WPROWADZENIE
"Haniebna rana naszych czasów"
W swoim posłaniu z 25 czerwca 1982 r. do Wysokiego Komisarza
Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców Papież Jan
Paweł II tak właśnie określił problem uchodźców.
Dzisiaj, dziesięć lat później, rana ta pomimo nieustannych
wysiłków społeczności międzynarodowej oraz organizacji
charytatywnych nadal się pogłębia, ogarniając kraje najuboższe:
około 90 % uchodźców znajduje się w krajach Trzeciego Świata.
I tak bardzo wysoka, bo wynosząca około 17 mln liczba osób, które
prawo międzynarodowe uznaje za uchodźców w ścisłym sensie,
zostaje dziś podwojona, jeśli dodamy do niej liczbę ludzi
wysiedlonych w obrębie własnych krajów i pozbawionych ochrony
prawa. Wzrasta również stale liczba osób opuszczających swe
kraje w celu uniknięcia skrajnej i wyniszczającej nędzy.
Jakkolwiek trzeba zawsze rozróżniać uchodźców od migrantów,
niejednokrotnie trudno jest przeprowadzić tutaj ścisłą linię
podziału, a pewne dowolne interpretacje w tej dziedzinie
wykorzystywane są często do uzasadniania restryktywnych decyzji
politycznych, które niewiele mają wspólnego z poszanowaniem
godności osoby.
Niniejszy dokument nie zamierza jedynie rozbudzić słabnącego
nieraz zainteresowania opinii publicznej nieludzkimi warunkami życia
uchodźców, zagubionych w czasie i przestrzeni tak bardzo, że
tracą tożsamość; pragnie raczej skupić międzynarodową
solidarność nie tylko wokół skutków opisanej tu tragedii,
lecz przede wszystkim wokół jej przyczyn: w świecie, w którym
prawa człowieka są bezkarnie deptane, będzie coraz więcej
uchodźców wszelkiego typu.
Podkreślając raz jeszcze prymat i godność osoby, Kościół
zwraca się do każdego człowieka i do wszystkich narodów oraz
do przywódców społeczności narodowych i międzynarodowych z
apelem, aby w sposób twórczy i odważny poszukiwali
sprawiedliwych i trwałych rozwiązań problemu, który Papież
Jan Paweł II nazwał "być może największą tragedią z
wszystkich ludzkich tragedii naszych dni" (przemówienie do
uchodźców w Morong, Filipiny, 21 lutego 1981, AAS 73 [1981],
390).
Kard. Roger Etchegaray
Przewodniczący Papieskiej Rady "Cor
Unum"
Abp Giovanni Cheli
Przewodniczący Papieskiej Rady ds.
Duszpasterstwa Migrantów i Podróżnych
I
Uchodźcy wczoraj i dziś: pogłębiająca się tragedia
Uchodźstwo w dziejach narodów
1. Uchodźcy nie pojawili się dopiero w naszych czasach. W ciągu
dziejów napięcia pomiędzy różnymi społecznościami
kulturowymi i etnicznymi oraz między prawami jednostki a władzą
państwa często prowadziły do wojen, prześladowań, wypędzenia
i ucieczki. Doświadczenia takie tkwią głęboko w zbiorowej
pamięci każdego narodu i również w Biblii spotykamy typowe
tego przykłady. Bracia Józefa udali się do Egiptu, zmuszeni do
tego straszliwą klęską głodu (por. Rdz 42, 1-3); pokolenie
Judy, pokonane w wojnie, zostało uprowadzone do niewoli "z
dala od własnego kraju" (2 KrI 25, 21);
Józef wziął Jezusa i Jego Matkę i uciekł z nimi nocą do
Egiptu, "bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić"
(Mt 2, 13); "Wybuchło wówczas wielkie prześladowanie w Kościele
jerozolimskim. Wszyscy, z wyjątkiem Apostołów, rozproszyli się
po okolicach Judei i Samarii" (Dz 8, 1).
Sytuacja uchodźców
2. Dramat wygnania istnieje na całym świecie i nieustannie się
nasila, tak że wiek nasz nazwany został "wiekiem uchodźców".
Wielu z nich, jak np. żyjący w licznych obozach Palestyńczycy,
przeżywają to traumatyczne doświadczenie przez całe lata, a
nawet pokolenia, nie zaznawszy nigdy innego rodzaju życia. Za
nie zawsze dokładnymi, ale przecież nader wymownymi danymi
statystycznymi kryje się cierpienie jednostek i całych narodów.
Uchodźcy utracili zarówno te miejsca na ziemi, które nadawały
sens i godność ich życiu, jak i te, które przypominały
wydarzenia z ich historii. Nie mogą się już modlić na grobach
własnych rodziców. Doświadczenia niektórych uchodźców są
szczególnie dramatyczne, jak np. w przypadku boat people czy
prześladowanych grup etnicznych 1.
Wobec przepełnienia wielu tzw. obozów dla uchodźców,
niepewności granic międzypaństwowych oraz polityki
odstraszania, która sprawia, że niektóre obozy są nieomal więzieniami,
życie w nich jest często pełne udręk. Nawet traktowany
humanitarnie uchodźca czuje się upokorzony: nie może już
decydować o swoim losie i jest wydany na łaskę innych.
Uchodźcy o statusie uznanym przez prawo
3. Wszystkich ludzi, którzy wskutek najrozmaitszych konfliktów
i innych sytuacji zagrażających życiu stali się uchodźcami,
można podzielić na różne kategorie. Są wśród nich osoby
prześladowane z powodu rasy, religii lub przynależności do
określonej grupy społecznej czy politycznej. Jedynie uchodźcy
mieszczący się w tych kategoriach są jednoznacznie uznani za
takich przez dwa ważne dokumenty Organizacji Narodów
Zjednoczonych 2. Dokumenty te nie zapewniają ochrony wielu innym,
których ludzkie prawa również są deptane.
Uchodźcy de facto
4. Tak więc międzynarodowa konwencja do kategorii uchodźców
nie zalicza ofiar konfliktów zbrojnych, błędnej polityki
ekonomicznej czy klęsk żywiołowych.
Coraz silniejsza jest jednak tendencja, by ze względów
humanitarnych oraz z uwagi na niedobrowolny charakter migracji
tych ludzi uznać ich za uchodźców de facto. Zresztą państwa-sygnatariusze
konwencji wyraziły nadzieję, że będzie ona stanowić "przykład
także dla działań wykraczających poza ramy umowy" 3.
Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych przy różnych
okazjach zwracało się do Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców z
prośbą, by wykorzystując swoje możliwości starał się
pomagać osobom przebywającym niedobrowolnie poza granicami
swego kraju. W tym kierunku zmierzała praktyka przyjęta w
Europie po obu wojnach światowych, a w ostatnich latach przez
niektóre kraje na innych kontynentach, w których uchodźcy
znajdowali pierwszy azyl 4.
W przypadku tzw. "migracji ekonomicznej" zasady
sprawiedliwości i równości wymagają wprowadzenia właściwych
rozróżnień. Ci, którzy opuszczają swój kraj, ponieważ
panujące w nim stosunki ekonomiczne stanowią zagrożenie dla
ich życia i fizycznego bezpieczeństwa, muszą być traktowani
inaczej niż ci, którzy wyjeżdżają tylko po to, aby polepszyć
swoją sytuację materialną.
Wypędzeni w obrębie własnego kraju
5. Wielu ludzi przemocą wypędzonych ze swych stron rodzinnych
nie opuszcza terytorium państwa. Podczas rewolucji i
kontrrewolucji ludność cywilna znajduje się często w centrum
walk toczonych przez oddziały partyzanckie i rządowe z przyczyn
ideologicznych lub w celu opanowania terytorium i jego zasobów
naturalnych. Względy humanitarne nakazują przyznać ludziom wypędzonym
w takich okolicznościach status uchodźców, w takiej samej
mierze jak tym, którzy zostali oficjalnie uznani przez konwencję
z r. 1951, są oni bowiem ofiarami przemocy tego samego rodzaju.
Tendencje do ograniczenia ochrony uchodźców
6. Choć rośnie świadomość wzajemnej zależności między ludźmi
i narodami, niektóre państwa, kierując się własną ideologią
i własnymi szczególnymi interesami, realizują międzynarodowe
zobowiązania według własnych, arbitralnie ustalonych kryteriów.
Jednocześnie w krajach, które dawniej gościnnie przyjmowały
uchodźców, występuje dzisiaj niepokojąca tendencja polityczna
do ograniczenia liczby azylantów i utrudnienia starań o
uzyskanie azylu. Jakkolwiek okresy recesji gospodarczej mogą
uzasadniać pewne ograniczenia w przyjmowaniu uchodźców, nie można
odmawiać podstawowego prawa do azylu człowiekowi, którego życie
jest w kraju ojczystym zagrożone.
Niepokojem napawa także redukcja środków przeznaczonych na
rozwiązywanie problemu uchodźców oraz osłabienie politycznego
poparcia dla struktur stworzonych w celu świadczenia im
humanitarnej pomocy.
Nowe szanse postępu
7. Wiele osób w różnych krajach opowiada się jednak
zdecydowanie przeciw takim egoistycznym postawom i polityce
restrykcji oraz stara się uwrażliwiać opinię publiczną na
potrzebę ochrony praw wszystkich i okazywania gościnności.
Najnowsze przeobrażenia w środkowej i wschodniej Europie oraz w
innych rejonach świata otwarły nowe perspektywy kontaktów,
dialogu i współpracy. Wolno mieć nadzieję, że obalone mury
nie zostaną odbudowane w innym miejscu.
II
Wyzwania dla społeczności międzynarodowej
Uchodźcy są wyzwaniem dla sumienia świata
8. Pierwsze inicjatywy międzynarodowe miały zakres dość
ograniczony. Były wyrazem współczucia dla cierpień osób
szczególnie prześladowanych, dotyczyły jednak tylko
indywidualnych przyczyn opuszczenia przez nich swego kraju.
Dzisiaj, kiedy liczba ludzi przemocą wysiedlonych jest bardzo
wysoka, międzynarodowe umowy winny zostać zrewidowane, a
ochrona, jaką one gwarantują, powinna objąć również inne
kategorie uchodźców.
W ostatnich latach dyskusja na temat przyczyn, które powodują i
pogłębiają polityczną niestabilność, skupiała się na ubóstwie,
nierówności w rozdziale środków do życia, zadłużeniu
zagranicznym, galopującej inflacji, strukturalnych zależnościach
ekonomicznych i klęskach żywiołowych. Nic dziwnego, że większość
uchodźców pochodzi obecnie z krajów rozwijających się 5.
Jednak do przezwyciężenia różnic politycznych, konfliktów
etnicznych i innych rodzajów rywalizacji nie wystarczy sama
tylko restrukturyzacja stosunków ekonomicznych.
Uchodźcy - ofiary nadużyć władzy - będą istnieć dopóty,
dopóki stosunki pomiędzy jednostkami i narodami nie zostaną
oparte na autentycznej gotowości do coraz głębszej wzajemnej
akceptacji, przy zachowaniu wzajemnie wzbogacającej różnorodności 6.
Prawo do ojczyzny
9. Problemem uchodźców trzeba się zająć u samych jego źródeł,
tzn. na płaszczyźnie rzeczywistych przyczyn wygnania. Najważniejszym
punktem odniesienia nie może przy tym być interes państwa czy
bezpieczeństwo narodowe, lecz jedynie człowiek, tak aby została
uszanowana jego potrzeba życia w społeczności - potrzeba
elementarna, wynikająca z samej ludzkiej natury 7.
Prawa człowieka - w postaci, w jakiej są określone przez
ustawy, umowy i porozumienia międzynarodowe - wskazują drogę,
którą powinniśmy iść. Jednakże trwałe rozwiązanie
problemu uchodźców będzie możliwe dopiero wtedy, gdy społeczność
międzynarodowa, wykraczając poza ustalone normy ochrony uchodźców,
uzna ich prawo przynależności do własnej wpólnoty. Wiele głosów
domaga się dziś pełniejszej, integralnej ochrony praw ludzi,
którzy szukają schronienia 8.
Postawa gościnności
10. Rozwój zdolności do współżycia w obrębie światowej
rodziny narodów wiąże się ściśle z rozpowszechnieniem się
postawy gościnności. Każda osoba, która pragnie przekroczyć
granicę jakiegoś państwa, ponieważ znajduje się w
niebezpieczeństwie, ma prawo do ochrony. Aby można było w
przyszłości łatwiej stwierdzić, dlaczego ludzie opuszczają
swój kraj, i znaleźć trwałe rozwiązania, trzeba podjąć
wysiłek opracowania nowych norm dotyczących azylu
terytorialnego, które spotkałyby się z międzynarodową
akceptacją 9. Postawa gościnności ułatwia poszukiwanie wspólnych
rozwiązań i ukazuje bezzasadność prezentowanego czasem poglądu,
że przyjmując uchodźców i udzielając im prawa azylu, należy
się kierować jedynie interesem własnego państwa.
O pełniejszą ochronę uchodźców
11. Ochrona udzielana uchodźcy nie stanowi jakiegoś ustępstwa
na jego rzecz: nie jest on bowiem przedmiotem pomocy, lecz
podmiotem praw i obowiązków. Każdy kraj ma obowiązek szanować
prawa uchodźców i starać się o to, aby były one szanowane
tak samo jak prawa własnych obywateli.
Kiedy ludzie uchodzą przed wojną domową czy napaścią,
ochrona ich praw wymaga formalnego uznania, że nie biorą oni
udziału w walkach. Ze swej strony winni oni stanowczo zrezygnować
z użycia siły.
12. Uchodźcom uznanym przez międzynarodowe konwencje udziela się
już pewnej ochrony; ochrona taka nie może się jednak ograniczać
do zagwarantowania nietykalności fizycznej, lecz winna zapewniać
także wszystkie warunki konieczne do życia godnego człowieka.
Tak więc uchodźcom należy nie tylko dać wyżywienie, odzież,
mieszkanie i ochronę przed przemocą, ale również dostęp do oświaty,
opiekę medyczną, możliwość kierowania własnym życiem, a
także pielęgnowania własnej kultury i tradycji oraz swobodnego
wyrażania swej wiary. Ponieważ podstawową komórką każdego
społeczeństwa jest rodzina, należy również ułatwiać łączenie
rodzin uchodźców.
13. Wiele państw przyjęło już konwencję z 1951 r. o sytuacji
prawnej uchodźców i dołączony do niej protokół z r. 1967;
byłoby jednak pożądane, aby uczyniły to wszystkie państwa,
zapewniając jednocześnie realizację postanowień obu dokumentów.
Możliwość skorzystania z prawa do azylu, tak jak jest ono
sformułowane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (art. 14,
1), winna być wszędzie zagwarantowana; nie można jej ograniczać
stosując środki odstraszające lub sankcje. Osoba ubiegająca
się o azyl nie może być internowana, chyba że uda się dowieść,
iż stanowi ona rzeczywiste zagrożenie, albo w przypadku gdy
istnieją dostateczne podstawy do przypuszczenia, że nie zgłosi
się ona do właściwych władz celem zgodnego z przepisami
zbadania jej przypadku. Ponadto osobom ubiegającym się o azyl
należy dopomóc w znalezieniu pracy i zapewnić sprawiedliwą i
szybką procedurę prawną.
Co się tyczy osób uznanych za uchodźców ze względów
humanitarnych, to sposób postępowania państw winien być określony
przez prawodawstwo, które uwzględnia wszystkie ich potrzeby związane
z życiem godnym człowieka. W szczególności porozumienia międzynarodowe
powinny zawierać przepis, że ci, którzy uchodzą przed
systematycznym uciskiem i walkami wewnętrznymi nie mogą być
traktowani jako "migranci z przyczyn ekonomicznych".
Kraje, które uznają, że w obrębie danego regionu są
wzajemnie od siebie zależne, i pragną koordynować swą politykę,
powinny przyjmować wobec uchodźców postawę wielkoduszną i
jednolitą, otwartą na różnorakie rozwiązania.
Sprzeciw wobec przymusowej repatriacji
14. Skrupulatne przestrzeganie zasady dobrowolności repatriacji
stanowi nie podlegającą dyskusji podstawę wszelkiej polityki
wobec uchodźców. Nikt nie może zostać odesłany do kraju, w
którym mógłby się obawiać dyskryminacji albo sytuacji poważnie
zagrażających życiu. W przypadkach, kiedy władze danego kraju
postanawiają nie przyznać azylu, w przekonaniu, że ubiegający
się o niego nie są rzeczywistymi uchodźcami, mają obowiązek
upewnić się, że odnośnym osobom zagwarantowana zostanie
bezpieczna i swobodna egzystencja gdzie indziej. Najnowsza
historia zna wiele przypadków, w których ludzie byli wbrew swej
woli odsyłani do krajów pochodzenia i skazywani na los czasem
tragiczny; niektórym nie pozwolono zejść na ląd, inni zostali
przemocą wyprowadzeni na pola minowe, gdzie zginęli.
Rozmieszczenie i struktura obozów dla uchodźców
15. Obozy dla uchodźców to konieczne, choć nie idealne
struktury, służące jedynie wstępnemu przyjęciu tych osób;
powinny one być rozmieszczane jak najdalej od wszelkich konfliktów
zbrojnych, aby uchodźcy byli bezpieczni od ewentualnych ataków 10.
Obozy winny być też zorganizowane tak, aby zapewniały minimum
intymności oraz dostęp do służby zdrowia, oświaty i posługi
religijnej. Mieszkańcy obozów powinni być ponadto chronieni
przed wszelkimi formami moralnego i fizycznego przymusu oraz mieć
możliwość współuczestnictwa w decyzjach dotyczących ich
codziennego życia. W miejscach, gdzie przebywają samotne
kobiety, należy wzmocnić środki bezpieczeństwa, aby uniknąć
tych form przemocy, na jakie bywają one często narażone.
Organizacje międzynarodowe, zwłaszcza te, które bronią praw
człowieka, oraz środki społecznego przekazu powinny mieć do
obozów swobodny dostęp. Ponieważ życie w obozach jest czymś
nienaturalnym i narzuconym, a nawet szkodliwym, dłuższy pobyt w
nich sprawia, że uchodźcy stają się w i jeszcze większym
stopniu ofiarami. Obozy winny zatem pozostać tym, czym są w
istocie: rozwiązaniem doraźnym, a więc tymczasowym.
Sprzeciw wobec milczenia i obojętności
16. Gotowość niesienia pomocy uchodźcom, nawet jeśli jest
odczuwana jako moralny obowiązek łagodzenia cierpień innych
ludzi, pozostaje często w konflikcie z lękiem przed nadmiernym
wzrostem liczby uchodźców i azylantów i przed konfrontacją z
innymi i kulturami; oba te czynniki mogą bowiem zakłócić
ustalone wzorce życia w krajach przyjmujących uchodźców.
Ludzie, na których wczoraj patrzono z sympatią, ponieważ byli
jeszcze "daleko", dzisiaj są odrzucani, ponieważ
stali się zbyt "bliscy" i "natrętni". W
efekcie powstaje skłonność do tego, aby - poza krótkimi
okresami publicznego zainteresowania losem uchodźców - obarczać
troską o nich określone instytucje, organizacje i grupy, szczególnie
zaangażowane w tej dziedzinie.
Do usuwania uprzedzeń i budzenia trwałego zainteresowania
opinii publicznej sprawami uchodźców mogą się przyczynić środki
społecznego przekazu. Popierając politykę opartą na solidarności
i ludzkim współczuciu, zapobiegają one sytuacji, w której z
uchodźców czyni się kozły ofiarne, odpowiedzialne za wszelkie
bolączki społeczeństwa. Szczególnie w krajach, w których
obecność uchodźców wykorzystuje się do celowego odwracania
uwagi od innych poważnych problemów wewnętrznych czy międzynarodowych,
jest szczególnie konieczne, aby środki przekazu dawały jasny i
pozytywny obraz tych ludzi.
Obojętność jest grzechem zaniedbania. Solidarność sprzeciwia
się skłonności do patrzenia na świat jedynie z własnego
punktu widzenia. Świadomość ogólnoświatowego wymiaru problemów
pozwala dostrzec granice każdej kultury; skłania do przyjęcia
prostszego stylu życia i przyczynia się w ten sposób do wspólnego
dobra; umożliwia znalezienie właściwej odpowiedzi na
uzasadnione oczekiwania uchodźców i otwiera drogi do pokoju.
III
Droga solidarności
Rozdarcie świata
17. Dostrzeżona przez Sobór Watykański II sprzeczność nadal
istnieje: "W chwili gdy świat tak żywo odczuwa swoją
jedność oraz wzajemną zależność jednostek w koniecznej
solidarności, rozrywany jest gwałtownie w przeciwne strony
przez zwalczające się siły. Trwają bowiem jeszcze ostre
rozbieżności natury politycznej, społecznej, gospodarczej,
rasowej i ideologicznej" 11. Bolesnym tego przykładem jest
nie rozwiązany problem uchodźców. Brak właściwych rozwiązań
jest tym bardziej niepokojący, że odzwierciedla brak
zainteresowania podstawowymi prawami indywidualnymi i społecznymi,
które przecież są uważane za wielkie osiągnięcie naszych
czasów.
Wkład organizacji międzynarodowych
18. Pomimo to świadomość wzajemnej zależności, ukształtowana
przez historię oraz refleksję etyczną, coraz wyraźniej
uwidacznia się w funkcjonowaniu instytucji międzynarodowych.
Działalność oraz konkretne świadectwo wyspecjalizowanych
agencji ONZ, licznych międzynarodowych organizacji pozarządowych,
świeckich i religijnych ruchów wolontariatu oraz socjalnych i
duszpasterskich służb Konferencji Episkopatów - wszystko to
zasługuje na szacunek i wdzięczność. Szczególne uznanie należy
się Urzędowi Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, powołanemu
do życia w r. 1950, którego dwa główne zadania to zapewnienie
uchodźcom "międzynarodowej ochrony" i poszukiwanie
trwałych rozwiązań ich problemów 12.
19. Pomimo wielu wszelkiego rodzaju trudności liczni członkowie
stowarzyszeń ochotniczych oraz pracownicy instytucji międzynarodowych
poświęcają się służbie najbiedniejszym i niosą im
bezinteresowną pomoc, czasem nawet z narażeniem życia. Praca
tych osób, przez wiele lat lub okresowo poświęcających uchodźcom
cały swój czas, stanowi bardzo wyraziste świadectwo, które
należy podtrzymać i rozwijać.
Konkretne powinności państw
20. Nadszedł już czas, aby rozpatrując problem uchodźców
odrzucić jakiekolwiek ograniczenia ideologiczne, które w przeszłości
stanowiły istotną przeszkodę dla zawarcia międzynarodowych
porozumień, odpowiadających bieżącym potrzebom.
Spojrzenie na świat w duchu solidarności pozwala natychmiast
dostrzec fakt, z którym nie można się pogodzić, że miliony
uchodźców żyją w warunkach niegodnych człowieka. Zwłaszcza
obywatele państw demokratycznych i ekonomicznie rozwiniętych, a
także ich instytucje, nie mogą pozostać obojętni wobec tak
tragicznej sytuacji. Bezczynność albo słabe tylko zaangażowanie
tych krajów pozostawałyby w jaskrawej sprzeczności z zasadami,
które one same słusznie uważają za fundament swojej kultury,
opartej na równej godności każdej ludzkiej osoby. Powszechne
poszanowanie praw człowieka zależy dzisiaj w dużym stopniu od
tego, czy kraje rozwinięte potrafią dokonać jakościowego
"skoku naprzód" w dziedzinie moralności, zmierzając
do zmiany struktur, które tak wielu ludzi utrzymują w stanie
krańcowej marginalizacji. Nie można się przy tym ograniczać
jedynie do opatrywania ran; trzeba usuwać przyczyny powstawania
kolejnych fal uchodźców. Solidarność międzynarodowa winna być
najpierw i przede wszystkim praktykowana w obrębie własnego
kraju i winna stać się konkretnym elementem życia każdego
obywatela 13.
21. Ochrona praw ludzi wypędzonych w obrębie własnego kraju
wymaga stworzenia konkretnych instrumentów prawnych oraz
odpowiednio przystosowanych mechanizmów koordynacji działań
społeczności międzynarodowej, której zgodne z prawem
interwencje nie mogą być uważane za naruszenie suwerenności
państwowej.
Już samo uznanie różnych kategorii ludzi przemocą
wysiedlonych stanowi postęp w toczącej się ostatnio międzynarodowej
debacie na ten temat. Ułatwia to zrozumienie tragicznej sytuacji
uchodźców oraz podejmowanie decyzji o tym, jak zapewnić im
ochronę i pomoc.
22. Szczególnym wyrazem solidarności wobec uchodźców jest
popieranie ich dobrowolnej repatriacji, której pragnie większość
z nich. Konieczność stworzenia międzynarodowego systemu
kontroli, który umożliwiłby uchodźcom całkowicie swobodny
powrót do ojczyzny, jest dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek
oczywista.
Rosnąca potrzeba współdziałania
23. Jest rzeczą znamienną, że obecnie niewielki tylko procent
uchodźców szuka azylu i otrzymuje go w krajach leżących poza
regionem świata, z którego pochodzą. Koszty świadczenia
pomocy przysługującej uchodźcom ponoszą w znacznej mierze
kraje sąsiednie. Tymczasem brzemię to powinno być równo rozłożone
na całą społeczność międzynarodową 14.
Solidarność z uchodźcami wymaga wspólnych inicjatyw obejmujących
pomoc humanitarną i współpracę w działaniach na rzecz
rozwoju; twórcze myślenie i bezinteresowność są dzisiaj
bardziej niż kiedykolwiek warunkiem powodzenia takich inicjatyw.
24. Rządy, które wspaniałomyślnie przyjęty uchodźców,
powinny kontynuować swoją działalność w tej dziedzinie i dopóty
pozostawić granice otwarte, dopóki dla wielu uchodźców jedyną
szansą przeżycia jest znalezienie schronienia w innym kraju.
Jakkolwiek w każdym kraju przybycie uchodźców może stwarzać
pewne nieuniknione trudności, ich obecność może również stać
się czynnikiem pobudzającym rozwój całego społeczeństwa.
Wykorzystanie tej szansy wymaga jednak stosownych decyzji
politycznych i ekonomicznych ze strony kraju przyjmującego. Z
kolei uchodźcy powinni sobie wzajemnie pomagać, wykorzystując
swoje zdolności i siły duchowe w poszukiwaniu właściwych
rozwiązań dla własnych problemów 15.
Instytucje międzynarodowe winny spełniać rolę pośredników
między różnymi kulturami i systemami społeczno-politycznymi,
aby pomóc ludziom przyswajać sobie sposoby zachowania, które ułatwiają
integrację społeczną.
Droga solidarności wymaga od wszystkich przezwyciężenia własnego
egoizmu i lęku przed "innym"; wymaga długofalowego
wysiłku kształtowania świadomości obywatelskiej, co już samo
z siebie może się przyczynić do eliminacji niektórych
przyczyn tragedii, jaką przeżywają uchodźcy; ponadto wymaga
stworzenia skutecznych mechanizmów zapobiegawczych oraz lepszej
koordynacji działań między organizacjami międzynarodowymi a władzami
lokalnymi.
IV
Miłość Kościoła do uchodźców
Troska Kościoła o wszystkich uchodźców
25. Ogólnoświatowa tragedia uchodźców ma wszelkie znamiona
"plagi ujawniającej brak równowagi i konflikty we współczesnym
świecie" 16. Ukazuje podzielony świat, daleki od ideału,
zgodnie z którym "gdy cierpi jeden członek, współcierpią
wszystkie inne członki" (1 Kor 12, 26). Kościół
ofiarowuje swoją miłość i pomoc wszystkim uchodźcom, bez
względu na religię czy pochodzenie etniczne, i w każdym z nich
dostrzega niezbywalną godność osoby ludzkiej, stworzonej na
obraz Boży (por. Rdz 1, 27).
Chrześcijanie, mocni pewnością swej wiary, winni ukazywać, że
przeszkody wzniesione przez niesprawiedliwość upadną, jeśli
na pierwszym miejscu postawi się godność osoby i płynące z
niej wymagania. Wiedzą oni, że Bóg, który szedł wraz z ludem
Izraela drogą Wyjścia w poszukiwaniu kraju, gdzie nie będzie
żadnej niewoli, towarzyszy również dzisiejszym uchodźcom, aby
razem z nimi wypełnić swój plan miłości.
Zadanie Kościoła lokalnego
26. Obowiązek okazania uchodźcom gościnności, solidarności i
pomocy spoczywa przede wszystkim na Kościele lokalnym. Jest on
powołany, aby spełniać nakazy Ewangelii i podawać pomocną dłoń
wszystkim - bez żadnej różnicy - uchodźcom, gdy doznają oni
niedostatku i samotności. Realizacja tego zadania może
przybierać różne formy: kontakty osobiste, obrona praw
jednostek i grup, demaskacja niesprawiedliwości, która jest źródłem
tego zła, akcje na rzecz skutecznej ochrony prawnej uchodźców,
działalność wychowawcza wymierzona przeciw ksenofobii,
tworzenie grup osób społecznie zaangażowanych oraz funduszów
pomocy, duszpasterstwo. Ponadto Kościół lokalny powinien kształtować
w uchodźcach postawę szacunku i otwartości wobec kraju
przyjmującego.
Dając w ten sposób wyraz trosce całego Kościoła
powszechnego, Kościoły lokalne powinny być wspomagane przez
akcję charytatywną również innych wspólnot kościelnych - zwłaszcza
tych, które dysponują większymi zasobami. Tam, gdzie jest większa
liczba uchodźców, Kościół winien zacieśnić współpracę
ze wszystkimi zainteresowanymi organizacjami społecznymi oraz z
właściwymi władzami.
Parafia
27. Pierwszym środowiskiem aktywności Kościoła na rzecz uchodźców
jest wspólnota parafialna, która powinna uwrażliwiać swoich
członków na los uchodźców i wzywać do gościnności wobec
nich, w myśl słów Jezusa: "byłem przybyszem, a przyjęliście
Mnie" (Mt 25, 35). Parafia nie powinna widzieć w nowo
przybyłych zagrożenia swej tożsamości kulturowej i dobrobytu,
lecz zachętę do tego, by wraz z nowymi braćmi i siostrami,
wnoszącymi własne bogactwo, stawać się nieustannie nowym
ludem, który umie cenić swoją jedność w różnorodności. Życzliwość,
szacunek, zaufanie i umiejętność dzielenia się - oto
praktyczne przejawy kultury solidarności i gościnności. Wspólnota
chrześcijańska powinna przezwyciężyć lęk i nieufność
wobec uchodźców i dojrzeć w nich oblicze Zbawiciela.
Opieka duszpasterska nad mieszkańcami obozów i nad grupami
najbardziej zagrożonymi
28. Wszyscy uchodźcy mają prawo do pomocy, obejmującej również
opiekę religijną w czasie pobytu w obozie i w okresie
integracji ze społeczeństwem kraju przyjmującego. Dzięki niej
mogą znaleźć pociechę i siłę, które pomogą im przetrwać
chwile próby i pogłębić własne doświadczenie religijne.
Dlatego należy duchownym różnych religii zapewnić pełną
swobodę odwiedzania uchodźców, życia wśród nich i otoczenia
ich stosowną opieką 17. Kościół odnosi się jednak z
dezaprobatą do uprawiania wśród uchodźców wszelkich form
prozelityzmu, żerującego na ich niepewnej sytuacji, i głosi,
że również w trudnych warunkach uchodźstwa należy szanować
zasadę wolności sumienia.
Duży procent uchodźców stanowią dzieci, u których wstrząs
doznany w okresie wzrastania pozostawił najgłębsze ślady. Ich
fizyczna, psychiczna i duchowa równowaga jest poważnie zagrożona.
W skali światowej największy procent uchodźców stanowią
jednak kobiety, które często są najbardziej narażone na brak
zrozumienia i izolację. Sytuacja ta wymaga skierowania wspólnego
wysiłku przede wszystkim na wsparcie moralne tych kategorii
uchodźców.
Ochotnicy pracujący wśród uchodźców
29. Ochotnicy, którzy pracują wśród uchodźców, również
potrzebują specjalnego duszpasterstwa. Żyją oni w warunkach dużego
obciążenia psychicznego. Przebywając niemal zawsze z dala od
swego środowiska językowego i kulturowego, stają w obliczu
ludzkich problemów, którym nie zawsze potrafią sprostać.
Dlatego potrzebują pociechy i wsparcia, czasem nawet finansowego.
Sami uchodźcy powinni współpracować z personelem ochotniczym,
aby bezpośrednio uczestniczyć w określaniu i wyrażaniu własnych
potrzeb oraz dążeń.
Współpraca w obrębie Kościoła
30. W duszpasterstwie uchodźców jest dzisiaj bardziej niż
kiedykolwiek konieczna współpraca między Kościołami krajów
ich pochodzenia, krajów udzielających azylu oraz krajów stałego
osiedlenia. Bardzo ważne są spotkania i współdziałanie tych
Kościołów, sprzyjają one bowiem duchowej i społecznej współpracy
i pozwalają zapewnić uchodźcom opiekę kapłanów i osób
zakonnych tego samego języka oraz w miarę możności tej samej
kultury. Braterska współpraca Kościołów i koordynacja w
ramach regionu może zainicjować i umocnić dialog między
wszystkimi grupami, organizacjami, instytucjami itp., zajmującymi
się pomocą uchodźcom.
31. Istotną rolę odgrywają tutaj organizacje socjalne i
charytatywne przy Konferencjach Episkopatów, a zwłaszcza
komisje ds. duszpasterstwa migrantów i uchodźców; powinny one
działać we współpracy z innymi instytucjami 18. Również
instytucje kulturalne, uniwersytety i seminaria są powołane do
refleksji nad losem uchodźców i nad warunkami ich życia. Jeśli
chce się rozwijać społeczną postawę gościnności, trzeba
odpowiednio kształtować opinię publiczną i tworzyć
instrumenty analizy.
32. Do coraz intensywniejszej pracy wśród uchodźców wypada
serdecznie zachęcić zgromadzenia zakonne, których misja ma
charakter uniwersalny i których członkowie pochodzą ze
wszystkich krajów świata; zakony winny wspomagać wysiłki Kościołów
lokalnych, współpracując ściśle z biskupami. Heroiczne
nieraz świadectwo wielu zakonników i zakonnic w tej dziedzinie
apostolstwa jest dla Kościoła szczególnym powodem do radości.
33. Ogromnie ważna jest również posługa międzynarodowych
organizacji katolickich, czynnych na polu pracy socjalnej i
wspomagania rozwoju. Nie mogą one jednak wykonywać na własną
rękę tych samych zadań, jakie spełniają organizacje lokalne,
którym bezpośrednia znajomość miejscowego środowiska pozwala
zwykle na większą skuteczność działań, lecz powinny je
wspomagać 19. Ponadto jest rzeczą ważną, aby pomocy socjalnej
nie oddzielać od duszpasterstwa.
We współpracy z właściwymi dykasteriami Stolicy Apostolskiej
można stworzyć skutecznie działającą sieć organizacji,
zdolną szybko reagować w sytuacjach wymagających pilnej pomocy
oraz wskazywać sytuacje zmuszające ludzi do uchodźstwa.
Współpraca ekumeniczna i międzyreligijna
34. Praca na polu pomocy uchodźcom otwiera wielkie szansę dla
działalności ekumenicznej. Wzajemna otwartość i porozumienie,
przekaz informacji, wymiana zaproszeń na międzynarodowe i
regionalne spotkania - wszystko to odgrywa bardzo ważną rolę w
rozwoju więzi ekumenicznych i w poszukiwaniu globalnych rozwiązań
problemu uchodźców.
Współpraca w dziele pomocy uchodźcom w kręgu Kościołów
chrześcijańskich oraz między nimi a różnymi religiami
niechrześcijańskimi pozwoli na postęp w poszukiwaniu i
urzeczywistnieniu głębszej jedności rodziny ludzkiej. Ponadto
doświadczenie uchodźstwa może być szczególnym czasem łaski,
jak to się stało w dziejach narodu, który uciekłszy na
pustynię, poznał tam imię Boga i doświadczył Jego wyzwalającej
mocy.
ZAKOŃCZENIE
Pilna potrzeba solidarności
35. Tragedia ludzkich społeczności, a nawet całych narodów
skazanych na wygnanie, jest dziś postrzegana jako systematyczne
łamanie podstawowych praw człowieka. Los uchodźców, sięgający
dna ludzkiego cierpienia, staje się naglącym wyzwaniem dla
sumienia wszystkich ludzi.
36. Kościół, będąc "znakiem i narzędziem wewnętrznego
zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego" 20,
podejmuje wezwanie do budowy cywilizacji miłości i dąży do
tego celu poprzez działalność swoich instytucji, przez
wielorakie dzieła i formy posługi oraz współpracę ekumeniczną
i międzyreligijną. Okazuje bezinteresowną miłość wszystkim
uchodźcom, kieruje uwagę opinii publicznej na ich los, a głosząc
swe przekonania etyczne i religijne przyczynia się do przywrócenia
i umocnienia godności każdego człowieka.
Jego znajomość spraw ludzkich, zdobyta w toku dziejów,
wzbogacona refleksją i pracą wielu ludzi, może okazać się
niezwykle pomocna w wychowaniu przyszłych pokoleń oraz w
tworzeniu stosownych praw.
37. Solidarność międzyludzka, której świadectwem jest
postawa każdej społeczności życzliwie przyjmującej uchodźców
oraz działalność krajowych i międzynarodowych organizacji
niosących im pomoc, pozwala żywić nadziw je, że braterskie i
pokojowe współżycie ludzi jest naprawdę możliwe.
PRZYPISY:
(1) Por. Jan Paweł II, Centesimus annus, 18: "Liczne
narody, tracąc możliwość decydowania o sobie, zostają zamknięte
w dławiących granicach imperium, dążącego do zniszczenia ich
pamięci historycznej i wiekowych korzeni ich kultury. W
konsekwencji tych przemocą dokonanych podziałów ogromne masy
ludzi zostają zmuszone do opuszczenia swej ziemi i są
przymusowo deportowane".
(2) Por. Konwencja o statusie prawnym uchodźców z 28 lipca 1951
r.; Protokół dotyczący statusu prawnego uchodźców z 31
stycznia 1967 r. Konwencja określa uchodźcę jako osobę,
"która z uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu
swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej
grupy społecznej lub z powodu swoich przekonań politycznych
znajduje się poza granicami kraju, którego obywatelstwo
posiada, i z opieki tego kraju korzystać nie może lub z racji
tych obaw korzystać nie chce; albo która jako bezpaństwowa
znajduje się wskutek takich wydarzeń poza granicami kraju, w którym
miała stały pobyt, i nie może albo z racji wspomnianych obaw
nie chce do niego powrócić" (art. I, A. 2).
(3) Por. Akt końcowy Konferencji Pełnomocników ONZ w sprawie
statusu prawnego uchodźców i osób bezpaństwowych, Genewa, 28
lipca 1951 r., art. IV, E: "Konferencja wyraża nadzieję,
że Konwencja o statusie prawnym uchodźców będzie miała
znaczenie przykładowe, wykraczające poza ramy samej umowy, i że
wszystkie państwa będą się nią kierować na swoim
terytorium, w miarę możności zapewniając również tym
osobom, które nie mieszczą się w kategoriach konwencji, takie
traktowanie, jakie przewiduje ona w odniesieniu do uchodźców".
(4) Niektóre oficjalne deklaracje i umowy rozszerzyły definicję
pojęcia "uchodźca" w duchu wykładni humanitarnej.
Por. np.: Deklaracja o azylu terytorialnym, wydana przez
Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych 14
grudnia 1967 r.; Konwencja Organizacji Jedności Afrykańskiej z
10 września 1969 r., regulująca szczególne aspekty problemu
uchodźców w Afryce; Deklaracja końcowa konferencji w
Cartagenie (Kolumbia) z 22 listopada 1984 r" która co
prawda ma na płaszczyźnie międzynarodowej jedynie znaczenie
nieformalnej deklaracji wspólnych poglądów, uważa za uchodźcę
również osobę, która uciekła ze swego kraju z powodu "masowego
łamania praw człowieka" (III, 3).
(5) Wydana przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów
Zjednoczonych w r. 1986 Deklaracja o prawie do rozwoju wymagałaby
zastanowienia się nad możliwością zastosowania istniejących
praw również wobec osób, które opuściły kraj, gdzie nie
jest respektowane ich prawo do rozwoju. Czyż bowiem nie stanowi
to nowej formy "prześladowania" z powodu przynależności
"do określonej grupy społecznej" w myśl art. I, A. 2
konwencji z r. 1951?
(6) Jan XXIII, Pacem in terris, 104. Fakt istnienia uchodźców
"dowodzi (...), że przywódcy niektórych narodów
nadmiernie zacieśniają słuszne granice wolności, uniemożliwiając
obywatelom życie godne człowieka. W tego rodzaju państwach
samo prawo do wolności jest niekiedy albo podawane w wątpliwość,
albo nawet po prostu nie uznawane. W tych wypadkach prawidłowy
porządek społeczny zostaje całkowicie obalony".
(7) Kongregacja ds. Biskupów, Instrukcja o duszpasterstwie
migrantów z 22 sierpnia 1969 r., AAS 61 (1969), 617.
(8) Por. Rada Europy, Komunikat końcowy Konferencji ministrów
na temat migracji osób z krajów Europy Środkowej i Wschodniej,
Wiedeń, 24-25 stycznia 1991 r.
(9) Organizacja Narodów Zjednoczonych zwołała w r. 1977 w
Genewie konferencję dyplomatyczną w celu opracowania konwencji
o azylu terytorialnym, która mogłaby wypełnić lukę prawną
powstałą wskutek ewolucji problemu uchodźców. Niestety,
inicjatywa ta zakończyła się fiaskiem - głównie wskutek
sprzeczności ideologicznych między istniejącymi wówczas
blokami politycznymi. Obecnie, po upływie piętnastu lat, społeczność
międzynarodowa w nowej sytuacji geopolitycznej winna ponownie
starać się stworzyć skuteczny instrument prawny, który
zapewniłby stosowną ochronę wszystkim uchodźcom w dzisiejszym
świecie.
(10) Uchwała Komitetu Wykonawczego Urzędu Wysokiego Komisarza
ONZ ds. Uchodźców n. 22 z 1981 r. ustala zasadę, że obozy
powinny być umieszczone "w odpowiedniej odległości od
granic kraju".
(11) Sobór Watykański II, Gaudium et spes, 4.
(12) Wśród agend Organizacji Narodów Zjednoczonych działających
na rzecz uchodźców należy wymienić również utworzoną w r.
1949 Agencję ds. Pomocy Uchodźcom z Palestyny na Bliskim
Wschodzie - UNRWA. Spośród organizacji pozarządowych na uwagę
zasługuje założona przez Stolicę Apostolską w r. 1951 Międzynarodowa
Katolicka Komisja ds. Migracji - ICMC.
(13) Por. Jan Paweł II, Sollicitudo rei sociatis, 38: "Chodzi
nade wszystko o fakt współzależności pojmowanej jako system
determinujący stosunki w świecie współczesnym, w jego
komponentach: gospodarczej, kulturowej, politycznej oraz
religijnej, współzależności przyjętej jako kategoria moralna.
Na tak rozumianą współzależność właściwą odpowiedzią -
jako postawa moralna i społeczna, jako 'cnota' -jest solidarność.
Nie jest więc ona tylko nieokreślonym współczuciem czy
powierzchownym rozrzewnieniem wobec zła dotykającego wielu osób,
bliskich czy dalekich. Przeciwnie, jest to mocna i trwała wola
angażowania się na rzecz dobra wspólnego, czyli dobra
wszystkich i każdego, wszyscy bowiem jesteśmy naprawdę
odpowiedzialni za wszystkich".
(14) Jan Paweł II, Orędzie do II Międzynarodowej Konferencji
Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat pomocy dla uchodźców
w Afryce (ICARA II) z 5 lipca 1984 r., Insegnamenti, VII (1984/2),
26-28.
(15) Por. Jan Paweł II, Orędzie na Wielki Post 1990; Orędzia
papieskie na Wielki Post, wyd. przez Papieską Radę "Cor
Unum", Watykan 1991, s. 39.
(16) Jan Paweł II, Sollicitudo rei socialis, 24.
(17) Papieska Komisja ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżnych,
Pismo okólne do Konferencji Episkopatów w sprawie
duszpasterstwa uchodźców, 1983.
(18) Należy tu zauważyć znaczny wkład wielu zakonów i
zgromadzeń, które stworzyły wyspecjalizowane ośrodki i
programy pomocy uchodźcom.
(19) Por. Jan Paweł II, Przemówienie z okazji przyznania Międzynarodowej
Nagrody Pokojowej im. Jana XXIII tajlandzkiej organizacji kościelnej
Catholic Office for Emergency Relief and Refugees w uznaniu dla
jej pracy na rzecz uchodźców z krajów Azji południowo-wschodniej,
3 czerwca 1986 r., Insegnamenti, IX (1986/1), 1747-1756.
(20) Sobór Watykański II, Lumen Gentium, 1.
Adiustacja tekstu: Grzegorz Kulik.