MIĘDZYNARODOWA KOMISJA TEOLOGICZNA

GODNOŚĆ I PRAWA OSOBY LUDZKIEJ

Idąc śladem zachęty Ojca Świętego, ponowionej podczas audiencji dnia 5 XII 1984, Międzynarodowa Komisja Teologiczna uczyniła przedmiotem swych sesji plenarnych w roku 1983 i 1984 godność i prawa osoby ludzkiej. Prace te były koordynowane i kontynuowane przez podkomisję i grupę robocza.
Pośród licznych tekstów i dokumentów, które są lub będą owocem tych studiów, pismo "Gregorianum"
1 ogłosiło już wystąpienia większości współpracowników. Mamy nadzieje, że przy współpracy kompetentnych organizmów będziemy mogli niedługo ogłosić broszurę pod tytułem "Współcześni chrześcijanie wobec godności i praw osoby ludzkiej". Tekst jej Komisja zatwierdziła w zasadniczym zarysie 3 października 1984 roku.
Zarówno podkomisja, jak i sama Komisja, uznały za słuszne dokonanie syntezy tych prac i nadanie im bardziej formalnego kształtu. Sformułowano w języku łacińskim szereg tez przedstawionych tu w tłumaczeniu na język wioski. Zostały one sformułowane przez grupę roboczą, w której skład weszli profesorowie: Bernabas Ahern, Philippe Delhaye, Wilhelm Ernst, Ivan Fuček, Eduard Hamel, Hachem Elie Khalifé, bp Estévez Jorge Medina, bp John Onaiyekan, Cándido Pozo, Christophe von Schönborn, Jan Walgrave. Tezy te zostały zatwierdzone przez całą Komisję zarówno jako całość, jak i w rozbiciu na poszczególne części.
Dając to wspólne świadectwo Komisja pragnie wnieść wkład w realizację jednego z wielkich dzieł współczesnego Kościoła i w sprawę, która jest droga wszystkim ludziom dobrej woli.

Philippe Delhaye
Sekretarz generalny Międzynarodowej Komisji Teologicznej

WSTĘP

1. Waga i sens tego studium

Powołaniem Kościoła jest głoszenie kerygmy zbawienia wszystkich ludzi, które zostało wypełnione przez Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Pierwotnym źródłem tego zbawienia jest Ojciec, który zesłał własnego Syna jako Odkupiciela; jest ono udzielane konkretnym osobom ludzkim jako udział w życiu Bożym pod wpływem Ducha.
Przyjęcie chrześcijańskiej kerygmy wymaga wiary w nowe życie udzielane przez łaskę i implikuje nawrócenie, które pociąga za sobą niezliczone konsekwencje we wszystkich dziedzinach działania człowieka wierzącego. To z tej właśnie perspektywy Kościół - a nie może on czynić inaczej - podchodzi do nauczania o godności i prawach osoby, które chrześcijanie winni pilnie szanować w każdym człowieku. To prawo i obowiązek ludu Bożego głoszenia i obrony godności osoby ludzkiej narzuca się ze szczególną mocą właśnie w naszych czasach. Każdy bowiem może stwierdzić zasięg i głębię kryzysu wartości ludzkich i chrześcijańskich. Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego 2 jasno mówi o tym obowiązku i prawie: Kościołowi przysługuje prawo głoszenia zawsze i wszędzie zasad moralnych również w odniesieniu do porządku społecznego oraz wydawanie oceny o wszystkich sprawach ludzkich, na ile wymagają tego fundamentalne prawa osoby ludzkiej i zbawienie człowieka. Dziś, w przepowiadaniu, działalności i życiu Kościoła z całym naciskiem słusznie przypisuje się wielką rolę prawom człowieka.
W aktywność tę Komisja Międzynarodowa pragnie się włączyć na miarę własnych możliwości. Po wskazaniu nieporozumień, których należy unikać 3, zostało przedstawione w niniejszych tezach nauczanie teologiczne, przede wszystkim zawarte w Piśmie Świętym 4 i aktualnym Magisterium rzymskim. Wyodrębnione zostały w ten sposób dwa wielkie ciągi myślowe, z których pierwszy czerpie inspirację z naturalnego prawa ludów 5, a drugi z teologii biblijnej. Ze szczególną uwagą zostanie rozpatrzony ten właśnie tak bardzo aktualny problem. Można będzie dzięki temu dostrzec, w jaki sposób zarówno każdy z nas, jak i wszyscy ludzie, powinni patrzeć na godność człowieka stworzonego 6, grzesznego 7, odkupionego 8. Na koniec, w części trzeciej, omówione są pewne sytuacje konkretne 9 oraz zaproponowane pewne refleksje filozoficzne 10 oraz prawne 11.

2. Hierarchia praw ludzkich

Niektóre prawa ludzkie są tak podstawowe, że nie mogą być odrzucone bez zagrożenia samej godności osoby 12. Wychodząc z tego założenia, międzynarodowy pakt z roku 1966 13 stwierdza, że niektóre prawa nigdy nie mogą być łamane; takie na przykład jak prawo do życia (art. 6), przyrodzona godność osoby ludzkiej (art. 10 i 7), podstawowa równość (art. 2 i 26), swoboda myśli, sumienia i religii (art. 18). Pod pewnymi względami 14, wolność religii może być uważana za podstawę innych praw, jakkolwiek inne poglądy przypisują taki priorytet równości wszystkich ludzi.
Inne prawa plasują się na niższym szczeblu 15, jakkolwiek w gruncie rzeczy mogą być one równie zasadnicze, na przykład gdy dotyczą pewnych szczególnych kategorii osób, pewnych praw obywatelskich, politycznych, społecznych, gospodarczych i kulturalnych. Z pewnych jednak punktów widzenia mogą wydawać się czasem jedynie konsekwencją praw podstawowych, praktycznym warunkiem ich pełnego stosowania lub mogą być związane z okolicznościami historycznymi i geograficznymi. Dlatego prawa takie mogą się wydawać mniej nienaruszalnymi, przede wszystkim w trudnych okolicznościach, byleby nie dochodziło do negowania samych praw podstawowych.
Na koniec, inne prawa człowieka mogą być uważane raczej za postulaty, wyrażające stawiane ideały i zamierzenia upowszechnienia "humanizacji", niż za wymogi praw ludzkich i ściśle obowiązujące normy. Podobne prawa wynikają ze "wspólnego ideału" ludzkości, do którego winni dążyć ludzie odpowiedzialni za dobro wspólne i życie polityczne, zgodnie z pragnieniami wszystkich obywateli, korzystając, jeśli zajdzie tego potrzeba, z postępowych środków o zasięgu międzynarodowym 16. Przy podejmowaniu decyzji dotyczących praktycznego stosowania praw niższego rzędu, należy zawsze pamiętać o wymogach dobra wspólnego, czyli, jak wyjaśnia konstytucja duszpasterska Gaudium et spes sumie warunków życia społecznego, jakie bądź zrzeszeniom, bądź poszczególnym członkom społeczeństwa pozwalają osiągnąć pełniej i łatwiej własną doskonałość 17.

3. Różne koncepcje "godności osoby ludzkiej"

Wyrażenie "godność osoby ludzkiej", często używane w niniejszych tezach, przybiera we współczesnym języku różne znaczenia, należy więc uniknąć wszelkich dwuznaczności.
Niektórzy pojmują godność człowieka w sposób absolutnie autonomiczny, wykluczający wszelkie odniesienie do Boga transcendentnego, a nawet posuwają się do negowania istnienia Boga i Opatrzności 18. Inni zaś, uznając spójność i wartość każdego człowieka oraz jego relatywną autonomię kładą nacisk na poszanowanie swobód osobistych twierdząc jednak, że pierwotną podstawą tej autonomii i wolności jest stosunek człowieka do najwyższej transcendencji Boskiej, choć tę ostatnią interpretują na bardzo różne sposoby 19. Jeszcze inni, na koniec, aby odnaleźć źródła i prawdziwe znaczenie godności człowieka odwołują się do teologii historii zbawienia. Nawet biorąc pod uwagę grzech 20, starają się rozświetlić tajemnicę lub kondycję ludzką przez wcielenie ludzi w Jezusie Chrystusie, doskonałym Bogu i doskonałym Człowieku 21.

A. TEOLOGIA GODNOŚCI I PRAWA CZŁOWIEKA

I
Wykład niektórych źródeł teologicznych

1. Perspektywy biblijne

Pismo Święte nie mówi oczywiście o prawach człowieka posługując się słownictwem współczesnym. Przedkłada jednak pewne przesłanki, w oparciu o które można sformułować bardziej rozwiniętą doktrynę na temat godności i praw osoby ludzkiej.
Podstawy życia społecznego i moralnego ludu Izraela zostały ustanowione w oparciu o Przymierze między Bogiem i jego stworzeniem. W swym miłosierdziu wobec słabych i biednych ludzi Bóg objawia "sprawiedliwość", wymaga jednak w zamian za nią od ludzi posłuszeństwa swym nakazom. Przestrzeganie takiego prawa obejmuje poszanowanie praw innych ludzi w odniesieniu do życia, honoru, prawdy, godności małżeństwa, użytkowania własnych dóbr. Szczególny zaś szacunek nakazany jest wobec biednych i uciskanych. Tak więc, w zamian za swe dary, Bóg wymaga od człowieka identycznej gotowości duchowej do miłosierdzia i wierności. Prawom osób odpowiadają obowiązki i odpowiedzialność innych, co wykaże potem jeszcze dobitniej apostoł Paweł powracając do drugiej części starotestamentowego Dekalogu i ukazując pogłębiony sens miłości 22.
W samym Starym Testamencie prorocy podkreślają konieczność wypełniania z głębi duszy i serca 23 moralnych nakazów Przymierza. Z mocą protestują przeciwko niesprawiedliwościom zarówno wobec narodów jak i osób oraz wzbudzają nadzieję ludu na nadejście przyszłego Zbawiciela.
Jezus głosił to Królestwo Boże zarazem nowe i ostateczne oraz ustanowił je rzeczywiście przez swą osobę i czyny. Wymagał od swych uczniów nawrócenia. Przepowiadał im nową sprawiedliwość, dzięki której będą naśladowali Ojca Niebieskiego 24 i uważali wszystkich ludzi za braci i tak ich traktowali. Jezus stanął po stronie biedaków i nędzarzy; potępił skamieniałość serca pyszałków i bogaczy, którzy pokładają nadzieję w swych bogactwach. Przez słowo i przykład Jezus, w chwili śmierci i paschalnego zmartwychwstania, w sposób czynny przyjął postawę "proegzystencji", czyli całkowitego daru i ofiary własnego życia dla innych. Nie skorzystał ze sposobności ( Flp 2, 6), jaką było posiadanie wszystkich praw Bożych i ludzkich, ale wyrzekł się ich narzucenia i w ten sposób ogołocił samego siebie (tamże, 2, 7). Stawszy się posłusznym aż do śmierci (tamże, 2, 8), dla dobra ludzi przelał i ofiarował swą krew w Nowym Przymierzu (Łk 22, 20).
Pisma apostołów ukazują Kościół uczniów Chrystusa jako nowe stworzenie zrealizowane przez Ducha Świętego. Przez jego bowiem działanie osoby ludzkie zostają ubogacone godnością przybranych dzieci Boga. Jeśli chodzi o stosunek do innych ludzi, owocami Ducha u chrześcijan są: miłość, pokój, dobroć, życzliwość, panowanie nad sobą, cierpliwość i łagodność. Z drugiej strony, te przemiany wewnętrzne i moralne wykluczają wrogość, niezgodę, rywalizację, złość, kłótnie, rozłamy, podziały, zazdrość, zabójstwa 25.

2. Współczesna nauka rzymska

W czasach współczesnych, Magisterium Kościoła rzymskokatolickiego często i z mocą występuje w obronie godności osoby ludzkiej i praw człowieka. Przypomnijmy przede wszystkim nauczanie i niewyczerpaną gorliwość rzymskich pasterzy: Jana XXIII (Pacem in terris), Pawła VI (Populorum progressio), Jana Pawła II (Redemptor hominis, Dives in misericordia, Laborem exercens, przemówienia wygłaszane na całym świecie podczas wizyt duszpasterskich).
Na szczególną uwagę zasługuje tu nauczanie Soboru ekumenicznego Vaticanum II, przede wszystkim konstytucja duszpasterska Gaudium et spes, ustęp 12 i dalsze (poświęcone godności ludzkiej) oraz ustęp 41 (szczegółowo omawiający prawa człowieka). Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, ogłoszony w roku 1983, będący w pewnym sensie ostatnim aktem Soboru Watykańskiego II 26, poświęca szczególną uwagę obowiązkom i prawom wszystkich wiernych chrześcijan w życiu Kościoła 27.
W tym współczesnym nauczaniu apostolskim wyodrębnić można dwa, wzajemnie się uzupełniające, główne kierunki. Pierwszy, który możemy nazwać "wstępującym", dotyczy naturalnego prawa ludzi, opartego o stwierdzenia i argumenty rozumowe, ale potwierdzonego i wywyższonego przez Boże objawienie, siłę Ewangelii. W tym aspekcie człowiek ukazuje się nie jako przedmiot lub narzędzie, którym inni mogliby manipulować, ale jako cel pośredni, którego dobro jest brane pod uwagę zarówno jako takie, jak i z punktu widzenia odniesienia do Boga. Człowiek bowiem jest obdarzony duszą, rozumem, sumieniem, poczuciem odpowiedzialności. Jest też powołany do czynnego uczestnictwa w życiu społecznym. Tak więc stosunki między ludźmi powinny umożliwiać poszanowanie tej podstawowej godności każdego człowieka, powszechną sprawiedliwość i życzliwość, a w miarę istniejących możliwości również wychodzenie naprzeciw potrzebom wszystkich.
"Zstępującym" można zaś nazwać inny kierunek doktrynalny, który odnajdujemy we współczesnym nauczaniu apostolskim. Zakres bowiem i podstawy praw ludzkich ukazuje się w świetle Słowa biorąc jednocześnie pod uwagę ludzką kondycję oraz wymogi ofiary paschalnej. Dzięki Bożej interwencji wszyscy ludzie zostali ubogaceni godnością przybranych dzieci Boga i stają się zarazem podmiotem najwyższej sprawiedliwości i miłości i są nimi obdarowani. Ta chrystologiczna podstawa praw człowieka będzie przedmiotem szczegółowej analizy w dalszych tezach niniejszego tekstu, które uwypuklają światło i łaskę teologii historii zbawienia. Tu wystarczy podkreślenie, że "zasada wzajemności", która w wielu tradycjach religijnych i filozoficznych jest przedstawiona jako podstawa praw człowieka, uzyskuje znaczenie chrystologiczne w słowach Jezusa: Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny (...) Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie (Łk 6, 36 i 31).

II
Światło teologii historii zbawienia

1. Człowiek pojmowany jako stworzenie

Zgodnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II szczególną uwagę należy zwrócić na teologię historii zbawienia, poszukując więzi miedzy tą teologią a naszą godnością ludzką. Ta ostatnia nabiera szczególnego wyrazu, jeżeli spojrzymy na nią w świetle Chrystusa stwórcy (J l, 3), wcielonego (tamże l, 14), który został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia (Rz 4, 25).
Spójrzmy więc najpierw na człowieka jako na istotę stworzoną przez Boga. Tu objawia się ta mądrość, siła i dobroć Boga, tak często wspominane w Piśmie Świętym 28, wobec których również rozum ludzki nie pozostaje obojętnym 29. Gdy się bowiem patrzy na człowieka z pewnego punktu widzenia, jako na stworzonego przez Boga, można dostrzec szczególną zbieżność, między tą doktryną teologiczną z jednej strony, a filozofią metafizyczną i moralną, z drugiej.
W biblijnym ujęciu stworzenia człowieka trzy aspekty nabierają szczególnego znaczenia. Historycznie, człowiek jest zarazem duchem, duszą i ciałem 30. Nie jest po prostu produktem ogólnej ewolucji materii, ale niezwykle szczególnym wynikiem działania Boga, bowiem został stworzony na jego obraz (Rdz l, 27). Człowiek nie jest tylko bytem cielesnym, ale również inteligencją szukającą prawdy, świadomością i odpowiedzialnością, dzięki którym winien dążyć do dobra zgodnie z możliwościami swej wolnej woli. Te różnorodne prerogatywy stanowią podstawę godności wszystkich ludzi i w każdym z nich winna być ona szanowana.
Bowiem - a jest to drugi charakterystyczny element wykładu biblijnego - osoby ludzkie zostały stworzone w wymiarze społecznym, w różnorodności płci 31, która jest podstawą związku małżeńskiego we wzajemnym darze miłości i szacunku między małżonkami i wobec dzieci, które zrodzone zostaną z tej, pojmowanej we wszystkich wymiarach, ludzkiej miłości. Rodziny jednoczą się w większe jednostki, we wspólnoty i społeczeństwa, w których musi panować taki sam szacunek dla osób. Jako stworzeni przez Boga i obdarzeni tymi samymi charakterystycznymi i podstawowymi przymiotami, wszyscy członkowie rodzaju ludzkiego godni są tego samego szacunku. Z natury społecznej człowieka wynika - podkreśla konstytucja Gaudium et spes - że istnieje wzajemna zależność między postępem osoby ludzkiej i rozwojem społeczeństwa. Osoba ludzka jest i powinna być zasadą, podmiotem i celem wszystkich urządzeń społecznych, ponieważ z natury swej koniecznie potrzebuje życia społecznego 32.
Trzecią cechą człowieka, pojmowanego jako ,,natura stworzona", jest misja powierzona mu przez Boga, misja panowania nad wszystkimi istotami wszechświata, prawie jako "regent" rzeczywistości ziemskiej 33. Tak człowiek rozwija własną godność na różne sposoby wynajdując technikę, tworząc sztukę, naukę, kulturę, filozofię itp. A w dziele tym nie może być nieobecna troska o prawa człowieka, bowiem wszelka działalność musi być tak prowadzona, aby każda osoba ludzka mogła mieć zapewniony równy udział w podziale współodpowiedzialności, obowiązków i korzyści. Im zaś bardziej potęga ludzi rośnie - wyjaśnia Gaudium et spes - tym szerzej sięga zarówno odpowiedzialność jednostek, jak i społeczeństwa 34.

2. Człowiek jako grzesznik

W drugim stadium historii zbawienia jak pisze święty Paweł w Liście do Rzymian (l, 21), spotykamy się z rzeczywistością grzechu: Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Depcząc sprawiedliwość wobec Boga i braci, wbrew wszelkiemu rozumowi, wybrali egoizm, ducha przemocy, niesprawiedliwie zdobyte bogactwa, odrzucenie odpowiedzialności i fałszywe rozkosze wszelkiego rodzaju. Podobne zachowanie budzi w sercu tę wewnętrzna ślepotę, którą Kościół współczesny niestrudzenie demaskuje jako utratę "poczucia grzechu", zjawisko raczej rozpowszechnione w naszych czasach. Z tej straszliwej pustki moralnej może zrodzić się niebezpieczeństwo, że zarówno realizacja praw człowieka jak i rewindykacje w tej dziedzinie pozostaną bezskuteczne. Często bowiem wszystkie wysiłki mogą być skierowane ku zmianie "struktur grzechu", bez najmniejszej aluzji do potrzeby nawrócenia serc. Nie możemy zapominać, że takie struktury są zazwyczaj owocem win osobistych, że korzenie ich tkwią w samym grzechu pierworodnym i jako suma win bywają nazywane "grzechem świata". Z powodu grzechu i jego następstw, a mianowicie stałego, egoistycznego skupienia się na samym sobie, człowiek współczesny, w im większym stopniu dysponuje możliwościami technicznymi i ekonomicznymi, tym bardziej ulega pokusie przybrania postawy absolutnego władcy (a nie wyznaczonego przez Boga administratora) tworząc struktury niosące innym coraz większy ucisk.
Głosząc naukę o grzechu we wszystkich jej aspektach, Kościół wzywa ludzi do nawrócenia serc, aby porzucili wszelką niesprawiedliwość i w pełni realizowali sprawiedliwość. Sprawiedliwość ta musi uznawać zarówno prawa Boga - Ojca jak i ludzi - braci. Tak pojmowane głoszenie nauki o grzechu stanowi istotny wkład w rozwój praw osoby ludzkiej. Dzięki tej nauce chrześcijanie mogą wnieść sobie właściwy wkład w powszechne dziś działania na rzecz stosowania tych praw. Ogólne spojrzenie na dynamikę nauczania Kościoła pozwala dostrzec, że przypomina ono o grzechu i jego wpływie na "struktury grzechu" nie po to, aby wzbudzać pesymizm, ale aby szukać środków dla przywrócenia godności ludzkiej w ofiarowanej wszystkim łasce Chrystusowej. "Upadła natura" jest historycznie biorąc oczekiwaniem na odkupienie.
Zresztą ta upadła natura nie jest nigdy uważana, nawet w odniesieniu do najpodlejszego z ludzi, za pozbawioną wszelkich praw i godności, lub niezdolną do jakiegokolwiek pozytywnego działania w życiu społecznym 35. Jest obrazem Boga, prawda, że zdeformowanym, ale zawsze mogącym być uzdrowionym dzięki łasce; nawet zanim do tego dojdzie, zachowuje swe prawa i wzywana jest do działania na rzecz dobra własnego i społeczeństwa. Wezwanie to oczywiście nie powinno być formułowane tak, aby ludzie swą jedyną nadzieję pokładali w sukcesie ziemskim. Chrześcijanin posiada pewność nadziei teologicznej dotyczącej rzeczywistości ostatecznej, a nie "przedostatniej" a więc tej z tego świata. Musi nieustannie starać się ulepszać ten świat choć, być może, wzorem Chrystusa, zbierze jedynie ziemskie owoce krzyża i ludzkich niepowodzeń. Również przez to podobieństwo do Chrystusa ukrzyżowanego każdy człowiek służący sprawiedliwości przygotowuje eschatologiczne królestwo Boże.

3. Człowiek zbawiony przez Chrystusa

Zupełnie szczególne znaczenie teologii historii zbawienia głoszonej przez Sobór staje się widoczne, gdy spojrzymy na skutki Odkupienia dokonanego przez Chrystusa. Przez swój krzyż i zmartwychwstanie Chrystus Odkupiciel udziela ludziom zbawienia, łaski, siły miłości; ofiarowuje im również łatwiejszy dostęp do uczestniczenia w życiu Bożym: tym samym też - jak wyjaśnia Gaudium et spes - ożywiając, oczyszczając i umacniając te szlachetne pragnienia, dzięki którym rodzina ludzka zabiega o uczynienie własnego życia bardziej ludzkim i o poddanie całej ziemi temu celowi 36.
Te dary, odpowiedzialność i prawa Chrystus przekazuje odkupionej naturze ludzkiej a zarazem zachęca wszystkich aby przez wiarę, która działa z miłości (Ga 5, 6) włączyli się w jego tajemnicę paschalną. Po tym poznaliśmy miłość Bożą, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci (l J 3, 16) nie pobłażając już swemu egoizmowi, zawiści, skąpstwu, wszelkiego typu wynaturzonym pożądaniom, demonstracyjnemu luksusowi, pożądliwości oczu i życiowej pysze (Por. tamże 2, 16).
Ze swej strony, apostoł Paweł opisuje tę śmierć dla grzechu i nowe życie "w Chrystusie" zalecając uczniom Pana, aby unikali ostentacji i afektacji 37. Jako członkowie wspólnoty chrześcijańskiej, będą oni szanowali różnorodność powołań i darów oddając sprawiedliwość każdemu 38. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi. W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie (Rz, 12, 10). Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach. Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne (...) nikomu złem nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi (tamże 12, 16-17; 6, 1-14; 12, 3-8).
Nauczanie, przykłady tak jak i tajemnica paschalna Jezusa, umacniają wysiłki podejmowane przez samych ludzi dla zbudowania świata bardziej zgodnego z wymogami godności ludzkiej, bycia bardziej sprawiedliwymi i prawymi. Chrześcijaństwo jest instancją krytyczną dla deformacji, jakim mogą ulegać ludzkie wysiłki, gdy sięgają po skrajną utopię lub uciekają się do środków sprzecznych z Ewangelią; otwiera perspektywy przekraczające ludzkie starania, które zamknięte są własnymi ograniczeniami. Ewangelia bowiem stwarza nowe, specyficznie chrześcijańskie podstawy godności prawom osoby i otwiera przed ludźmi, uważanymi za prawdziwe dzieci Boże oraz braci Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, nowe i szersze horyzonty.
Chrystus był i jest obecny w całej ludzkiej historii. Na początku było Słowo (...). Wszystko przez Nie się stało (J l, l-3). On jest obrazem Boga niewidzialnego - Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi (Kol l, 15; por. l Kor 8, 6; Hbr l, l-4). W swym Wcielenia udzielił naturze ludzkiej godności, nie mającej sobie równych. W ten sposób, Syn Boży połączył się w pewnym sensie z człowiekiem 39. Podczas swego ziemskiego bytowania stał się współuczestnikiem ludzkiej kondycji we wszystkich jej aspektach, poza grzechem. Przez swe cierpienie cielesne i duchowe podczas męki ukrzyżowania podzielił naszą ludzką kondycję. Również jego przejście od śmierci do zmartwychwstania jest nowym darem, który ma być przekazany wszystkim ludziom. W Chrystusie, zmarłym i zmartwychwstałym, odnajdujemy pierwociny nowego człowieka, którego można przemienić i który jest przemieniony ku wyższej kondycji.
Tak więc, każdy chrześcijanin, we własnej duszy i życiu codziennym, winien podporządkowywać się wymogom nowego życia i zachowywać się zgodnie z wymogami godności chrześcijańskiej. Ze szczególną uwagą będzie się odnosił do poszanowania praw innych 40. Zgodnie z prawem Chrystusa 41 i nowym przykazaniem miłości 42, nie będzie dążył do zaspokojenia własnych interesów, unikać będzie wszelkiego egoizmu 43.
Używając dóbr ziemskich, chrześcijanin musi przyczyniać się do ujawniania chwały stworzenia uwalniając ją z niewoli zepsucia grzechem 44, aby służyć sprawiedliwości dla każdego człowieka przez godność ludzką, wspólnotą braterską i wolność 45. W ten sposób, ponieważ ze względu na pewne aspekty życia ziemskiego, przez grzech nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka już od dziś, przez nowe życie, musimy nosić wyobrażenie człowieka niebieskiego (l Kor 15, 49), który nieuchronnie "preegzystuje" dla dobra wszystkich.

B. PORÓWNANIA I PROPOZYCJE

I
Porównania

1. Różnorodność konkretnych kondycji ludzkich

Po wyłożeniu specyficznej nauki chrześcijańskiej o godności i prawach osoby ludzkiej wynikającej ze współczesnej teologii katolickiej, Komisja uważa za wskazane dokonanie analizy tej samej tematyki w świetle aspektów związanych z innymi dyscyplinami nauki, kulturami i środowiskami społecznymi, gospodarczymi i politycznymi we współczesnym, tak zwanym "Pierwszym", "Drugim" i "Trzecim" Świecie.
Idea godności osoby ludzkiej i praw człowieka rozwijała się w dużym stopniu pod wpływem doktryny chrześcijańskiej w zakresie antropologii. Została potwierdzona w powszechnych deklaracjach naszego wieku. Dziś, jednak, bywa coraz częściej odrzucana lub łamana zarówno z powodu błędnej interpretacji tych tekstów jak i ich pogwałceń, które uniemożliwiają jej stosowanie.
Gdy dokonamy przeglądu ostatniego trzydziestolecia - pisał niedawno Jan Paweł II - mamy wiele przyczyn do radości z powodu postępu, jaki dokonał się w tej dziedzinie. Jednak, nie można nie dostrzegać, że świat, w którym żyjemy daje nam zbyt wiele przykładów ucisku i niesprawiedliwości. Łatwo jest dostrzec rosnący rozziew miedzy deklaracjami ONZ z jednej strony, a masowym narastaniem łamania praw człowieka we wszystkich społeczeństwach i na całym świecie, z drugiej 46.
Zastanawiając się nad tą sytuacją, chrześcijanin współczesny pragnie odróżnić dobro od zła, nie po to by kogoś potępiać, ale aby wszyscy stali się bardziej świadomi i lepiej przyczyniali się do wspólnego dobra przez poszanowanie i przestrzeganie praw i godności osoby ludzkiej. Chrześcijanin wzywa wszystkich nie tylko do przyjęcia Królestwa Chrystusowego, królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju, ale również do ustanowienia wszędzie stosunków prawdziwie ludzkich i zgodnych z rozumem. Jest z jednej strony świadom własnej szczególności i tożsamości chrześcijańskiej, która nakazuje przestrzeganie "paradoksalnych praw" królestwa Bożego już na tym świecie 47, z drugiej zaś jest świadom swej głębokiej jedności ze wszystkimi ludźmi dobrej woli. W tym duchu, dokonawszy przeglądu sytuacji w "trzech światach", na które dzieli się dziś ludzkość 48, Komisja uznała, że może uczynić dwie sugestie również wobec tych, którzy nie dzielą z nami wiary katolickiej. Pierwszą 49, na płaszczyźnie ogólnej refleksji filozoficznej, tradycyjnej i współczesnej; drugą, bardziej konkretną, zmierzającą do udoskonalenia współpracy międzynarodowej oraz do lepszej ochrony prawnej wszystkich swobód, również wobec władz publicznych i rządów, które w niektórych wypadkach, mogłyby okazać się mniej troskliwe w dziedzinie ochrony swobód indywidualnych.

2. "Pierwszy Świat"

W tak zwanym "Pierwszym Świecie" 50 godność i prawa człowieka głoszone są z mocą, zaś inicjatywy na rzecz ich poszanowania są coraz liczniejsze. Mamy tu niewątpliwie do czynienia z godnym uwagi postępem. Z drugiej jednak strony, jeżeli prawa te są interpretowane w sposób czysto formalny i czysto "autonomicznie", dochodzi do takiej koncepcji wolności, która może nie sprzyjać poszanowaniu prawdziwej godności ludzkiej. Paradoksalnie, prawdziwa wolność i godność mogą zostać wypaczone, jak dowodzą tego przytoczone przykłady. Liczne społeczeństwa "Pierwszego Świata" są dość bogate i gwarantują swym członkom wielką swobodę indywidualną. Jednak przejawia się w nich tendencja do konsumizmu, który w rzeczywistości prowadzi do egoizmu 51. Tak więc, w społeczeństwach "Pierwszego Świata" czasem zanika poczucie wartości wyższych (naturalizm), zarysowuje się tendencja do troszczenia się tylko o samych siebie (indywidualizm) zanika wola podporządkowywania się normom moralnym (fałszywa autonomia 52, rozluźnienie obyczajowe, tzw. "prawo do odmienności"). W efekcie, wielu źle znosi ograniczenie narzucane ich swobodzie czy to przez obowiązki związane z zachowaniem dobra wspólnego, czy też szacunek konieczny dla praw i wolności innych. W ten sposób rodzi się pozbawione wszelkich hamulców pragnienie wolności, które staje się normą życia społecznego i moralnego 53. Poza tym, nie eliminuje się i nie zwalcza w wystarczającym stopniu ewidentnych różnic społecznych między obywatelami tego samego kraju. Jakkolwiek zjawiska te nie występują wyłącznie w "Pierwszym Świecie", należy jednak przyznać, że taka mentalność prowadzi do tego, że kraje najsilniejsze podporządkowują inne swym celom, otwierając drogę ku dyskryminacji praw.
Wynika stąd jasno, że nie wystarczy staranne sformułowanie norm prawnych i uroczyste ich ogłoszenie. Będzie to zresztą zawsze niewystarczające, jeżeli ludzie nie nawrócą się w głębi serc i nie postanowią, odnowieni w miłości Chrystusa, żyć zgodnie z wymogami sprawiedliwości społecznej i imperatywów moralnych, przyjętych wraz z nawróceniem.

3. "Drugi Świat"

[- - -] [Ustawa z 31 VII 1981, O kontroli publikacji i widowisk art. 2, pkt. 3 (Dz. U. nr 20 poz. 99, zm.: 1983 Dz. U. nr 44, poz. 204)]. 54

4. "Trzeci Świat"

Inne problemy dotyczą pojmowania problemów praw człowieka w tak zwanym "Trzecim Świecie", w którym warunki życia są oczywiście bardzo odmienne, nowe narody bowiem pragną dowartościować i zachować własną kulturę, pogłębić niezależność polityczną oraz przyspieszyć rozwój techniczny i gospodarczy. W krajach tych, przeważają aspekty społeczne praw człowieka.
Po zakończeniu okresu kolonizacji, której skutki nie są bynajmniej jednoznaczne i podczas którego popełniono wiele niesprawiedliwości, młode narody zupełnie słusznie oczekują większej sprawiedliwości zarówno w dziedzinie stosunków gospodarczych jak i politycznych. Uważają one, że często nie uznaje się w pełni ich praw opartych o sprawiedliwość międzynarodową, że ich siła i waga polityczna jest często mniejsza niż ta, jaką cieszą się kraje Pierwszego i Drugiego Świata. Bardzo rzadko kraj biedny może w pełni egzekwować prawo do własnej suwerenności, jeżeli nie sprzymierzy się z tym czy innym krajem bogatszym i silniejszym, który będzie jednak wówczas narzucać mu swą hegemonię.
Na płaszczyźnie międzynarodowej warunki gospodarcze i handlowe obwarowane są często niesprawiedliwymi klauzulami, tak jak się to ma na przykład w dziedzinie sprzedaży produktów rolnych i wynagradzania robotników zatrudnionych przez firmy zagraniczne lub międzynarodowe. Pomoc udzielana krajom biednym przez kraje bogate jest najczęściej minimalna, zaś narody bogate nierzadko wykazują wobec narodów biednych zatwardziałość serca piętnowaną już przez proroków i samego Pana Jezusa. Bardzo rzadko docenia się kulturę miejscową jako dobro samo w sobie lub w skali międzynarodowej. Oczywiście takie niedostatki zdarzają się również w stosunkach między samymi krajami Trzeciego Świata i należy je przezwyciężyć, aby można było osiągnąć prawdziwy postęp. W takich warunkach jest rzeczą pilną, aby Kościół katolicki dał świadectwo na rzecz tych, których gnębią tak liczne trudności.

II
Propozycje i nadzieje

1. Personalistyczne tendencje filozoficzne

Jak mogliśmy to stwierdzić, bardzo poważne trudności wynikają już przy ustaleniu znaczenia praw człowieka i ich stosowania zarówno w "Pierwszym" jak w "Drugim" i "Trzecim Świecie". Tym trudnościom - jak to już wspomnieliśmy 55, chrześcijanie współcześni powinni przeciwstawić 56, zarówno siłę wiary, w którą wierzą i którą powinni stosować w życiu praktycznym jak i oświecającą siłę teologii i filozofii chrześcijańskiej. Nie można zapominać przy tym o niezbędnej pomocy zarówno praktycznej 57, jak i doktrynalnej 58. W dziedzinie filozofii, Komisja chciałaby przede wszystkim podkreślić propedeutyczne i doktrynalne wartości zawarte w aktualnych tendencjach personalistycznych, szczególnie gdy są one zakorzenione 59 w zawsze aktualnym dziedzictwie filozoficznym i są w ten sposób umocnione przez doktrynę tradycyjną.
Wbrew materialistycznemu naturalizmowi 60 i ateistycznemu egzystencjalizmowi, "personalizm wspólnotowy" głosi, że człowiek jest, ze swej natury lub jako byt wyższy, skierowany ku celom przekraczającym procesy fizyczne tego świata. Taki personalizm jest zasadniczo odmienny od indywidualizmu, podkreśla społeczną naturę człowieka, patrząc na jednostkę przede wszystkim w relacji do innych jednostek a dopiero na drugim miejscu w relacji do rzeczy. Osoba jako taka nie może istnieć ani osiągnąć pełnego rozwoju bez jedności i porozumienia z innymi ludźmi. Tak pojmowana wspólnota personalistyczna jest zasadniczo odmienna od społeczności czysto politycznych i grup społecznych, które lekceważą sobie rzeczywistość duchową i prawdziwą autonomię.
Z tego punktu widzenia pożyteczne jest szukanie podstaw tego personalizmu w tradycji i filozofii chrześcijańskiej, przede wszystkim w nauce świętego Tomasza. By ułatwić poszukiwania przypomnimy, że wedle tego mistrza, substancje naturalne istnieją po to, aby działać. Działanie bowiem jest doskonałością istot. Pośród tworów natury człowiekowi właśnie, jako istocie inteligentnej i wolnej należne jest miejsce uprzywilejowane. Jako substancja inteligentna człowiek panuje nad swymi działaniami i dlatego ma zaszczyt nosić wyrażające jego godność miano osoby. W konsekwencji, człowiek nie podejmuje tylko zwykłych, właściwych zwierzętom działań, ale również działania szczególne, jemu tylko właściwe, owoc rozumu i woli. Będąc wolnym, człowiek winien realizować swe powołanie zapoznawszy się z nim dzięki rozumowi. Rozpoznanie to jednak nie powoduje ukierunkowania człowieka w jednym, określonym kierunku - posiada on wolny wybór wybrania własnego modelu życia i swej drogi. Każda osoba samookreśla się również przez powołanie, które winna realizować i cel, który winna osiągnąć.
Wymagania wynikające z jego bytu osobowego są przedstawiane woli człowieka jako zadania do wykonania. Te zadania (lub te konieczności), które człowiek może przyjąć lub odrzucić, wymagają przede wszystkim aby był świadom tego, czym naprawdę jest i aby żył zgodnie z szlachetną istotą swego bytu. Taka odpowiedzialność człowieka może być lepiej zrozumiana w świetle religii, bowiem to, czym osoba ludzka jest i jej godność, postrzegane jest w świetle planu Bożego. Dlatego możemy powiedzieć, że praca nad własną doskonałością jest równoznaczna z posłuszeństwem woli Bożej. Tak więc należy przede wszystkim zdać sobie sprawę, jaka doskonałość powinna być uważana za cel ostateczny osoby ludzkiej. Pytanie to stawia dwa problemy: w jakiej rzeczywistości odnajduje człowiek własną doskonałość (finis qui) i w jaki sposób może osiągnąć to, co go czyni szczęśliwym (finis quo)?
Wedle personalizmu, rzeczywistością, którą człowiek powinien osiągnąć, jest inna osoba, zaś drogą, na której dąży do doskonałości, jest miłość. Miłość bowiem tworzy jedność. Jakkolwiek osoba jest zawsze jedyna i pozostaje tym, czym jest ("ja"), subiektywnym ośrodkiem swego życia, jednak, aby osiągnąć pełnię osobowości, musi w pewnym sensie przekazywać - przez miłość -to "ja", które jest jej "ośrodkiem", innej osobie, która w ten sposób staje się obiektywnym ośrodkiem jej życia (inne "ja", inne "ty"). Przez wzajemną miłość, "ja" i "ty", jakkolwiek pozostają odrębne, stają się jednością ("my" w sensie personalistycznym). Dostrzegamy tu ewangeliczne przygotowanie do nowotestamentowej nauki o jedności osób Boskich w Przenajświętszej Trójcy i osób ludzkich w Ciele Mistycznym oraz między ludźmi a Chrystusem, głową tej pełni.
W społeczności ludzkiej sprawiedliwość szanuje i chroni tę odrębność, której człowiek naturalnie nie może być pozbawiony. Cecha ta ma swe źródło w szacunku, jaki każdy człowiek powinien mieć dla drugiego człowieka. Osoba ludzka jako taka nie może być bowiem nigdy środkiem, którym inni się posługują, lecz musi być zawsze traktowana jako cel. Miłość zaś implikuje ten szacunek i sprawiedliwość właśnie dlatego, że pobudza człowieka do dobrowolnej pracy na rzecz innych.
Prawa osoby ludzkiej wynikają z samego wymogu sprawiedliwości. Wedle sprawiedliwości zaś, każdemu człowiekowi należy się tyle, ile potrzebuje dla swego rozwoju i dla osiągnięcia, w granicach dobra wspólnego, doskonałości własnej istoty. Tak więc pierwszą wartością, jaką należy uznać, jest prawo do życia. Następnie, człowiek nie może rozwijać się jako osoba w świecie, jeżeli brak mu dóbr materialnych. Musi więc nimi dysponować. Z drugiej strony, jako pan swej osobowości człowiek musi się cieszyć prawem do stosownej wolności współodpowiedzialności. Z tej perspektywy, obejmującej zarówno wiarę, teologię jak i filozofię, Komisja pragnie, jako wnioski praktyczne, sformułować pewne życzenia dotyczące wspólnego i powszechnego poszanowania praw człowieka.

2. Życzenia odnoszące się do wzajemnego i powszechnego poszanowania praw człowieka

Jak właśnie stwierdziliśmy, istnieje dziś na świecie powszechna raczej zgoda co do normatywnej i moralnej wartości praw człowieka; istnieją jednak głębokie rozbieżności, jeśli chodzi zarówno o ich podstawy filozoficzne i interpretację prawną jak i stosowanie w życiu politycznym. W konsekwencji, w dziedzinie tej obserwujemy wiele dwuznaczności. Rzeczywistość pełna jest często niesprawiedliwości i przejawów łamania praw osoby.
Ponieważ współczesna sytuacja w dziedzinie uznania praw człowieka jest właśnie taka, należy zawsze pamiętać, że przyjmując, iż podstawową zasadą jest stwierdzenie, że wartość godności ludzkiej jest najwyższym dobrem, do którego należy zmierzać w porządku moralnym i że musi znajdować ono wyraz w prawodawstwie, należy przede wszystkim jasno i precyzyjnie zdefiniować prawa człowieka i nadać im kształt prawny. To, czy te podstawowe prawa będą respektowane w praktyce, zależeć będzie od osiągnięcia konsensusu przekraczającego filozoficzne i socjologiczne odmienności koncepcji człowieka. Gdy zgoda ta zostanie osiągnięta, będzie mogła służyć jako podstawa dla wspólnej interpretacji praw człowieka, przynajmniej na płaszczyźnie politycznej i społecznej. Podstawy tej należy szukać w oparciu o trzy zasady podstawowe: wolność, równość i współuczestnictwo. To od tych trzech praw podstawowych zależą prawa odnoszące się do swobody osobistej, równości wobec prawa, współuczestnictwa w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym. Ścisły związek między trzema zasadami podstawowymi wyklucza wszelką interpretację jednostronną na przykład liberalną, funkcjonalistyczną czy kolektywistyczną.
Uznając prawa podstawowe wszystkie narody muszą czuwać nad stworzeniem podstawowych warunków wolnej i godnej egzystencji. Oczywiście, podejmując te działania należy brać pod uwagę szczególne warunki każdego narodu w dziedzinie kultury, życia społecznego i gospodarczego.
Raz zdefiniowane prawa podstawowe winny zostać wpisane do konstytucji i ustawodawstwa oraz zagwarantowane sankcją prawną. Jednak nigdy nie osiągnie się pełnego poszanowania i wcielenia w życie praw człowieka bez uznania przez wszystkie państwa - szczególnie w obliczu konfliktów - jurysdykcji instytucji międzynarodowej i wyrzeczenia się w tych wypadkach nieograniczonego sprawowania władzy. Aby osiągnąć tę międzynarodową zgodę prawną, niezbędne jest odrzucenie doktrynalnych konfliktów przeszłości i najbardziej restryktywnych modeli właściwych niektórym wspólnotom. Niezbędnym jest również, aby w całej rodzinie ludzkiej wszyscy obywatele i każdy z nich z osobna przywiązywali wielką wagę do praw podstawowych i troszczyli się o żywotność wartości, które są ich źródłem.

Przypisy:
1. Nr 65 z 1984 roku, ss. 229-481.
2. Kan. 747 § 2.
3. Patrz niżej, 2-3.
4. A, I, l.
5. KDK 79.
6. A, II, l.
7. A, II, 2.
8. A, II, 3.
9. B, I, 1-4.
10. B, II, l.
11. B, II, 2.
12. Powszechna deklaracja praw człowieka z 10 XII 1948 art. 5.2.
13. Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych z 16 XII 1966.
14. Por. Jan Paweł II, Przemówienie do prawników z 10 III 1984.
15. Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych, dz. cyt., art. 5, 2.
16. Powszechna deklaracja praw człowieka, dz. cyt., Preambuła.
17. Nr 26.
18. Por. KDK 20.
19. Por. tamże, 12, 14-16, 36.
20. Por. A, II, 2.
21. Tamże, 22, 32, 38, 45.
22. Por. Rz 13, 8-10.
23. Jr 31, 31-39; Ez 36.
24. Por. Mt 5, 48; Łk 6, 36.
25. Por. Ga 5, 19-23.
26. Jan Paweł II wielokrotnie w ten sposób przedstawiał nową legislację kanoniczną, zob. Przemówienie do uczestników kursu na temat nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego, "L'Osservatore Romano" z 21-22 XI 1983; Do sędziów trybunałów kościelnych, ,,L'Osservatore Romano" z 9-10 XII 1983; Przemówienie do Świętej Roty Rzymskiej, AAS 76 (1984), 664; adhortacja apostolska Redemptionis donum, 2.
27. Kan. 208- 223.
28. Szczególnie Rdz l-3.
29. Rz l, 20.
30. l Tes 5, 23.
31. Rdz l, 27; 2, 24.
32. Nr 25.
33. Rdz 1, 26.
34. Nr 34.
35. Por. Rz 2, 14.
36. Nr 38.
37. Por. Rz 12, 3
38. Por. tamże 12, 4-8.
39. Por. KDK 22; Redemptor hominis, 8.
40. Por. Rz 13, 8-10.
41. Por. Ga 6, 2.
42. Por. J 13, 34.
43. Por. l Kor 13, 5.
44. Por. Rz 8, 19-25.
45. Por. KDK 39.
46. Jan Paweł II, Orędzie do Sekretarza Generalnego ONZ z 2 XII 1978. Tłum. pol.: Jan Paweł II, Nauczanie społeczne 1978-1979, Warszawa 1982, s. 50-54. Przemówienie w siedzibie ONZ, 2 X 1979. Tłum. pol. ,,Chrześcijanin w świecie" 1979 nr 11 (83). Papież stwierdza w nim w szczególności: Jeśli natomiast prawdy i zasady zawarte w tym dokumencie [Powszechnej deklaracji praw człowieka ONZ] zostaną zapomniane, opuszczone, jeśli zatracą w świadomości każdego i wszystkich tę swoją pierwszą wyrazistość, jaką miały w momencie swych bolesnych narodzin, wówczas szlachetnej celowości Organizacji Narodów Zjednoczonych (...) może zagrozić ponowna ruina.
47. List do Diogeneta, 5.
48. B, I, l-3.
49. B, II, l.
50. Wyrażenie ,,Pierwszy Świat" jest, poza środowiskiem specjalistów z dziedziny polityki i socjologii, używane raczej rzadko, a zostało ukute na wzór wyrażenia "Trzeci Świat" po wojnie w Indiach. KDK 9 ogranicza się do wymienienia narodów będących na drodze rozwoju i narody bogatsze, rozwijające się szybciej.
51. Paweł VI podkreśla to w skierowanym do kard. Roy'a liście apostolskim Octogesima adveniens: egoizm i żądza władzy wciąż jeszcze pobudzają umysły ludzi (p. 15).
52. Zwolennicy absolutnej autonomii człowieka zapominają o naukach Gaudium et spes: Albowiem choć Zbawiciel jest tym samym Bogiem co i Stworzyciel, jeden jest Pan dziejów ludzkich i dziejów zbawienia, to jednak słuszna autonomia stworzenia, a zwłaszcza człowieka, nie jest w tym porządku Bożym przekreślona, lecz raczej przywracana do swojej godności i ugruntowywana (42), Fałszywa zaś autonomia nie ocala godności osoby ludzkiej, ale raczej ją zatraca (tamże).
53. Niezbędna równowaga, która musi istnieć między elementami życia społecznego została bardzo dobrze opisana przez Jana XXIII w encyklice Pacem in terris: Ponieważ ludzie mają naturalną skłonność do zrzeszania się, powinni ze sobą współżyć i starać się wzajemnie o dobro innych. Dlatego właściwie ułożone współżycie ludzi wymaga, aby w równej mierze uznawali oni wzajemne prawa i wypełniali swe obowiązki (p. 31).
54. Niestety w tekście źródłowym nastąpiła w tym miejscu ingerencja cenzury. Przepraszamy (przyp. red.).
55. B, I, l.
56. Jak przypomina o tym Lumen gentium w p. 25.
57. Prawo międzynarodowe; por. B, II, 2.
58. Por. co na ten temat powiedziano w A, I-II.
59. Jak przypomina Optatam totus w p. 15.
60. Por. B, I, 3.

Z języka włoskiego tłumaczyła Barbara Różycka.
Adiustacja tekstu: Grzegorz Kulik.