PAPIESKA KOMISJA IUSTITIA ET PAX

STOLICA APOSTOLSKA A ROZBROJENIE

W odpowiedzi na apel Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 12 XII 1975 (rezolucja 3484 B-XXX) Stolica Apostolska przedstawiła za pośrednictwem swego stałego obserwatora przy ONZ, mons. Giovanniego Cheli, prezentowany dokument, który jest przeznaczony dla Nadzwyczajnego Komitetu powołanego w celu zbadania roli Organizacji Narodów Zjednoczonych w kwestii rozbrojenia. Tekst ten został przekazany przez ONZ przedstawicielom wszystkich państw członkowskich.

ROZBROJENIE I ZBROJENIA

Należy je bezwzględnie potępić 1

Zważywszy naturę nowoczesnej broni oraz sytuację na świecie (w którym panuje paraliżująca równowaga między mo carstwami nuklearnymi, wykluczająca jakikolwiek poważniejszy konflikt między nimi, tak że mnożą się jedynie konflikty o ograniczonej skali na peryferiach ich sfer równowagi nuklearnej), zbrojenia - nawet, gdy są następstwem uzasadnionej troski o bezpieczeństwo - stanowią w rzeczywistości:
1. Niebezpieczeństwo pełnego lub częściowego użycia tych broni, względnie groźbę ich użycia. Nacisk - posunięty, do granic szantażu - jest podstawą stosunku do innych narodów 2.
2. Niesprawiedliwość, ponieważ zbrojenia stanowią ponadto:
a. Naruszenie prawa przez prymat siły, gdyż nagromadzenie broni staje się bazą dla uzyskania potęgi politycznej 3;
b. Kradzież, ponieważ niewyobrażalne wydatki przeznaczone na produkcję i gromadzenie broni są prawdziwym sprzeniewierzeniem przez ich dysponentów w najsilniejszych państwach lub uprzywilejowanych blokach 4.
Oczywista sprzeczność między marnotrawstwem wynikającym z nadprodukcji sprzętu wojskowego a nie realizowanymi potrzebami życiowymi (państw rozwijających się, ludzi zepchniętych na margines społeczny, ludzi biednych w bogatych społeczeństwach) jest dodatkowym pokrzywdzeniem tych, którzy i tak są już upośledzeni. Pokrzywdzenie to zbliża się do granic zbrodni: nawet, jeżeli sprzęt wojskowy nie jest użyty, to sam koszt jego produkcji przyczynia się do śmierci głodowej ubogich 5.
Zrozumiałe jest potępienie zbrojeń przez Sobór Watykański II i przez Synod Biskupów z 1974 roku: Zbrojenia stanowią najgroźniejszą plagę ludzkości, a równocześnie nieznośną krzywdę dla ubogich 6. Są one hańbą 7.
3. Błąd, gdyż jednym z głównych argumentów podnoszonych zazwyczaj na rzecz zbrojeń jest kryzys ekonomiczny i bezrobocie, które nastąpiłyby z chwilą likwidacji fabryk broni i arsenałów. Byłoby to prawdą, gdyby chodziło o zmianę gwałtowną. Społeczeństwa przemysłowe rozwijały się jednak, mimo stałych zmian w produkcji. Stopniowe przekształcenie fabryk produkujących sprzęt wojskowy w fabryki o produkcji cywilnej jest również możliwe, jeśli uczyni się wysiłek zaplanowania go w czasie. Jest to tym bardziej realne, jeśli zważyć, że takie przekształcenie dostarczyłoby dodatkowych miejsc pracy, co umożliwiłoby na przykład podjęcie wielkich wysiłków, niezbędnych dla ochrony środowiska.
4. Winę, ponieważ odmowie takich działań musi się sprzeciwić duch ludzki, a tym bardziej duch chrześcijański, bowiem jest niedopuszczalne, że jedynym sposobem znalezienia pracy dla setek tysięcy robotników jest zatrudnienie ich przy produkcji narzędzi śmierci 8.
5. Szaleństwo, gdyż system stosunków międzynarodowych zbudowany na strachu, zagrożeniu i niesprawiedliwości stanowi rodzaj zbiorowej histerii. Szaleństwo to historia podda swemu osądowi. Zbrojenia są nonsensem, gdyż stanowią środek nie przynoszący oczekiwanych rezultatów.

Zbrojenia nie zapewniają bezpieczeństwa

a. Dalsze zbrojenia nuklearne nie gwarantują wzrostu bezpieczeństwa, gdyż istnieje już nadmiar tych broni (overkilling); tworzą one jedynie dodatkowe ryzyko związane z niebezpieczeństwem utraty równowagi strachu 9.
b. Dalsze rozpowszechnianie zbrojeń taktycznych, zwłaszcza w krajach Trzeciego Świata (handel bronią), rodzi brak równowagi regionalnej i staje się źródłem nowych konfliktów lub podsyca konflikty już istniejące.
W każdym bądź razie, niezależnie od tego, czy chodzi o broń taktyczną, czy nuklearną, o wielkie lub mniejsze mocarstwa, zbrojenia stały się procesem kumulacyjnym, mającym swą własną dynamikę, niezależnym od popędu agresji i wymykającym się spod kontroli państw. Jest to szalona maszyneria 10.
Często mówi się o rozbrojeniu jako o sprawie zbanalizowanej, "wyczerpanej" (z powodu jego licznych porażek; mówi się o nim już zbyt długo i nie widać rezultatów).
Lecz czyż nie są sprawą bardziej zbanalizowaną zbrojenia? Czyż nie jest banałem postulat zbrojeń, który każdego dnia dostarcza coraz nowych dowodów swej przestarzałości, swego anachronizmu? Jeśli przyjąć za wyznacznik sukcesu lub efektywności zbrojeń pokój, który mają one zagwarantować, to czyż nie należy mówić bardziej o porażce?

Kościół potępia zbrojenia

Sobór jest w tej kwestii stanowczy. Radykalnie odrzuca użycie broni masowej zagłady. Wyraża w tej kwestii najbardziej zdecydowany sprzeciw:
Obecny święty Sobór solidaryzuje się z potępieniem wojny totalnej przez ostatnich papieży i ze swej strony oświadcza: wszelkie działania wojenne, zmierzające bez żadnej różnicy do zniszczenia całych miast [...] z ich mieszkańcami, są zbrodnią przeciw Bogu i samemu człowiekowi, zasługującą na stanowcze i natychmiastowe potępienie 11.
Gdy chodzi o "odstraszanie", to można w tym również widzieć daną nam z wysoka spokojną godzinę 12, jeśli ma ono służyć, co brzmi paradoksalnie, do odstraszenia potencjalnych agresorów 13. A mówiąc krótko, zwłokę, z której musimy skorzystać i to szybko. Bowiem tutaj czas nie pracuje dla nas. Przez nagromadzenie broni [...] zarzewia wojny [...] się nie usuwa; raczej stwarza się groźbę, że powoli jeszcze się powiększy [...]. Zamiast szczerze i od samych podstaw usuwać nieporozumienia między narodami, zakaża się nimi inne strony świata 14.
Można zatem w tym wyścigu zbrojeń widzieć formułę przejściową między wiekową niewolą wojny 15, a nowym systemem, nowym rozwiązaniem, nowymi sposobami, przy pomocy których moglibyśmy nasze spory załatwić w sposób bardziej godny człowieka 16.
W przeciwnym razie temu szalonemu współzawodnictwu odpowiadać będzie fałszywy pokój, fałszywe bezpieczeństwo. Stanie się ono w końcu celem a nie środkiem, wbrew żywionej iluzji. Zbrojenia wprowadzają ustalony nieład. Są skażeniem pokoju 17.
W porę i nie w porę, chrześcijanie w ślad za Ojcem Świętym ujawniają te naukowe przygotowania ludzkości do własnej zguby. Muszą oni również ostrzegać opinię publiczną przed wzrastającym niebezpieczeństwem wynikającym z próbnych eksplozji nuklearnych, jak również z transportu, gromadzenia i rozpowszechniania broni atomowej. Ludzkość, która już obecnie znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie, mimo że osiągnęła podziwu godną wiedzę [...] może doczekać się godziny, w której nie będzie już jej dane zaznać innego pokoju, jak tylko przerażającego pokoju śmierci 18.
Łatwo można zatem zrozumieć surowość tej diagnozy. W oczach Kościoła, aktualna sytuacja polegająca na rzekomym bezpieczeństwie zasługuje na potępienie.
1. W imię pokoju, którego ona nie gwarantuje. W szczególności, ze względu na broń atomową: niech będzie porzucona ta hańbiąca broń i niech będzie zakazana [...] ta straszliwa sztuka budowania bomby, jej upowszechniania i gromadzenia dla zastraszenia narodów [...]. Modlimy się o to, aby to śmiercionośne narzędzie nie zabiło pokoju, poszukując go 19.
2. W imię naturalnej moralności i ewangelicznego ideału. Zbrojenia (w broń A, B, C, lecz również i w nowoczesną broń konwencjonalną), ze względu na ich zdolność naukowego niszczenia, są sprzeczne z istotą człowieka i Boga. Szalone zbrojenia powinny być potępione ze względów etycznych i to z dwóch zasadniczych powodów:
a. Lepiej jest znosić niesprawiedliwość niż bronić się, gdy brak jest współmierności między wyrządzoną krzywdą a wartościami, które chce się uratować 20. A co najmniej - niż bronić się przy użyciu tych właśnie środków. Bowiem prawo i obowiązek wymagają, w imię praw człowieka i jego godności, aktywnego oporu, bez użycia jednak przemocy, wobec niesłusznej presji.
b. Gdy zbrojenia nie mają przede wszystkim na celu obrony, lecz agresję, wówczas tracą swój sens istnienia, swe uzasadnienie i usprawiedliwienie. To właśnie potwierdza się obecnie. Zbrojenia stały się skutkiem dążenia do dominacji. Stały się środkiem narzucania wpływów narodom słabszym lub nawet wrogim blokom państw. Zbrojenia są w służbie rzeczywistego imperializmu i neokolonializmu. Pozwalają wielkim mocarstwom na nowy podział świata.
Nie chodzi już jedynie o zimną wojnę, lecz o działalność ofensywną, o agresję i niedopuszczalny nacisk: potęga militarna nie legalizuje żadnego użycia jej samej dla celów wojennych czy politycznych 21. Jest ona wyzwaniem, które tłumaczy - psychologicznie, ekonomicznie, socjalnie i politycznie - pojawienie się i rozpowszechnienie innego współzawodnictwa: zbrojeń na niewielką skalę. Terroryzm prezentuje się często jako ostateczny środek obrony przed nadużyciem władzy przez potężne państwa i jako brutalny sprzeciw wobec niesprawiedliwości wytworzonej lub utrzymywanej groźbą przez państwa lepiej uzbrojone. Takie właśnie wykorzystywanie broni przez państwa uprzemysłowione wywołuje w efekcie zaangażowanie się państw rozwijających się w podobne zbrojenia. Wzrost wydatków na cele wojskowe niektórych tych krajów opóźnia jeszcze bardziej ich rozwój ekonomiczny. Zwiększenie się ilości autokratycznych rządów w Trzecim Świecie jest równocześnie wynikiem, jak i przyczyną zwiększającego się handlu bronią przez potęgi przemysłowe. To wykorzystanie środków finansowych do celów wojskowych prowadzi w konsekwencji do zmniejszenia pomocy dla krajów jej potrzebujących. Pomocy, której domagał się wielokrotnie Paweł VI: w Orędziu do dziennikarzy zgromadzonych w Bombaju 4 XII 1964, apelował o rozbrojenie dla pokoju 22.
Nie byłoby tak, gdyby państwa dysponujące największymi możliwościami zbrojeniowymi zaakceptowały najpierw zwolnienie, a następnie zaprzestanie produkcji broni, które wykorzystywane są nie tylko do ochrony dóbr i życia obywateli, lecz również jako narzędzie hegemonii.
Wezwanie Pawła VI skierowane do przedstawicieli narodów całego świata, zawarte w przemówieniu w ONZ z 4 X 1965, jest aktualne jak nigdy: Odrzućcie broń ze swych rąk. A zatem obowiązki są równie oczywiste, jak diagnoza, iż należy powstrzymać zbrojenia i rozpocząć redukcję zbrojeń.

II
REDUKCJA ZBROJEŃ

Nie wystarczyłoby pozostanie na obecnym poziomie nagromadzonych broni i sił zbrojnych. Należy rozpocząć stopniowe rozbrojenie, kontrolowane na każdym etapie, by zagwarantować bezpieczeństwo.

l. Dlaczego redukcja zbrojeń?

Oznacza ona rozpoczęcie procesu przeciwnego do zbrojeń: jest ona równocześnie znakiem i czynnikiem osłabienia strachu i powrotu do zaufania.
Wzmacnia ona wiarygodność zakazu stosowania siły w stosunkach międzynarodowych. Pozwala lepiej zapewnić poszanowanie prawa międzynarodowego oraz oprzeć pokój na sprawiedliwości zarówno między narodami, jak i w ich łonie.
Pozwala ona również zapewnić bezpieczeństwo na lepszych warunkach i przeznaczyć na cele pokojowe dodatkowe kwoty w ten sposób uzyskane.

2. Jak się rozbrajać?

Dokumenty Urzędu Nauczycielskiego Kościoła wyliczają pewną ilość zasad, które czynią rozbrojenie równocześnie sprawiedliwym i efektywnym. Rozbrojenie powinno być pojmowane w taki sposób, aby bezpieczeństwo, które z niego wynika, było co najmniej równe temu, które gwarantuje sytuacja aktualna.
Rozbrojenie powinno przebiegać stopniowo. Przejście z jednego etapu na drugi powinno być uzależnione od wykonania przyjętych zobowiązań 23.
Musi być ono kontrolowane, co jest możliwe dzięki systemowi międzynarodowemu zdolnemu do zapewnienia poszanowania przyjętych zobowiązań, żeby rozbrojenie faktycznie się zaczęło, żeby postępowano oczywiście nie jednostronnie, ale równocześnie, zgodnie z umową, zabezpieczone naprawdę skutecznymi gwarancjami 24.
a. Losy tych kilku przymiotników (wzajemne, równomierne, instytucjonalnie zagwarantowane rozbrojenie) i kilku jeszcze innych są związane z określonym kontekstem sytuacyjnym, który charakteryzuje się panowaniem koncepcji absolutnej suwerenności państw. Inspiruje ją klimat wzajemnej nieufności, który uzasadnia sam przez się posiadanie broni i pewną ostrożność.
Czujność ta jest zrozumiała jeszcze w naszych czasach. Dopóki człowiek będzie słaby, zmienny a nawet zły, jakim okazuje się często być, broń dla obrony będzie niestety konieczna 25.
Jakiż brak powściągliwości tkwi w sercu niektórych manifestacji pokojowych! Jaki fałsz lub dążenie do dominacji ukrywa się za niektórymi zabiegami o pokój 26. To wezwanie do realizmu Pawła VI łączy się ze stwierdzeniem Soboru Watykańskiego II: Póki zaś będzie istniało niebezpieczeństwo wojny, a równocześnie brakować będzie międzynarodowej władzy posiadającej niezbędne kompetencje i wyposażonej w odpowiednią siłę, póty rządom nie można zaprzeczyć prawa do koniecznej obrony. Na kierownikach państw [...] ciąży zatem obowiązek, by strzec bezpieczeństwa powierzonych sobie ludów 27.
Nawet jeśli pełne rozbrojenie sprowadza zagrożenie, to przesadna ilość broni wiedzie do innego, równie poważnego zagrożenia. Nie chodzi więc o pełne rozbrojenie, lecz o redukcję zbrojeń.
b. Czyż należy trzymać się tak silnie dosłownego brzmienia tradycyjnych kryteriów rozbrojenia, abstrahując nawet od ich uzasadnienia? Czy porażka rozbrojenia nie wynika ze stosowania pojęć prawnych i politycznych dnia wczorajszego? Z pewnej, niezmiennej doktryny prawnej, którą zainteresowane mocarstwa trzymają w zanadrzu, by móc przy jej pomocy odroczyć tę delikatną kwestię?
Czy Kościół ze swej strony może zatrzymać się w tej sprawie na etapie zaleceń i nauczania? Czy nie można znaleźć innych rozwiązań, aby przekroczyć ten zaklęty krąg nieufności? Czyż w ćwierćwieczu, jakie upłynęło od ostatniej wojny światowej nie pojawiło się wiele porozumień, które zakwestionowały tezę, że bezpieczeństwo opiera się jedynie na sile militarnej? Czyż historycy i politycy nie byli zaskoczeni widząc, jak motywy katastrof historycznych redukowały się do czegoś bez większego znaczenia oraz jak niewiele było trzeba, by zmienić wrogość we współpracę? Jeśli wojna jest zderzeniem dwu lęków, to czyż pokój nie jest następstwem odzyskanego wzajemnego zaufania; zaufania, które należy niezwłocznie przywrócić, zanim rozpocznie się proces eskalacji działań wojennych?
Czy czasy, w których żyjemy sprzyjają takiemu punktowi widzenia?
Czy narody, które oddają się szalonemu wyścigowi zbrojeń, jakościowemu i ilościowemu, nie zatrzymają się, jak biegacze na bieżni z wyczerpania? Czyż nie nadszedł czas, by odwołać się do innych środków, żeby przekształcić wojnę i groźbę w zwycięstwo a następnie utrzymanie pokoju?
Rozbrojenie nie stanowi wyizolowanego fragmentu rzeczywistości, odrębnego "samego w sobie". Jest częścią pewnej całości. Niewątpliwie jednak musi być również ujmowane samo w sobie, z użyciem specyficznych dlań metod, z troską o poprawność naukowa, prawniczą, polityczną i duchową.
Rozbrojenie przyciąga i domaga się właściwych mu technik, analiz i specjalistów. Lecz musi być nieustannie rozpatrywano i realizowane w ścisłym związku z dwoma innymi wielkimi zjawiskami współczesnymi: rozwojem i organizacją społeczności międzynarodowej. Rozbrojenie, rozwój, instytucjonalizacja - to jeden i ten sam problem, jedno i to samo rozwiązanie.

CZYM ZASTĄPIĆ WOJNĘ?

I
POKÓJ PRZEZ PRAWO

Rozbrojenie oznacza zaprzestanie produkcji broni oraz redukcji jej stanu ilościowego. Lecz znaczy również i przede wszystkim zastąpienie jej. Można zniszczyć coś jedynie wtedy, gdy to coś zastępuje się czymś innym. Chodzi o przekształcenie w jak największych rozmiarach bezpieczeństwa narodowego i związanych z nim środków wojskowych, pozostających w dyspozycji poszczególnych rządów - w bezpieczeństwo międzynarodowe 28.
Powinno to nastąpić przez odwołanie się do prawa, jak ma to miejsce w sprawach wewnętrznych każdego cywilizowanego państwa.

l. Struktura światowa: ONZ a rozbrojenie 29

Encyklika Pacem in terris kładzie nacisk na przemożną konieczność istnienia jakiejś władzy publicznej [...] obejmującej zakresem swego działania cały świat 30. Konstytucja duszpasterska O Kościele w świecie współczesnym przyjmuje wiernie tę samą ideę: Wymaga to oczywiście ustanowienia jakiejś powszechnej, przez wszystkich uznanej władzy publicznej, która by rozporządzała skuteczną siłą, zdolną wszystkim zapewnić zarówno bezpieczeństwo, jak i przestrzeganie sprawiedliwości oraz poszanowanie praw 31.
Sobór, zgodnie ze stanowiskiem oświeconej opinii publicznej, wyznacza tej niezbędnej instytucji następujące zadanie: przygotować czas, kiedy za zgodą narodów będzie można zakazać wszelkiej wojny 32.
Synod Biskupów z października 1971 roku jest bardziej precyzyjny. Wymienia istniejącą już organizację i mówi czego od niej oczekuje: Niech będzie podtrzymywana Organizacja Narodów Zjednoczonych, która zgodnie ze swym celem winna dążyć do tego, by uczestniczyły w niej wszystkie narody - oraz inne organizacje międzynarodowe, w miarę jak stanowią one zaczątek jakiegoś ładu zdolnego zahamować wyścig zbrojeń, doprowadzić do zaniechania handlu bronią, zapewnić rozbrojenie i rozwiązywać konflikty przy pomocy pokojowych metod na drodze prawnej, arbitrażu i sankcji międzynarodowych. Jest rzeczą absolutnie konieczną, by konflikty międzynarodowe nie były rozstrzygane za pomocą wojny, lecz by zostały znalezione inne metody, bardziej zgodne z naturą ludzką 33.
Paweł VI mówi równie jasno: Wierzymy w ONZ. Mamy zaufanie do jej możliwości rozszerzenia pokoju i rządów prawa w całym naszym niespokojnym świecie. Jesteśmy gotowi udzielić jej całego naszego poparcia moralnego. Sprawa pokoju i prawa jest świętą. Trudności, na jakie ona natrafia nie powinny zniechęcać tych, którzy jej się poświęcają. Trudności zrodzone z niepomyślnych okoliczności bądź z ludzkiej złośliwości mogą i muszą być pokonane 34. Można by zacytować jeszcze wiele innych podobnych tekstów.

2. Konwencje i porozumienia dwu- lub wielostronne 35

Lecz nie należy oczekiwać, aby ta władza publiczna [...] obejmująca zakresem swojego działania cały świat (PT 137) była powołana do działania w sferze prawnej. Trzech ostatnich papieży wiele pisało i mówiło na ten temat.
30 VI 1964 w liście Sekretarza Stanu, kardynała Cicognani do Houari Souiaha, delegata algierskiego na Konferencję na rzecz Denuklearyzacji Basenu Morza Śródziemnego, czytamy: Stolica Apostolska zachęca do inicjatyw rozbrojeniowych, szczególnie zaś tych, które zapobiegają groźbie atomowej oraz oczekuje, że ludzkość zabezpieczy się przed nią [...] w drodze powszechnego i szerokiego porozumienia, gdyż tylko ono może uczynić wysiłki te efektywnymi [...]. Stolica Apostolska oczekuje, ze apel ten dotrze do tych wszystkich, którzy ponoszą odpowiedzialność za przyszłość narodów 36.
Trzy lata później, 27 VIII 1967, Paweł VI wysoko ocenił układ genewski w sprawie nieproliferacji broni nuklearnej z dala od wszelkich podtekstów politycznych, ponieważ oznacza on pierwszy krok [...] i początkuje fazę porozumienia i współpracy, bez których niemożliwe są pokój i bezpieczeństwo świata 37.
24 VI 1968 Ojciec święty powraca do tej idei. Wyraża radość, że Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła tekst międzynarodowego porozumienia, które ma na celu położenie kresu rozpowszechnianiu broni atomowej i powstrzymanie zbrojeń nuklearnych. Chociaż jest to rezultat niedoskonały, to stanowi on pierwszy krok na drodze, która powinna prowadzić aż do całkowitego odrzucenia broni nuklearnej oraz do powszechnego i całkowitego rozbrojenia 38.
Należy przypomnieć, że Stolica Apostolska przystąpiła 25 II 1971 do Traktatu o nieproliferacji broni nuklearnych.

3. Powołanie organizacji wyspecjalizowanych w kwestii rozbrojenia

Wreszcie, porozumienia i umowy powinny doprowadzić do stworzenia nowych organizacji wyspecjalizowanych w kwestii rozbrojenia. Stanowiłyby one kamień węgielny dla oczekiwanego niecierpliwie światowego arbitrażu i międzynarodowych środków przymusu.

II
WOLA POLITYCZNA 39

Prawa i umowy pozostaną martwą literą, jeśli nie zostaną ożywione od wewnątrz przez wolę polityczną dysponującą pokojową strategią.
l. Chodzi tu nie o użycie środków wojskowych, nawet gdyby było ono usprawiedliwione obroną prawa lub cywilizacji, lecz o wykorzystanie środków politycznych [...] aby rozwijać jedność narodów 40.
W rok później Ojciec święty podejmuje ten sam temat przed tym samym audytorium: Czyż nie jest powszechnym życzeniem ludzkości i jej najgłębszym interesem to, by stosunki o charakterze czysto wojskowym przekształciły się stopniowo w stosunki o charakterze cywilnym 41.
a. Zadanie to jest postawione w pierwszym rzędzie przed rządami. Jan XXIII błaga (mężów stanu), aby nie szczędzić żadnych wysiłków w tym względzie 42. Sobór apeluje: biskupi całego świata razem zebrani zaklinają wszystkich, zwłaszcza rządców narodów oraz naczelnych dowódców wojskowych, by nieustannie mieli przed oczyma ogrom swej odpowiedzialności 43.
b. Znajduje się tam również stwierdzenie, że Przywódcy ludów [...] bardzo zależą od opinii i nastrojów duchowych szerokich rzesz społeczeństwa [...]. Z tego powodu nagli gwałtowna potrzeba odnowy wychowania umysłów oraz nowej orientacji w opinii publicznej 44. Technizacja bezpieczeństwa narodowego i wykonywania władzy a skutkiem tego socjalizacja bytu 45, tworzą niebezpieczeństwo izolacji władzy od mas. Rządy znajdą się łatwo w niewoli swych własnych konieczności i staną się niejako mimo ich woli niezdolne do rozbrojenia, jeśli ich własne społeczeństwa nie zmuszą do zakwestionowania odziedziczonych aspiracji do zbrojnej obrony.
Jedynie zdrowy rozsądek i nacisk opinii publicznej mogą zapobiec powstaniu dwóch odmiennych, choć równoległych i będących często ze sobą w konflikcie historii: historii cywilizacji i historii technik wojskowych lub odczłowieczających technik cywilnych.
c. Decydującą rolę odgrywają w tej dziedzinie organizacje o celach politycznych (partie u władzy lub w opozycji, prasa itp.), które powinny orientować politykę zagraniczną swych rządów w kierunku pokoju.
d. W ramach tej zgody narodów (dzięki której) będzie można zakazać wszelkiej wojny 46 szczególne miejsce przypada uczonym. Paweł VI skierował do nich gorący apel: Niech ludzkość otrząśnie się! Niech potrafi znaleźć w sobie samej, w swych przywódcach, uczonych, siłę i mądrość odrzucenia daleko od siebie złowrogiego użytku niszczycielskiej nauki! Niech żąda raczej od nauki wiedzy o tym, co jej może służyć 47.
Rozbrojenie nie jest jedynie sprawą dobrej woli. Rozbrojenia nie improwizuje się. Kosztuje ono równie drogo, jak to, gdy burzy się stary dom, by zbudować w jego miejsce nowy. Zmiana produkcji przemysłowej, handlu bronią zależy głównie od specjalistów. Wymaga pogłębionych i śmiałych studiów 48.
e. Zadanie to staje przed specjalistami od przemysłu, ekonomistami ale również przed specjalistami od spraw politycznych. Niech ludzie przodujący roztropnością i władzą badają wnikliwie, w jaki sposób da się najrozsądniej ułożyć na całym świecie wzajemne stosunki między państwami na zasadzie równowagi [...], na wzajemnym zaufaniu na szczerości układów, na wiernym przestrzeganiu zawartych umów 49.
2. Chodzi zatem o to, by osoby odpowiedzialne za dobro publiczne na wszystkich szczeblach opracowały naukową strategię rozbrojenia i pokoju w oparciu o analizy obiektywne i pełne; strategię, która będzie wiarygodna.
W chwili obecnej, by uczynić wiarygodnym każde słowo i każde orędzie na temat rozbrojenia oraz uczynić je zgodne ze "znakami czasu" należy, jak się wydaje:
a. Z jednej strony uznać wzrastającą trudność pewnych formuł lub programów takich, jak "rozbrojenie dla rozwoju", z powodu intensyfikacji pomocy wojskowej, która powiększa ilość autokratycznych systemów politycznych w Trzecim Świecie oraz z powodu wzrostu siły policji i aspektów bezpieczeństwa wewnętrznego uzasadnionego walką z terroryzmem, który przyjmuje obecnie oblicze wczesnej fazy wojny domowej.
b. Z drugiej strony należy zgłosić kilka sugestii w stosunku do polityki rozbrojeniowej, zmierzających do realizacji aktualnych od niej oczekiwań, jak na przykład: wzmocnienie roli międzynarodowych środków przymusu ONZ i międzynarodowej instytucjonalizacji środków wymierzonych przeciwko terroryzmowi, zmniejszając albo unikając w ten sposób groźby powstania podwojenia sił zbrojnych w okresie bieżącego dziesięciolecia, dopuszczenia krajów niedorozwiniętych gospodarczo do negocjacji w kwestii rozbrojenia jako "partnerów" ewentualnych działań cofających eskalację zbrojeń, sugeruje się również zapobieganie dążeniom zbrojeniowym przez: pozbawienie krajów niedorozwiniętych gospodarczo dostępu do droit de tirage, gdyż zwiększa to ich budżety wojskowe, a zamiast tego przyznanie im pierwszeństwa w korzystaniu z międzynarodowych środków finansowych uzyskanych od państw, które zmniejszyły swe wydatki wojskowe, a zaoszczędzone stąd kwoty przeznaczyły na cele społeczne, oraz zmniejszenie w imię pokojowego wykorzystania dochodów pochodzących z opłat patentowych od wynalazków wojskowych i utworzenie w ten sposób funduszów rozwoju.
3. Strategia rozbrojenia nie może ograniczać się jedynie do kryteriów efektywności i opłacalności. Musi opierać się o pewną wizję etyczną, kulturalną i duchową. Niezbędna jest w nadchodzących latach pogłębiona refleksja filozofów, teologów, szczególnie nad pojęciem "uprawnionej obrony", koncepcją "narodu", suwerennością narodową, która zbyt często ujmowana jest w kategoriach całkowitej samowystarczalności.
Potrzebuje ona również "profetów" - pod warunkiem ich autentyzmu - propagatorów, "heroldów", rzeczników, mistyków w szerokim i precyzyjnym tego słowa znaczeniu, aby pobudzić i zmobilizować siły oraz potencjał ich jedności, dialogu i współpracy.
Krótko mówiąc, fundamentem i motorem jest wzajemne zaufanie. Uciekanie się do wojny może być zastąpione jedynie dynamiką pokoju.
Pierwszym warunkiem rozbrojenia nie jest zlikwidowanie wojowniczych instynktów człowieka (myśliwego, rozbójnika, władcy), lecz ich sublimacja w zaangażowaniu na rzecz mężnego budowania pokoju 50.
Należy znaleźć środki zastępcze dla wojny, stwarzające okazję, by zwyciężać wojny. Rozbrojenie nie daje się oddzielić od innych celów całej ludzkiej rodziny - takich, jak jedność, sprawiedliwość, zgoda i rozwój.
Zwycięstwo rozbrojenia nie jest niczym innym, jak zwycięstwem pokoju. Jego jedyną szansą jest wcielenie się w Plan Boży, w "nową historię" ludzkości 51.

Przypisy:
1. Tytuły i podtytuły dokumentu podano według tekstu francuskiego.
2. Jeśliby były użyte w całości te środki, które już zostały zmagazynowane przez wielkie narody, doprowadziłoby to do całkowitej niemal i obustronnej zagłady walczących, pomijając rozliczne spustoszenia w świecie oraz zgubne skutki wynikłe z zastosowania tego rodzaju broni (Konstytucja duszpasterska O Kościele w świecie współczesnym).
3. Wzrasta nieustannie produkcja i handel bronią, co pogłębia konflikty i zwiększa groźbą wojny. Paweł VI, Przemówienie do Komitetu Studiów nad Pokojem Papieskiej Komisji "Iustitia et Pax", 22 II 1975 "Acta Apostolicae Sedis" LXVII, 1975, s. 201; "La Documentation Catholique" 1975, s. 360.
4. Nie można przeczyć, że każdego dnia staje się coraz bardziej oczywiste, że trwały pokój nie zapanuje między ludźmi dopóki nie poprzedzi go efektywna powszechna i kontrolowana redukcja zbrojeń. Każdy mijający dzień podkreśla również coraz okrutniej i dramatyczniej kontrast miedzy ogromem kwot zaprzepaszczanych na produkcję broni a pogłębiającym się ubóstwem materialnym więcej niż połowy ludzkości, która oczekuje w dalszym ciągu zaspokojenia najbardziej zasadniczych potrzeb. Paweł VI, List do Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych U Thanta z okazji podjęcia prac w Genewie "Komitetu 18" nad zagadnieniami rozbrojenia, 24 I 1966, "Acta Apostolicae Sedis" LVIII, 1966, s. 136; "La Documentation Catholique" 1966, s. 360.
5. Ośmielamy się życzyć, by rządzący potrafili posuwać się na drodze ku rozbrojeniu z ostrożnością i wielkodusznością oraz chcieli szlachetnie zaplanować w przyszłości przekazanie co najmniej stopniowo i częściowo środków finansowych z budżetów wojskowych na cele humanitarne i to nie tylko swych własnych państw, lecz również państw rozwijających się oraz tych, które potrzebują pomocy. Głód, ubóstwo, choroby i brak wykształcenia nieustannie oczekują środków zaradczych. Paweł VI, Orędzie radiowe na Boże Narodzenie, 22 XII 1964, "Acta Apostolicae Sedis" LVII, 1965, s. 180; "La Documentation Catholique" 1965, s. 133.
Zabierając glos na rzecz wielkiej sprawy jaką jest rozbrojenie postępujemy świadomie i wiernie po drodze, którą wytknęli Nasi poprzednicy. Paweł VI, List do Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych U Thanta z okazji podjęcia prac w Genewie "Komitetu 18" nad zagadnieniami rozbrojenia, 24 I 1966, "Acta Apostolicae Sedis" LVIII, 1966 s. 136; "La Documentation Catholique" 1966, s. 360
6. KDK 81.
7. PP 53.
8. Paweł VI, Przemówienie do korpusu dyplomatycznego, 10 stycznia 1972; "Acta Apostolicae Sedis", LXIV, 1972, s. 54; "La Documentation Catholique" z 1972 roku, s. 104. Tekst polski w: Nauczanie społeczne, ODiSS, Warszawa 1972-1973, t. I, s. 22
9. "Terror", za pomocą którego usiłuje się zapewnić pewną "różnorodność" był i jest powszechnie traktowany za podstawową, jeśli być może nie jedyną, gwarancję uniknięcia ryzyka wojny, które wydaje się zbyt wielkie dla tych, którzy czują się wystarczająco silni, by móc go uniknąć, przeżywając swych wrogów. Paweł VI, Przemówienie do Korpusu Dyplomatycznego, 11 I 1975, "Acta Apostolicae Sedis" LXVII, 1975, s. 98; "La Documentation Catholique" 1975, s. 101.
10. Nieobliczalna jest moc niszczycielska, jaką dysponuje współczesny człowiek. Fatalne prawdopodobieństwo użycia tej mocy do zniszczenia społeczeństwa ludzkiego zależy od przyczyn tragicznie niezależnych, których ani nauka, ani technika nie mogą same opanować. Prowadzi to do tego, że niepokój wstępuje w miejsce nadziei. Paweł VI, Orędzie na Boże Narodzenie, 20 XII 1967, "Acta Apostolicae Sedis" LXI, s. 55, 1969; "La Documentation Catholique" z 1969 roku, s. 3.
11. KDK 80.
12. KDK 81.
13. KDK 81.
14. KDK 81.
15. KDK 81.
16. KDK 81.
17. Rozprzestrzenia się coraz szerzej głębokie przekonanie, że prawdziwy i trwały pokój nie może być zbudowany na niszczycielskiej potędze wojskowej ani na stałym napięciu miedzy odmiennymi ideologiami. Paweł VI, Przemówienie z okazji rocznicy wizyty w ONZ, 4 X 1966, "Acta Apostolicae Sedis" 1966, s. 900; "La Documentation Catholique" 1966, s. 1840.
18. KDK 82.
19. Paweł VI, Przemówienie w 20 rocznicę zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę, podczas modłów na Anioł Pański, 8 VIII 1965; tekst oryginalny w: "Insegnamenti di Paolo VI" 1965, s. 1143; s. 1143; "La Documentation Catholique" 1965, s. 1452.
Jeżeli poczucie powszechnego braterstwa rzeczywiście przeniknie do serc ludzi, czyż będą jeszcze musieli się zbroić, ryzykując, że staną się ślepymi i fanatycznymi zabójcami własnych braci, którzy jako jednostki są wszak niewinni. Czyż będą musieli przygotowywać, w imię pokoju, przerażające w swym okrucieństwie masakry, jak ta w Hiroszimie 6 sierpnia 1945 roku? Paweł VI, Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 1976, 18 X 1975, "Acta Apostolicae Sedis" LXVII, 1975, s. 669; "La Dokumentation Catholique" z 1975 roku, s. 952. Tekst polski w: "Chrześcijanin w świecie" 1976 nr 2 (40), s. 97.
20. Nie wystarcza potrzeba obrony przed jakąkolwiek niesprawiedliwością, by użyć przemocy jaką jest wojna. Istnieje obowiązek znoszenia niesprawiedliwości, gdy szkody wyrządzone przez wojnę są niewspółmierne do tych, które wyrządza tolerowana niesprawiedliwość. Pius XII, Przemówienie do członków XVI posiedzenia Międzynarodowego Biura Medycyny Wojskowej. 18 X 1953, "Acta Apostolicae Sedis" XLV, 1953, s. 748; "La Documentation Catholique" z 1953 roku, s. 1413.
21. KDK 79.
22. "Acta Apostolicae Sedis" LVII, 1965, s. 135; "La Documentation Catholique" 1965, s. 15, Populorum progressio 53, Konstytucja duszpasterska O Kościele w świecie współczesnym 81.
23. Możliwość lub początek rozwiązań [...I stanowiłoby stopniowe, równoczesne i powszechne rozbrojenie. Kładąc kres wyczerpującym zbrojeniom, które stały się w chwili obecnej, jak to powiedzieliśmy przy innej okazji "nie dającym się tolerować skandalem" można by zainwestować poważne kwoty w budowę szpitali, poprawę warunków sanitarnych regionów rozwijających się, wykształcenie niezbędnego personelu lekarskiego. Paweł VI, Przemówienie do Europejskiego Stowarzyszenia Kardiologów Pediatrów, 12 V 1967, "Acta Apostolicae Sedis" 1967, s. 619; "La Documentation Catholique" 1967, s. 1005.
Rozbrojenie musi być powszechne i jednoczesne, jeśli nie ma się stać niewybaczalnym błędem, wynikiem bezpodstawnego optymizmu i ślepej naiwności, pokusą użycia przemocy wobec przeciwnika. Albo rozbrojenie stanie się dziełem wszystkich, albo będzie przestępstwem zaniedbania obrony. Paweł VI, Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 1976, 13 X 1975, "Acta Apostolicae Sedis" LXVII, 1975, s. 669; "La Documentation Catholique" z 1975 roku, s. 952. Tekst polski w: "Chrześcijanin w świecie" 1976, nr 2 (40), s. 97
24. KDK 82.
25. Paweł VI, Przemówienie na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, 4 X 1965, "Acta Apostolicae Sedis" 1965, s. 882; "La Documentation Catholique" 1965, s. 1735. Tekst polski w: "Chrześcijanin w świecie" 1970 nr 5(7), s. 25-30.
26. Paweł VI, Przemówienie do byłych kombatantów Europy, 20 XI 1971; "Acta Apostolicae Sedis" LXIII, 1971, s. 882; "La Documentation Catholique" 1972, s. 64.
27. KDK 79.
28. Nie zamykamy [...] oczu na układ sił powstały miedzy narodami i blokami, który ustawicznie rodzi problem równowagi i jej braku. Lecz musimy zabrać glos, by przypomnieć ludom, że pokojowy i ludzki porządek międzynarodowy nie może być zbudowany na sile, lecz na sprawiedliwości, poszanowaniu i zrozumieniu praw i potrzeb innych. Paweł VI, Przemówienie do prezydenta Stanów Zjednoczonych Geralda Forda, 3 VI 1975, w: "Insegnamenti di Paolo VI", 1975, s. 591; "La Documentation Catholique" z 1975 roku, s. 601.
29. Oby wasz niestrudzony wysiłek popierający wszelkie inicjatywy dwustronnego i kontrolowanego rozbrojenia zdołał zapewnić naszej przemysłowej epoce zrealizowanie zapowiedzi proroka z dawnych czasów agrarnych, by otrzymanych tą drogą zasobów użyć dla rozwoju nauki i wykorzystania olbrzymich bogactw ziemi i oceanów, dla wyżywienia ciągle rozrastającej się rodziny ludzkiej; oby nigdy praca żyjących nie była skierowana przeciwko życiu, przeciwnie, by podtrzymywała życie i uczyniła je prawdziwie ludzkimi. Paweł VI, Orędzie do Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych U Thanta z okazji XXV rocznicy ONZ, 4 X 1970, "Acta Apostolicae Sedis" LXII, 1970, s. 685; "La Documentation Catholique" z 1970 roku, s. 903. Tekst polski w: Nauczanie społeczne 1970, ODiSS, Warszawa, 1971, s. 145.
30. PT 137.
31. KDK 82.
32. KDK 82.
33. Deklaracja "Sprawiedliwość w świecie", "Acta Apostolicae Sedis" LXIII, 1971 r, s. 939. Tekst polski w: "Chrześcijanin w świecie" 1972 nr 3/17, s. 114.
34. Paweł VI, Przemówienie do Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych Kurta Waidheima, 5 II 1972, "Acta Apostolicae Sedis" LXIV, 1972, s. 215; "La Documentation Catholique" 1972, s. 208.
35. W chwili, gdy "Komitet-18" dla Spraw Rozbrojenia podejmuje na nowo działalność w Genewie, chcemy skierować do Was gorący apel, zrodzony z pragnienia, by prace tego Komitetu przyniosły korzystny i pozytywny wynik i wyznaczyły w ten sposób nowy etap na drodze ku rozbrojeniu, jednomyślnie oczekiwanemu i upragnionemu. Jesteśmy zachęceni do tego przez stanowisko zajęte przez ponad dwa tysiące biskupów katolickich na Soborze rzymskim. Zachęca Nas do tego również echo, jakie znalazł w Komisji Rozbrojeniowej Nasz apel z Bombaju, jak i życzliwe przyjęcie przez opinię światową Naszego przemówienia w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Paweł VI, List do Sekretarza Generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych z okazji podjęcia w Genewie prac "Komitetu 18" na rzecz Rozbrojenia, 24 I 1966, "Acta Apostolicae Sedis" LVIII, 1966, s. 135; "La Documentation Catholique" 1966, s. 289.
Pouczeni tragicznym doświadczeniem dwóch straszliwych wojen rozpalonych w Europie w ciągu 30 lat - wojen, które jak ogniste piece pochłonęły miliony ofiar, zniszczyły szerokie i kwitnące połacie ziemi, wciągnęły w bratobójczą walkę wiele narodów nieeuropejskich, reprezentanci ci chcą zbudować porozumienie i zgodę opartą na jasnych i stanowczych zasadach prawa międzynarodowego oraz zabezpieczyć Europę - i świat - przed groźbą nowych nieskończenie bardziej okrutnych doświadczeń zniszczenia i śmierci. Równocześnie przedstawiciele ci pragną nakreślić początkowe linie współpracy w różnych dziedzinach działalności ludzkiej - współpracy ograniczonej, ale konkretnej, żywiąc nadzieję, ze współpraca taka, wzmacniająca pokój, przyczyni się do wzmożenia wymiany wartości, które kształtują duchową siłę Europy. Paweł VI, List do abp. A. Casarolego z okazji Konferencji w Helsinkach, 25 VII 1975, "Acta Apostolicae Sedis" LXVII, 1975, s. 478; "La Documentation Catholique" 1975, nr 5(37), s. 3.
Wasza Instytucja określa się jako Instytut Obrony. Niech jej istnienie służy jedynie obronie pokoju. Niech wykształcenie jakie ona daje przygotowuje do korzystania nie z broni wojskowych - nawet jeśli jest to usprawiedliwione przez obronę prawa i cywilizacji - lecz z broni politycznej, i to nie dlatego aby podżegać podziały pomiędzy ludźmi, lecz by wspierać jedność miedzy nimi. Paweł VI, Allocution au College de Defense de l'OTAN. 30 I 1971, "Acta Apostolicae Sedis" LXIII, 1971, s. 143; "La Documentation Catholique" 1971, s. 204
36. "L'Osservatore Romano" z 9 VII 1964, nr 156, s. l; "La Documentation Catholique" 1964, s. 970.
37. Paweł VI, Przemówienie na Anioł Pański 27 VIII 1967 roku, w; "Insegnamenti di Paolo VI", 1967, s. 892; "La Documentation Catholique" 1967, s. 1647.
38. Paweł VI, Przemówienie do Świętego Kolegium, 24 VI 1968, "Acta Apostolicae Sedis" LX 1968, s. 461; "La Documentation Catholique" 1968, s. 1270.
39. W tej wzniosłej chwili, chcemy przypomnieć pozytywny fakt, jaki wydarzył się w tym tygodniu; ogłoszenie tekstu traktatu o nieproliferacji broni nuklearnej. Jest to pozytywne, gdyż świadczy, że rządzący mają świadomość strasznego i nie dającego się wymierzyć niebezpieczeństwa broni nuklearnych oraz, że stanowi pierwszy krok - nie krok decydujący, lecz początkowy - ku zażegnaniu tego niebezpieczeństwa, które ciąży nad całą ludzkością. Paweł VI, Przemówienie wygłoszone na Anioł Pański 27 VIII 1967. w: "Insegnamenti di Paolo VI", 1967, s. 891; "La Documentation Catholique" z 1967 roku, s. 1647.
Z zadowoleniem i nadzieją obserwujemy ciągły rozwój idei pokoju. Ludzkość w coraz większym stopniu zdaje sobie sprawę z jej wagi i znaczenia. Wraz z pogłębieniem się tej świadomości, rozwijają się struktury konieczne dla organizowania pokoju. Mnożą się inicjatywy i obchody, których celem jest zarówno praktyczne, jak i nieco bardziej teoretyczne zaangażowanie na rzecz pokoju. [...] Pokój zdobywa wciąż nowe pozycje. Konferencja w Helsinkach, która odbyła się w lipcu i sierpniu 1975 roku, jest wydarzeniem budzącym takie właśnie nadzieje. Paweł VI, Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 1976, 18 X 1975, "Acta Apostolicae Sedis", LXVII, 1975, s. 669; "La Documentation Catholique" z 1975 roku, s. 952. Tekst polski w: "Chrześcijanin w świecie" 1976 nr 2 (40), s. 95.
40. Paweł VI, Allocution au College de Defense de l'OTAN, 30 stycznia 1971, ,,Acta Apostolicae Sedis", LXVII, 1971, s. 143; "La Documentation Catholique", 1971, s. 204.
41. Paweł VI, Allocution au College de Defense de l'OTAN, 3 II 1972, "Acta Apostolicae Sedis", LXIV 1972, s. 213; "La Documentation Catholique" 1972, s. 261.
42. PT 117.
43. KDK 80.
44. KDK 82.
45. Por. Semaine Sociale de France, Grenoble 1959.
46. KDK 82.
47. Paweł VI, Przemówienie do Papieskiej Akademii Nauk, 27 IV 1968, "Acta Apostolicae Sedis" LX, 1968, s. 275; "La Documentation Catholique" 1968, s. 869.
Niech podejmie się wszystkie środki, wszystkie działania mające na celu zapobieżenie i zażegnanie produkcji i użycia broni nuklearnych, ataków bakteriologicznych. Paweł VI, Przemówienie do Papieskiej Akademii Nauk, 27 IV 1968, ,,Acta Apostolicae Sedis" LX, 1968, s. 275; "La Documentation Catholique" 1968, s. 869.
48. KDK 82.
49. PT 118.
50. KDK 82.
51. Paweł VI, Przemówienie do Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, 4 X 1965, "Acta Apostolicae Sedis" LVII, 1965, s. 882; "La Documentation Catholique" 1965, s. 1735. Tekst polski w: "Chrześcijanin w świecie" 1970 nr 5 (7), s. 25-30.

Tłumaczył z języka francuskiego: Maciej M. Łętowski.
Adiustacja tekstu: Grzegorz Kulik.