dlań metod, z troską o poprawność
naukowa, prawniczą, polityczną i duchową.
Rozbrojenie przyciąga i domaga się właściwych mu technik,
analiz i specjalistów. Lecz musi być nieustannie rozpatrywano i
realizowane w ścisłym związku z dwoma innymi wielkimi
zjawiskami współczesnymi: rozwojem i organizacją społeczności
międzynarodowej. Rozbrojenie, rozwój, instytucjonalizacja - to
jeden i ten sam problem, jedno i to samo rozwiązanie.
CZYM ZASTĄPIĆ WOJNĘ?
I
POKÓJ PRZEZ PRAWO
Rozbrojenie oznacza zaprzestanie produkcji broni oraz redukcji
jej stanu ilościowego. Lecz znaczy również i przede wszystkim
zastąpienie jej. Można zniszczyć coś jedynie wtedy, gdy to coś
zastępuje się czymś innym. Chodzi o przekształcenie w jak
największych rozmiarach bezpieczeństwa narodowego i związanych
z nim środków wojskowych, pozostających w dyspozycji poszczególnych
rządów - w bezpieczeństwo międzynarodowe 28.
Powinno to nastąpić przez odwołanie się do prawa, jak ma to
miejsce w sprawach wewnętrznych każdego cywilizowanego państwa.
l. Struktura światowa: ONZ a rozbrojenie 29
Encyklika Pacem in terris kładzie nacisk na przemożną
konieczność istnienia jakiejś władzy publicznej [...] obejmującej
zakresem swego działania cały świat 30. Konstytucja
duszpasterska O Kościele w świecie współczesnym przyjmuje
wiernie tę samą ideę: Wymaga to oczywiście ustanowienia
jakiejś powszechnej, przez wszystkich uznanej władzy
publicznej, która by rozporządzała skuteczną siłą, zdolną
wszystkim zapewnić zarówno bezpieczeństwo, jak i
przestrzeganie sprawiedliwości oraz poszanowanie praw 31.
Sobór, zgodnie ze stanowiskiem oświeconej opinii publicznej,
wyznacza tej niezbędnej instytucji następujące zadanie:
przygotować czas, kiedy za zgodą narodów będzie można zakazać
wszelkiej wojny 32.
Synod Biskupów z października 1971 roku jest bardziej
precyzyjny. Wymienia istniejącą już organizację i mówi czego
od niej oczekuje: Niech będzie podtrzymywana Organizacja Narodów
Zjednoczonych, która zgodnie ze swym celem winna dążyć do
tego, by uczestniczyły w niej wszystkie narody - oraz inne
organizacje międzynarodowe, w miarę jak stanowią one zaczątek
jakiegoś ładu zdolnego zahamować wyścig zbrojeń, doprowadzić
do zaniechania handlu bronią, zapewnić rozbrojenie i rozwiązywać
konflikty przy pomocy pokojowych metod na drodze prawnej, arbitrażu
i sankcji międzynarodowych. Jest rzeczą absolutnie konieczną,
by konflikty międzynarodowe nie były rozstrzygane za pomocą
wojny, lecz by zostały znalezione inne metody, bardziej zgodne z
naturą ludzką 33.
Paweł VI mówi równie jasno: Wierzymy w ONZ. Mamy zaufanie do
jej możliwości rozszerzenia pokoju i rządów prawa w całym
naszym niespokojnym świecie. Jesteśmy gotowi udzielić jej całego
naszego poparcia moralnego. Sprawa pokoju i prawa jest świętą.
Trudności, na jakie ona natrafia nie powinny zniechęcać tych,
którzy jej się poświęcają. Trudności zrodzone z niepomyślnych
okoliczności bądź z ludzkiej złośliwości mogą i muszą być
pokonane 34. Można by zacytować jeszcze wiele innych podobnych
tekstów.
2. Konwencje i porozumienia dwu- lub wielostronne 35
Lecz nie należy oczekiwać, aby ta władza publiczna [...]
obejmująca zakresem swojego działania cały świat (PT 137) była
powołana do działania w sferze prawnej. Trzech ostatnich papieży
wiele pisało i mówiło na ten temat.
30 VI 1964 w liście Sekretarza Stanu, kardynała Cicognani do
Houari Souiaha, delegata algierskiego na Konferencję na rzecz
Denuklearyzacji Basenu Morza Śródziemnego, czytamy: Stolica
Apostolska zachęca do inicjatyw rozbrojeniowych, szczególnie zaś
tych, które zapobiegają groźbie atomowej oraz oczekuje, że
ludzkość zabezpieczy się przed nią [...] w drodze
powszechnego i szerokiego porozumienia, gdyż tylko ono może
uczynić wysiłki te efektywnymi [...]. Stolica Apostolska
oczekuje, ze apel ten dotrze do tych wszystkich, którzy ponoszą
odpowiedzialność za przyszłość narodów 36.
Trzy lata później, 27 VIII 1967, Paweł VI wysoko ocenił układ
genewski w sprawie nieproliferacji broni nuklearnej z dala od
wszelkich podtekstów politycznych, ponieważ oznacza on pierwszy
krok [...] i początkuje fazę porozumienia i współpracy, bez
których niemożliwe są pokój i bezpieczeństwo świata 37.
24 VI 1968 Ojciec święty powraca do tej idei. Wyraża radość,
że Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła tekst międzynarodowego
porozumienia, które ma na celu położenie kresu
rozpowszechnianiu broni atomowej i powstrzymanie zbrojeń
nuklearnych. Chociaż jest to rezultat niedoskonały, to stanowi
on pierwszy krok na drodze, która powinna prowadzić aż do całkowitego
odrzucenia broni nuklearnej oraz do powszechnego i całkowitego
rozbrojenia 38.
Należy przypomnieć, że Stolica Apostolska przystąpiła 25 II
1971 do Traktatu o nieproliferacji broni nuklearnych.
3. Powołanie organizacji wyspecjalizowanych w kwestii
rozbrojenia
Wreszcie, porozumienia i umowy powinny doprowadzić do stworzenia
nowych organizacji wyspecjalizowanych w kwestii rozbrojenia.
Stanowiłyby one kamień węgielny dla oczekiwanego niecierpliwie
światowego arbitrażu i międzynarodowych środków przymusu.
II
WOLA POLITYCZNA 39
Prawa i umowy pozostaną martwą literą, jeśli nie zostaną ożywione
od wewnątrz przez wolę polityczną dysponującą pokojową
strategią.
l. Chodzi tu nie o użycie środków wojskowych, nawet gdyby było
ono usprawiedliwione obroną prawa lub cywilizacji, lecz o
wykorzystanie środków politycznych [...] aby rozwijać jedność
narodów 40.
W rok później Ojciec święty podejmuje ten sam temat przed tym
samym audytorium: Czyż nie jest powszechnym życzeniem ludzkości
i jej najgłębszym interesem to, by stosunki o charakterze
czysto wojskowym przekształciły się stopniowo w stosunki o
charakterze cywilnym 41.
a. Zadanie to jest postawione w pierwszym rzędzie przed rządami.
Jan XXIII błaga (mężów stanu), aby nie szczędzić żadnych
wysiłków w tym względzie 42. Sobór apeluje: biskupi całego świata
razem zebrani zaklinają wszystkich, zwłaszcza rządców narodów
oraz naczelnych dowódców wojskowych, by nieustannie mieli przed
oczyma ogrom swej odpowiedzialności 43.
b. Znajduje się tam również stwierdzenie, że Przywódcy ludów
[...] bardzo zależą od opinii i nastrojów duchowych szerokich
rzesz społeczeństwa [...]. Z tego powodu nagli gwałtowna
potrzeba odnowy wychowania umysłów oraz nowej orientacji w
opinii publicznej 44. Technizacja bezpieczeństwa narodowego i
wykonywania władzy a skutkiem tego socjalizacja bytu 45, tworzą
niebezpieczeństwo izolacji władzy od mas. Rządy znajdą się
łatwo w niewoli swych własnych konieczności i staną się
niejako mimo ich woli niezdolne do rozbrojenia, jeśli ich własne
społeczeństwa nie zmuszą do zakwestionowania odziedziczonych
aspiracji do zbrojnej obrony.
Jedynie zdrowy rozsądek i nacisk opinii publicznej mogą
zapobiec powstaniu dwóch odmiennych, choć równoległych i będących
często ze sobą w konflikcie historii: historii cywilizacji i
historii technik wojskowych lub odczłowieczających technik
cywilnych.
c. Decydującą rolę odgrywają w tej dziedzinie organizacje o
celach politycznych (partie u władzy lub w opozycji, prasa itp.),
które powinny orientować politykę zagraniczną swych rządów
w kierunku pokoju.
d. W ramach tej zgody narodów (dzięki której) będzie można
zakazać wszelkiej wojny 46 szczególne miejsce przypada uczonym.
Paweł VI skierował do nich gorący apel: Niech ludzkość otrząśnie
się! Niech potrafi znaleźć w sobie samej, w swych przywódcach,
uczonych, siłę i mądrość odrzucenia daleko od siebie złowrogiego
użytku niszczycielskiej nauki! Niech żąda raczej od nauki
wiedzy o tym, co jej może służyć 47.
Rozbrojenie nie jest jedynie sprawą dobrej woli. Rozbrojenia nie
improwizuje się. Kosztuje ono równie drogo, jak to, gdy burzy
się stary dom, by zbudować w jego miejsce nowy. Zmiana
produkcji przemysłowej, handlu bronią zależy głównie od
specjalistów. Wymaga pogłębionych i śmiałych studiów 48.
e. Zadanie to staje przed specjalistami od przemysłu,
ekonomistami ale również przed specjalistami od spraw
politycznych. Niech ludzie przodujący roztropnością i władzą
badają wnikliwie, w jaki sposób da się najrozsądniej ułożyć
na całym świecie wzajemne stosunki między państwami na
zasadzie równowagi [...], na wzajemnym zaufaniu na szczerości
układów, na wiernym przestrzeganiu zawartych umów 49.
2. Chodzi zatem o to, by osoby odpowiedzialne za dobro publiczne
na wszystkich szczeblach opracowały naukową strategię
rozbrojenia i pokoju w oparciu o analizy obiektywne i pełne;
strategię, która będzie wiarygodna.
W chwili obecnej, by uczynić wiarygodnym każde słowo i każde
orędzie na temat rozbrojenia oraz uczynić je zgodne ze "znakami
czasu" należy, jak się wydaje:
a. Z jednej strony uznać wzrastającą trudność pewnych formuł
lub programów takich, jak "rozbrojenie dla rozwoju", z
powodu intensyfikacji pomocy wojskowej, która powiększa ilość
autokratycznych systemów politycznych w Trzecim Świecie oraz z
powodu wzrostu siły policji i aspektów bezpieczeństwa wewnętrznego
uzasadnionego walką z terroryzmem, który przyjmuje obecnie
oblicze wczesnej fazy wojny domowej.
b. Z drugiej strony należy zgłosić kilka sugestii w stosunku
do polityki rozbrojeniowej, zmierzających do realizacji
aktualnych od niej oczekiwań, jak na przykład: wzmocnienie roli
międzynarodowych środków przymusu ONZ i międzynarodowej
instytucjonalizacji środków wymierzonych przeciwko
terroryzmowi, zmniejszając albo unikając w ten sposób groźby
powstania podwojenia sił zbrojnych w okresie bieżącego dziesięciolecia,
dopuszczenia krajów niedorozwiniętych gospodarczo do negocjacji
w kwestii rozbrojenia jako "partnerów" ewentualnych
działań cofających eskalację zbrojeń, sugeruje się również
zapobieganie dążeniom zbrojeniowym przez: pozbawienie krajów
niedorozwiniętych gospodarczo dostępu do droit de tirage, gdyż
zwiększa to ich budżety wojskowe, a zamiast tego przyznanie im
pierwszeństwa w korzystaniu z międzynarodowych środków
finansowych uzyskanych od państw, które zmniejszyły swe
wydatki wojskowe, a zaoszczędzone stąd kwoty przeznaczyły na
cele społeczne, oraz zmniejszenie w imię pokojowego
wykorzystania dochodów pochodzących z opłat patentowych od
wynalazków wojskowych i utworzenie w ten sposób funduszów
rozwoju.
3. Strategia rozbrojenia nie może ograniczać się jedynie do
kryteriów efektywności i opłacalności. Musi opierać się o
pewną wizję etyczną, kulturalną i duchową. Niezbędna jest w
nadchodzących latach pogłębiona refleksja filozofów, teologów,
szczególnie nad pojęciem "uprawnionej obrony",
koncepcją "narodu", suwerennością narodową, która
zbyt często ujmowana jest w kategoriach całkowitej
samowystarczalności.
Potrzebuje ona również "profetów" - pod warunkiem
ich autentyzmu - propagatorów, "heroldów", rzeczników,
mistyków w szerokim i precyzyjnym tego słowa znaczeniu, aby
pobudzić i zmobilizować siły oraz potencjał ich jedności,
dialogu i współpracy.
Krótko mówiąc, fundamentem i motorem jest wzajemne zaufanie.
Uciekanie się do wojny może być zastąpione jedynie dynamiką
pokoju.
Pierwszym warunkiem rozbrojenia nie jest zlikwidowanie
wojowniczych instynktów człowieka (myśliwego, rozbójnika, władcy),
lecz ich sublimacja w zaangażowaniu na rzecz mężnego budowania
pokoju 50.
Należy znaleźć środki zastępcze dla wojny, stwarzające
okazję, by zwyciężać wojny. Rozbrojenie nie daje się
oddzielić od innych celów całej ludzkiej rodziny - takich, jak
jedność, sprawiedliwość, zgoda i rozwój.
Zwycięstwo rozbrojenia nie jest niczym innym, jak zwycięstwem
pokoju. Jego jedyną szansą jest wcielenie się w Plan Boży, w
"nową historię" ludzkości 51.
Przypisy:
1. Tytuły i podtytuły dokumentu podano według tekstu francuskiego.
2. Jeśliby były użyte w całości te środki, które już zostały
zmagazynowane przez wielkie narody, doprowadziłoby to do całkowitej
niemal i obustronnej zagłady walczących, pomijając rozliczne
spustoszenia w świecie oraz zgubne skutki wynikłe z
zastosowania tego rodzaju broni (Konstytucja duszpasterska O Kościele
w świecie współczesnym).
3. Wzrasta nieustannie produkcja i handel bronią, co pogłębia
konflikty i zwiększa groźbą wojny. Paweł VI, Przemówienie do
Komitetu Studiów nad Pokojem Papieskiej Komisji "Iustitia
et Pax", 22 II 1975 "Acta Apostolicae Sedis"
LXVII, 1975, s. 201; "La Documentation Catholique" 1975,
s. 360.
4. Nie można przeczyć, że każdego dnia staje się coraz bardziej
oczywiste, że trwały pokój nie zapanuje między ludźmi dopóki
nie poprzedzi go efektywna powszechna i kontrolowana redukcja
zbrojeń. Każdy mijający dzień podkreśla również coraz
okrutniej i dramatyczniej kontrast miedzy ogromem kwot
zaprzepaszczanych na produkcję broni a pogłębiającym się ubóstwem
materialnym więcej niż połowy ludzkości, która oczekuje w
dalszym ciągu zaspokojenia najbardziej zasadniczych potrzeb.
Paweł VI, List do Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów
Zjednoczonych U Thanta z okazji podjęcia prac w Genewie "Komitetu
18" nad zagadnieniami rozbrojenia, 24 I 1966, "Acta
Apostolicae Sedis" LVIII, 1966, s. 136; "La
Documentation Catholique" 1966, s. 360.
5. Ośmielamy się życzyć, by rządzący potrafili posuwać się
na drodze ku rozbrojeniu z ostrożnością i wielkodusznością
oraz chcieli szlachetnie zaplanować w przyszłości przekazanie
co najmniej stopniowo i częściowo środków finansowych z budżetów
wojskowych na cele humanitarne i to nie tylko swych własnych państw,
lecz również państw rozwijających się oraz tych, które
potrzebują pomocy. Głód, ubóstwo, choroby i brak wykształcenia
nieustannie oczekują środków zaradczych. Paweł VI, Orędzie
radiowe na Boże Narodzenie, 22 XII 1964, "Acta Apostolicae
Sedis" LVII, 1965, s. 180; "La Documentation Catholique"
1965, s. 133.
Zabierając glos na rzecz wielkiej sprawy jaką jest rozbrojenie
postępujemy świadomie i wiernie po drodze, którą wytknęli
Nasi poprzednicy. Paweł VI, List do Sekretarza Generalnego
Organizacji Narodów Zjednoczonych U Thanta z okazji podjęcia
prac w Genewie "Komitetu 18" nad zagadnieniami
rozbrojenia, 24 I 1966, "Acta Apostolicae Sedis" LVIII,
1966 s. 136; "La Documentation Catholique" 1966, s. 360
6. KDK 81.
7. PP 53.
8. Paweł VI, Przemówienie do korpusu dyplomatycznego, 10 stycznia
1972; "Acta Apostolicae Sedis", LXIV, 1972, s. 54;
"La Documentation Catholique" z 1972 roku, s. 104.
Tekst polski w: Nauczanie społeczne, ODiSS, Warszawa 1972-1973,
t. I, s. 22
9. "Terror", za pomocą którego usiłuje się zapewnić
pewną "różnorodność" był i jest powszechnie
traktowany za podstawową, jeśli być może nie jedyną,
gwarancję uniknięcia ryzyka wojny, które wydaje się zbyt
wielkie dla tych, którzy czują się wystarczająco silni, by móc
go uniknąć, przeżywając swych wrogów. Paweł VI, Przemówienie
do Korpusu Dyplomatycznego, 11 I 1975, "Acta Apostolicae
Sedis" LXVII, 1975, s. 98; "La Documentation Catholique"
1975, s. 101.
10. Nieobliczalna jest moc niszczycielska, jaką dysponuje współczesny
człowiek. Fatalne prawdopodobieństwo użycia tej mocy do
zniszczenia społeczeństwa ludzkiego zależy od przyczyn
tragicznie niezależnych, których ani nauka, ani technika nie
mogą same opanować. Prowadzi to do tego, że niepokój wstępuje
w miejsce nadziei. Paweł VI, Orędzie na Boże Narodzenie, 20
XII 1967, "Acta Apostolicae Sedis" LXI, s. 55, 1969;
"La Documentation Catholique" z 1969 roku, s. 3.
11. KDK 80.
12. KDK 81.
13. KDK 81.
14. KDK 81.
15. KDK 81.
16. KDK 81.
17. Rozprzestrzenia się coraz szerzej głębokie przekonanie, że
prawdziwy i trwały pokój nie może być zbudowany na
niszczycielskiej potędze wojskowej ani na stałym napięciu
miedzy odmiennymi ideologiami. Paweł VI, Przemówienie z okazji
rocznicy wizyty w ONZ, 4 X 1966, "Acta Apostolicae Sedis"
1966, s. 900; "La Documentation Catholique" 1966, s.
1840.
18. KDK 82.
19. Paweł VI, Przemówienie w 20 rocznicę zrzucenia bomby atomowej
na Hiroszimę, podczas modłów na Anioł Pański, 8 VIII 1965;
tekst oryginalny w: "Insegnamenti di Paolo VI" 1965, s.
1143; s. 1143; "La Documentation Catholique" 1965, s.
1452.
Jeżeli poczucie powszechnego braterstwa rzeczywiście przeniknie
do serc ludzi, czyż będą jeszcze musieli się zbroić, ryzykując,
że staną się ślepymi i fanatycznymi zabójcami własnych
braci, którzy jako jednostki są wszak niewinni. Czyż będą
musieli przygotowywać, w imię pokoju, przerażające w swym
okrucieństwie masakry, jak ta w Hiroszimie 6 sierpnia 1945 roku?
Paweł VI, Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 1976, 18 X 1975,
"Acta Apostolicae Sedis" LXVII, 1975, s. 669; "La
Dokumentation Catholique" z 1975 roku, s. 952. Tekst polski
w: "Chrześcijanin w świecie" 1976 nr 2 (40), s. 97.
20. Nie wystarcza potrzeba obrony przed jakąkolwiek niesprawiedliwością,
by użyć przemocy jaką jest wojna. Istnieje obowiązek
znoszenia niesprawiedliwości, gdy szkody wyrządzone przez wojnę
są niewspółmierne do tych, które wyrządza tolerowana
niesprawiedliwość. Pius XII, Przemówienie do członków XVI
posiedzenia Międzynarodowego Biura Medycyny Wojskowej. 18 X 1953,
"Acta Apostolicae Sedis" XLV, 1953, s. 748; "La
Documentation Catholique" z 1953 roku, s. 1413.
21. KDK 79.
22. "Acta Apostolicae Sedis" LVII, 1965, s. 135; "La
Documentation Catholique" 1965, s. 15, Populorum progressio
53, Konstytucja duszpasterska O Kościele w świecie współczesnym
81.
23. Możliwość lub początek rozwiązań [...I stanowiłoby
stopniowe, równoczesne i powszechne rozbrojenie. Kładąc kres
wyczerpującym zbrojeniom, które stały się w chwili obecnej,
jak to powiedzieliśmy przy innej okazji "nie dającym się
tolerować skandalem" można by zainwestować poważne kwoty
w budowę szpitali, poprawę warunków sanitarnych regionów
rozwijających się, wykształcenie niezbędnego personelu
lekarskiego. Paweł VI, Przemówienie do Europejskiego
Stowarzyszenia Kardiologów Pediatrów, 12 V 1967, "Acta
Apostolicae Sedis" 1967, s. 619; "La Documentation
Catholique" 1967, s. 1005.
Rozbrojenie musi być powszechne i jednoczesne, jeśli nie ma się
stać niewybaczalnym błędem, wynikiem bezpodstawnego optymizmu
i ślepej naiwności, pokusą użycia przemocy wobec przeciwnika.
Albo rozbrojenie stanie się dziełem wszystkich, albo będzie
przestępstwem zaniedbania obrony. Paweł VI, Orędzie na Światowy
Dzień Pokoju 1976, 13 X 1975, "Acta Apostolicae Sedis"
LXVII, 1975, s. 669; "La Documentation Catholique" z
1975 roku, s. 952. Tekst polski w: "Chrześcijanin w świecie"
1976, nr 2 (40), s. 97
24. KDK 82.
25. Paweł VI, Przemówienie na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, 4 X 1965,
"Acta Apostolicae Sedis" 1965, s. 882; "La
Documentation Catholique" 1965, s. 1735. Tekst polski w:
"Chrześcijanin w świecie" 1970 nr 5(7), s. 25-30.
26. Paweł VI, Przemówienie do byłych kombatantów Europy, 20 XI
1971; "Acta Apostolicae Sedis" LXIII, 1971, s. 882;
"La Documentation Catholique" 1972, s. 64.
27. KDK 79.
28. Nie zamykamy [...] oczu na układ sił powstały miedzy narodami
i blokami, który ustawicznie rodzi problem równowagi i jej
braku. Lecz musimy zabrać glos, by przypomnieć ludom, że
pokojowy i ludzki porządek międzynarodowy nie może być
zbudowany na sile, lecz na sprawiedliwości, poszanowaniu i
zrozumieniu praw i potrzeb innych. Paweł VI, Przemówienie do
prezydenta Stanów Zjednoczonych Geralda Forda, 3 VI 1975, w:
"Insegnamenti di Paolo VI", 1975, s. 591; "La
Documentation Catholique" z 1975 roku, s. 601.
29. Oby wasz niestrudzony wysiłek popierający wszelkie inicjatywy
dwustronnego i kontrolowanego rozbrojenia zdołał zapewnić
naszej przemysłowej epoce zrealizowanie zapowiedzi proroka z
dawnych czasów agrarnych, by otrzymanych tą drogą zasobów użyć
dla rozwoju nauki i wykorzystania olbrzymich bogactw ziemi i
oceanów, dla wyżywienia ciągle rozrastającej się rodziny
ludzkiej; oby nigdy praca żyjących nie była skierowana
przeciwko życiu, przeciwnie, by podtrzymywała życie i uczyniła
je prawdziwie ludzkimi. Paweł VI, Orędzie do Sekretarza
Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych U Thanta z okazji
XXV rocznicy ONZ, 4 X 1970, "Acta Apostolicae Sedis"
LXII, 1970, s. 685; "La Documentation Catholique" z
1970 roku, s. 903. Tekst polski w: Nauczanie społeczne 1970,
ODiSS, Warszawa, 1971, s. 145.
30. PT 137.
31. KDK 82.
32. KDK 82.
33. Deklaracja "Sprawiedliwość w świecie", "Acta
Apostolicae Sedis" LXIII, 1971 r, s. 939. Tekst polski w:
"Chrześcijanin w świecie" 1972 nr 3/17, s. 114.
34. Paweł VI, Przemówienie do Sekretarza Generalnego Organizacji
Narodów Zjednoczonych Kurta Waidheima, 5 II 1972, "Acta
Apostolicae Sedis" LXIV, 1972, s. 215; "La
Documentation Catholique" 1972, s. 208.
35. W chwili, gdy "Komitet-18" dla Spraw Rozbrojenia
podejmuje na nowo działalność w Genewie, chcemy skierować do
Was gorący apel, zrodzony z pragnienia, by prace tego Komitetu
przyniosły korzystny i pozytywny wynik i wyznaczyły w ten sposób
nowy etap na drodze ku rozbrojeniu, jednomyślnie oczekiwanemu i
upragnionemu. Jesteśmy zachęceni do tego przez stanowisko zajęte
przez ponad dwa tysiące biskupów katolickich na Soborze
rzymskim. Zachęca Nas do tego również echo, jakie znalazł w
Komisji Rozbrojeniowej Nasz apel z Bombaju, jak i życzliwe przyjęcie
przez opinię światową Naszego przemówienia w Organizacji
Narodów Zjednoczonych. Paweł VI, List do Sekretarza Generalnego
Organizacji Narodów Zjednoczonych z okazji podjęcia w Genewie
prac "Komitetu 18" na rzecz Rozbrojenia, 24 I 1966,
"Acta Apostolicae Sedis" LVIII, 1966, s. 135; "La
Documentation Catholique" 1966, s. 289.
Pouczeni tragicznym doświadczeniem dwóch straszliwych wojen
rozpalonych w Europie w ciągu 30 lat - wojen, które jak ogniste
piece pochłonęły miliony ofiar, zniszczyły szerokie i kwitnące
połacie ziemi, wciągnęły w bratobójczą walkę wiele narodów
nieeuropejskich, reprezentanci ci chcą zbudować porozumienie i
zgodę opartą na jasnych i stanowczych zasadach prawa międzynarodowego
oraz zabezpieczyć Europę - i świat - przed groźbą nowych
nieskończenie bardziej okrutnych doświadczeń zniszczenia i śmierci.
Równocześnie przedstawiciele ci pragną nakreślić początkowe
linie współpracy w różnych dziedzinach działalności
ludzkiej - współpracy ograniczonej, ale konkretnej, żywiąc
nadzieję, ze współpraca taka, wzmacniająca pokój, przyczyni
się do wzmożenia wymiany wartości, które kształtują duchową
siłę Europy. Paweł VI, List do abp. A. Casarolego z okazji
Konferencji w Helsinkach, 25 VII 1975, "Acta Apostolicae
Sedis" LXVII, 1975, s. 478; "La Documentation Catholique"
1975, nr 5(37), s. 3.
Wasza Instytucja określa się jako Instytut Obrony. Niech jej
istnienie służy jedynie obronie pokoju. Niech wykształcenie
jakie ona daje przygotowuje do korzystania nie z broni wojskowych
- nawet jeśli jest to usprawiedliwione przez obronę prawa i
cywilizacji - lecz z broni politycznej, i to nie dlatego aby podżegać
podziały pomiędzy ludźmi, lecz by wspierać jedność miedzy
nimi. Paweł VI, Allocution au College de Defense de l'OTAN. 30 I
1971, "Acta Apostolicae Sedis" LXIII, 1971, s. 143;
"La Documentation Catholique" 1971, s. 204
36. "L'Osservatore Romano" z 9 VII 1964, nr 156, s. l;
"La Documentation Catholique" 1964, s. 970.
37. Paweł VI, Przemówienie na Anioł Pański 27 VIII 1967 roku, w;
"Insegnamenti di Paolo VI", 1967, s. 892; "La
Documentation Catholique" 1967, s. 1647.
38. Paweł VI, Przemówienie do Świętego Kolegium, 24 VI 1968,
"Acta Apostolicae Sedis" LX 1968, s. 461; "La
Documentation Catholique" 1968, s. 1270.
39. W tej wzniosłej chwili, chcemy przypomnieć pozytywny fakt, jaki
wydarzył się w tym tygodniu; ogłoszenie tekstu traktatu o
nieproliferacji broni nuklearnej. Jest to pozytywne, gdyż świadczy,
że rządzący mają świadomość strasznego i nie dającego się
wymierzyć niebezpieczeństwa broni nuklearnych oraz, że stanowi
pierwszy krok - nie krok decydujący, lecz początkowy - ku zażegnaniu
tego niebezpieczeństwa, które ciąży nad całą ludzkością.
Paweł VI, Przemówienie wygłoszone na Anioł Pański 27 VIII
1967. w: "Insegnamenti di Paolo VI", 1967, s. 891;
"La Documentation Catholique" z 1967 roku, s. 1647.
Z zadowoleniem i nadzieją obserwujemy ciągły rozwój idei
pokoju. Ludzkość w coraz większym stopniu zdaje sobie sprawę
z jej wagi i znaczenia. Wraz z pogłębieniem się tej świadomości,
rozwijają się struktury konieczne dla organizowania pokoju. Mnożą
się inicjatywy i obchody, których celem jest zarówno
praktyczne, jak i nieco bardziej teoretyczne zaangażowanie na
rzecz pokoju. [...] Pokój zdobywa wciąż nowe pozycje.
Konferencja w Helsinkach, która odbyła się w lipcu i sierpniu
1975 roku, jest wydarzeniem budzącym takie właśnie nadzieje.
Paweł VI, Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 1976, 18 X 1975,
"Acta Apostolicae Sedis", LXVII, 1975, s. 669; "La
Documentation Catholique" z 1975 roku, s. 952. Tekst polski
w: "Chrześcijanin w świecie" 1976 nr 2 (40), s. 95.
40. Paweł VI, Allocution au College de Defense de l'OTAN, 30
stycznia 1971, ,,Acta Apostolicae Sedis", LXVII, 1971, s.
143; "La Documentation Catholique", 1971, s. 204.
41. Paweł VI, Allocution au College de Defense de l'OTAN, 3 II 1972,
"Acta Apostolicae Sedis", LXIV 1972, s. 213; "La
Documentation Catholique" 1972, s. 261.
42. PT 117.
43. KDK 80.
44. KDK 82.
45. Por. Semaine Sociale de France, Grenoble 1959.
46. KDK 82.
47. Paweł VI, Przemówienie do Papieskiej Akademii Nauk, 27 IV 1968,
"Acta Apostolicae Sedis" LX, 1968, s. 275; "La
Documentation Catholique" 1968, s. 869.
Niech podejmie się wszystkie środki, wszystkie działania mające
na celu zapobieżenie i zażegnanie produkcji i użycia broni
nuklearnych, ataków bakteriologicznych. Paweł VI, Przemówienie
do Papieskiej Akademii Nauk, 27 IV 1968, ,,Acta Apostolicae Sedis"
LX, 1968, s. 275; "La Documentation Catholique" 1968, s.
869.
48. KDK 82.
49. PT 118.
50. KDK 82.
51. Paweł VI, Przemówienie do Zgromadzenia Ogólnego Organizacji
Narodów Zjednoczonych, 4 X 1965, "Acta Apostolicae Sedis"
LVII, 1965, s. 882; "La Documentation Catholique" 1965,
s. 1735. Tekst polski w: "Chrześcijanin w świecie"
1970 nr 5 (7), s. 25-30.
Tłumaczył z języka francuskiego: Maciej M. Łętowski.
Adiustacja tekstu: Grzegorz Kulik.