PRZEDSTAWIENIE PROBLEMU
W ostatnich latach szczególnie zaostrzyło się zagadnienie zadłużenia
międzynarodowego, które ze względu na swe rozmiary i stawkę
wchodzącą w grę stawia wspólnotę międzynarodową wobec
nowych wyzwań.
Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem, którego przyczyny oddalone są
w czasie i sięgają okresu, gdy ogólne perspektywy rozwojowe skłaniały
kraje rozwijające się do przyciągania kapitałów, a banki
handlowe - do udzielania kredytów i finansowania niekiedy wysoce
ryzykownych inwestycji. Ponieważ ceny surowców kształtowały
się korzystnie, kraje-dłużnicy w większości wypadków były
wypłacalne.
Pierwszy "szok naftowy" w roku 1974 i następny w 1979,
spadek cen surowców i napływ petrodolarów w poszukiwaniu
rentownych inwestycji, a także skutki zbyt ambitnych programów
rozwojowych - przyczyniły się do ogromnego wzrostu zadłużenia
krajów rozwijających się. Kraje przemysłowe podjęły kroki
protekcjonistyczne, jednocześnie zaś wzrastała na całym świecie
stopa oprocentowania. Stopniowo kraje-dłużnicy stawały się
niezdolne do spłacenia odsetek od swych długów.
W ciągu ostatnich trzech, czterech lat spiętrzenie należności
osiągnęło taki poziom, że liczne kraje nie są już w stanie
dotrzymywać zaciągniętych zobowiązań i zmuszone są ubiegać
się o nowe pożyczki, wprzęgając się tym samym w kołowrót,
z którego wyjście trudno dostrzec.
W istocie, znalazły się one w swego rodzaju błędnym kole: żeby
móc spłacać długi, muszą w coraz większej mierze wyzbywać
się na rzecz innych własnych zasobów, niezbędnych do
konsumpcji wewnętrznej i do inwestycji, a więc do rozwoju.
Zjawisko zadłużenia uwydatnia rosnącą współzależność
poszczególnych systemów gospodarczych, których mechanizmy -
przepływ kapitałów i wymiana handlowa - są uwarunkowane przez
zobowiązania nowego typu. W ten sposób czynniki zewnętrzne
oddziałują na ewolucję zjawiska zadłużenia w krajach
rozwijających się. W szczególności płynność i
nieustabilizowanie kursów wymiany walut, wahania stopy
oprocentowania i tendencje w krajach uprzemysłowionych do
utrzymania barier protekcjonistycznych wytwarzają sytuację
coraz bardziej niekorzystną dla krajów zadłużonych, które
ubożeją jeszcze szybciej.
Warunki narzucone przez organizacje udzielające kredytów w
zamian za zwiększenie pomocy przyczyniają się często (gdy
organizacje te kierują się jedynie względami monetarnymi i
ekonomicznymi) do powstania w krajach zadłużonych -
przynajmniej doraźnie - bezrobocia i recesji oraz do
drastycznego obniżenia się poziomu życia, którego ofiarami
stają się w pierwszym rzędzie najbiedniejsi, a także częściowo
klasy średnie. Krótko mówiąc, wytwarza się wówczas sytuacja
nie do zniesienia, w dalszej zaś perspektywie zgubna również
dla samych wierzycieli.
Obsługa zadłużenia nie może się dokonywać kosztem zdławienia
gospodarki kraju; żaden rząd nie ma moralnego prawa wymagać od
jakiegoś narodu wyrzeczeń nie licujących z godnością osób
ludzkich.
Wobec tych sprzecznych często wymogów kraje, których one
dotyczą, musiały oczywiście zareagować. Pojawiły się
rozmaite inicjatywy zarówno regionalne, jak i na płaszczyźnie
międzynarodowej. Niektóre z nich propagowały skrajne rozwiązania
o charakterze jednostronnym, większość jednak ustosunkowała
się do problemu globalnie, z uwzględnieniem jego głębokich
implikacji nie tylko ekonomicznych i finansowych, lecz także społecznych
i ludzkich, stawiających osoby obarczone odpowiedzialnością
wobec wyborów etycznych.
Na problem ten, właśnie w jego aspekcie etycznym, Ojciec Święty
Jan Paweł II wielokrotnie zwracał uwagę ludzi pełniących
odpowiedzialne funkcje w życiu międzynarodowym - zwłaszcza w
swym Orędziu do uczestników 40 Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ
w dniu 14 października 1985 r. (nr 5).
Kościół, wypełniając swą misję ukazywania w świetle
Ewangelii sytuacji, w których pojawia się kwestia
odpowiedzialności ludzkiej, ponownie zachęca wszystkie zaangażowane
strony do rozważenia implikacji etycznych problemu zadłużenia
zewnętrznego krajów rozwijających się, tak by można było
wypracować rozwiązania sprawiedliwe, szanujące godność tych,
którzy najboleśniej odczuwają skutki tej sytuacji.
Z myślą o tym Ojciec Święty polecił Papieskiej Komisji
"Iustitia et Pax" przemyślenie i zaproponowanie
wszystkim zainteresowanym stronom - krajom-dłużnikom oraz
wierzycielom, organizacjom finansowym i bankom handlowym -
kryteriów rozróżniania i metod analizy służących "etycznemu
podejściu do problemu zadłużenia międzynarodowego".
Papieska Komisja "Iustita et Pax" wyraża gorące życzenie,
aby dokument ten przyczynił się do lepszego ukazania wyborów,
przed jakimi stają ludzie piastujący odpowiedzialne funkcje w
tej tak obecnie ważnej dziedzinie solidarności międzynarodowej.
Żywi ona również nadzieję, że poniższe refleksje przywrócą
ufność ludziom i narodom najuboższym, podkreśla się w nich
bowiem z naciskiem, ze struktury ekonomiczne i mechanizmy
finansowe służą człowiekowi, a nie na odwrót, i że związane
z nimi relacje wymiany oraz mechanizmy finansowe można
zreformować, zanim ciasne interesy, egoizmy prywatne i zbiorowe
przerodzą się w nierozwiązywalne konflikty.
Roger Kardynał Etchegaray
Przewodniczący Papieskiej Komisji "Iustitia et Pax"
Bp Jorge Maria Mejia
Wiceprzewodniczący Papieskiej Komisji "Iustitia et Pax"
WSTĘP
1. Wszyscy - odpowiedzialni za życie polityczne i gospodarcze,
przywódcy społeczni i religijni, opinia publiczna - przyznają,
że wskutek swych konsekwencji społecznych, ekonomicznych i
politycznych poziom zadłużenia krajów rozwijających się
stanowi obecnie poważny, palący i złożony problem. Zagrożony
jest rozwój, a niekiedy i niezależność krajów zadłużonych.
Warunki bytu najuboższych pogorszyły się, międzynarodowy
system finansowy narażony jest na groźne wstrząsy.
Zarówno wierzyciele, jak i dłużnicy starali się w poszczególnych
przypadkach znaleźć rozwiązania doraźne, a niekiedy również
długofalowe. Wysiłki te, jak dotychczas, są jeszcze
ograniczone i niewystarczające, jednak należy je kontynuować w
duchu dialogu i wzajemnego zrozumienia, ażeby lepiej określić
zarówno prawa, jak i obowiązki każdej ze stron.
2. O ile obecna koniunktura pogorszyła sytuację krajów
rozwijających się do tego stopnia, że niektóre z nich są
bliskie załamania, bo nie posiadają środków niezbędnych do
obsługi swego zadłużenia (zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej i
w Afryce), to nadszarpnięta jest również pozycja międzynarodowych
struktur i organizacji monetarnych oraz finansowych. Jak do tego
doszło? Jakie zmiany w postawach i instytucjach umożliwią
ustanowienie sprawiedliwych stosunków pomiędzy wierzycielami i
dłużnikami, tak aby można było zapobiec przedłużaniu się
kryzysu, który staje się coraz bardziej niebezpieczny?
Kościół, podzielając ten poważny niepokój, występujący w
skali międzynarodowej, lokalnej i regionalnej, pragnie
przypomnieć i określić zasady sprawiedliwości oraz solidarności,
które pomogą znaleźć drogi wyjścia z tej sytuacji. W
pierwszym rzędzie Kościół zwraca się do tych, którzy
odgrywają główną rolę w dziedzinie monetarnej i finansowej;
w ten sposób pragnie on oświecić poczucie moralne osób
sprawujących odpowiedzialne funkcje, które decydując się na
taki czy inny wybór, nie mogą pomijać jego aspektów etycznych.
Nie oznacza to, że Kościół proponuje programy działania; nie
leży to w jego kompetencjach.
Kościół zwraca się do wszystkich narodów, szczególnie do
najuboższych, na których w pierwszym rzędzie odbijają się
skutki owych zaburzeń, wywołując w nich poczucie fatalizmu,
przygnębienia, ukrytej niesprawiedliwości, a niekiedy buntu. Kościół
chce im przywrócić nadzieję i ufność w możliwość wyjścia
z kryzysu zadłużenia, przy współudziale wszystkich i w duchu
szacunku dla każdego z nich.
3. Wydaje się, że te poważne problemy należy rozpatrywać w
perspektywie globalnej, co będzie jednocześnie oznaczało wzięcie
pod uwagę aspektów etycznych. Dlatego wydaje się, że należy
zacząć od wskazania zasad etycznych, które mogą mieć
zastosowanie w tych złożonych sytuacjach, a dopiero potem
przystąpić do zbadania różnych konkretnych wyborów, przed którymi
mogą stanąć zainteresowani, zarówno w sytuacjach doraźnych,
jak i uwzględniających średnio- i długofalowe programy
uzdrowienia gospodarki.
Dla potrzeb niniejszego opracowania wykorzystano liczne, już
opublikowane studia poświęcone zadłużeniu międzynarodowemu.
Przyjęta tu globalna perspektywa o charakterze etycznym umożliwia
wszystkim zainteresowanym i odpowiedzialnym osobom oraz
instytucjom - zarówno w poszczególnych krajach, jak i na płaszczyźnie
międzynarodowej - podjęcie rozważań dotyczących ich sytuacji.
Wobec wszystkich, którzy zechcą uważnie go wysłuchać, Kościół
już teraz daje wyraz swemu przekonaniu, że współpraca
wykraczająca poza granice egoizmów zbiorowych i jednostkowych
interesów jest w stanie opanować skutecznie kryzys zadłużenia,
a także - w aspekcie ogólniejszym - przyczynić się do postępu
w dziedzinie sprawiedliwości na polu międzynarodowych stosunków
ekonomicznych.
I. PODSTAWY ETYCZNE
l. STWORZENIE NOWYCH FORM SOLIDARNOŚCI
4. Zadłużenie krajów rozwijających się jest częścią
szerszego zespołu stosunków ekonomicznych, politycznych,
technologicznych, ukazujących wzajemną, rosnącą współzależność
narodów i konieczność połączonych, zharmonizowanych wysiłków
w skali międzynarodowej dla osiągnięcia celów stawianych
przez wspólne dobro. Ażeby współzależność ta była
sprawiedliwa, musi ona - zamiast prowadzić do dominacji
silniejszych i rozpętania egoizmów narodowych, do nierówności
i krzywd - wytworzyć nowe, szersze formy solidarności,
respektujące jednakową godność wszystkich narodów 1. W związku
z tym zagadnienia monetarne i finansowe stają się bardzo pilne
i jawią się w nowym świetle 2.
2. WSPÓŁODPOWIEDZIALNOŚĆ
5. Solidarność zakłada uświadomienie sobie i przyjęcie współodpowiedzialności
za kwestię międzynarodowego zadłużenia, tak co do jej
przyczyn, jak i rozwiązań. Przyczyny zadłużenia mają
charakter wewnętrzny i zewnętrzny. Są determinowane przez
specyficzny dla każdego kraju system gospodarczy i polityczny;
ich źródłem bywają również zmiany w sytuacji międzynarodowej,
uzależnione w pierwszym rzędzie od zachowań i decyzji krajów
rozwiniętych. Uznanie współodpowiedzialności w zakresie
przyczyn umożliwi rozpoczęcie dialogu, który pozwoli na wspólne
znalezienie rozwiązań. Współodpowiedzialność jest ważna
dla przyszłości krajów i narodów, ale dotyczy też perspektyw
międzynarodowego pokoju opartego na sprawiedliwości.
3. USTANOWIENIE STOSUNKÓW OPARTYCH NA ZAUFANIU
6. Współodpowiedzialność pomoże stworzyć lub przywrócić
stosunki zaufania pomiędzy narodami (wierzycielami i dłużnikami)
oraz różnymi zaangażowanymi tu instytucjami (władzami
politycznymi, bankami handlowymi, organizacjami międzynarodowymi),
konieczne dla współpracy w poszukiwaniu rozwiązań. Wzajemne
zaufanie jest wartością podstawową, którą trzeba ustawicznie
odnawiać; pozwala ono wierzyć w dobre intencje drugiej strony i
traktować ją jako partnera, nawet gdy - osaczona przez trudności
- nie potrafi dotrzymać swych zobowiązań. Musi ono opierać się
na konkretnych postawach, będących jego fundamentem.
4. WSPÓLNE PODEJMOWANIE WYSIŁKÓW I OFIAR
7. Ażeby wyjść z kryzysu zadłużenia międzynarodowego, różni
partnerzy powinni uzgodnić między sobą sprawiedliwy podział
wysiłków wiodących do uzdrowienia sytuacji oraz koniecznych do
tego ofiar, uwzględniając pierwszeństwo potrzeb najuboższych
warstw ludności. Obowiązkiem krajów zamożniejszych jest przyjęcie
większej odpowiedzialności w tym względzie.
5. POBUDZENIE WSZYSTKICH DO WSPÓŁUCZESTNICTWA
8. Obowiązek poszukiwania rozwiązań problemu zadłużenia
spoczywa głównie na tych, którzy kierują dziedziną monetarną
i finansową, lecz również na liderach życia politycznego i
gospodarczego. Powinnością wszystkich jest lepsze rozumienie złożoności
rozmaitych sytuacji i współdziałanie w podejmowaniu decyzji,
jak też w realizacji niezbędnych przedsięwzięć. Od Kościoła
oczekuje się określania wymagań sprawiedliwości społecznej i
solidarności w odniesieniu do tych nowych dziedzin etyki,
stosownie do sytuacji każdego kraju, rozpatrywanej na tle
uwarunkowań międzynarodowych.
6. WYPRACOWANIE ROZWIĄZAŃ DORAŹNYCH ORAZ DŁUGOTERMINOWYCH
9. W przypadku pewnych krajów pilność problemu wymaga
znalezienia rozwiązań natychmiastowych; chodzi tu o etyczny
problem przetrwania. Główny wysiłek należy skierować na
stopniowe uzdrawianie sytuacji ekonomicznej i społecznej: przywrócenie
wzrostu gospodarczego, produktywne inwestycje, wytwarzanie dóbr,
sprawiedliwy ich podział... Aby zapobiec nawrotowi sytuacji
kryzysowych związanych z nagłymi zmianami sytuacji międzynarodowej
, należałoby przestudiować i zapoczątkować reformę
instytucji monetarnych i finansowych 3.
II. PRZEDSIĘWZIĘCIA NAJPILNIEJSZE
10. W przypadku niektórych krajów rozwijających się wielkość
zaciągniętych długów, a przede wszystkim wymaganych spłat
rocznych, osiągnęła taki poziom w stosunku do ich zasobów
finansowych, że nie są one w stanie im podołać bez narażenia
na poważny uszczerbek swej gospodarki i poziomu życia
obywateli, szczególnie najuboższych. Tę krytyczną sytuację
pogarszają jeszcze czynniki zewnętrzne, wpływające na obniżenie
dochodów z eksportu (spadek cen surowców, utrudniony wstęp na
chronione rynki zagraniczne) lub utrudniające obsługę ich zadłużenia
(zbyt wysokie lub niestabilne stopy oprocentowania, gwałtowne,
nieprzewidziane wahania kursów wymiany). Niektóre z tych krajów,
które nie mogą dłużej honorować swoich zobowiązań wobec różnych
wierzycieli, znalazły się na krawędzi bankructwa. Międzynarodowa
solidarność prowadzi do podjęcia natychmiastowych kroków, mających
na celu umożliwienie tym krajom przetrwania.
Chodzi głównie o podjęcie dialogu i współdziałania
wszystkich dla udzielenia natychmiastowej pomocy. Chodzi też o
uniknięcie odmowy spłat, co mogłoby zachwiać całym międzynarodowym
systemem finansowym i wywołać jego ogólny kryzys. W takich
sytuacjach kierować się należy nakazami etyki przetrwania:
trzeba zapobiegać zerwaniu stosunków pomiędzy dłużnikami i
wierzycielami oraz jednostronnemu wypowiadaniu podjętych wcześniej
zobowiązań, respektować niewypłacalnego dłużnika i nie obciążać
go doraźnymi żądaniami, którym nie mógłby sprostać,
wymagania takie bowiem, nawet zgodne z prawem, mogłyby stać się
krzywdzące. Czerpiąc inspirację z Ewangelii, należałoby
rozważyć możliwości innych jeszcze kroków, jak przesunięcie
spłat, częściowe albo nawet całkowite umorzenie długu, pomoc
dłużnikowi w odzyskaniu wypłacalności.
Pierwszeństwo w tego rodzaju trudnych sytuacjach mają
najpilniejsze potrzeby zainteresowanych krajów, przy czym, rzecz
jasna, nie można zapominać o szerszych perspektywach wspólnoty
międzynarodowej i o modelowym charakterze przyjętych rozwiązań.
Obowiązkiem przywódców danego kraju jest uważne śledzenie
ewolucji jego długu zewnętrznego, ażeby zapobiec
niespodziewanemu zaistnieniu -wskutek nieumiejętności
przewidywania lub nieostrożności w działaniu - tak skrajnie
trudnej sytuacji.
Przewidywanie, zapobieganie i łagodzenie podobnych wstrząsów,
które bezzasadnie faworyzują jednych, a nadmiernie dotykają
drugich oraz pociągają za sobą nielegalne spekulacje,
przyczyniłoby się do uzdrowienia międzynarodowych stosunków
ekonomicznych i sprzyjałoby zharmonizowaniu doraźnych kroków,
które należałoby poczynić. Istnieje pilna potrzeba
opracowania systemów koordynujących przygotowanie ich zawczasu,
jak to się dzieje w zakresie planów dotyczących bezpieczeństwa
i ratownictwa, jakie zawsze istnieją w innych dziedzinach, których
zadaniem jest stawianie czoła ewentualnym katastrofom oraz
ratowanie życia ludzkiego.
11. Na niektórych spośród organizacji międzynarodowych - z
racji ich mandatu - spoczywa szczególna odpowiedzialność. Zwłaszcza
Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ma obowiązek pomagać państwom
członkowskim w przezwyciężaniu niezrównoważenia ich bilansów
płatniczych, jak też nieść im pomoc w chwilowych trudnościach.
Dysponuje on w tym celu środkami finansowymi; jego rola i różnorakie
sposoby działania bardzo się w ostatnich latach rozwinęły.
Jednakże w wielu wypadkach jego decyzje zostały źle przyjęte
przez kraje przeżywające trudności, przez ich przywódców i
opinię publiczną, ponieważ mogło się wydawać, że zostały
narzucone w sposób arbitralny przez technokratów
niedostatecznie uwzględniających palące potrzeby społeczne i
specyfikę sytuacji. Byłoby dobrze, gdyby wartościami przyświecającymi
działaniu tej organizacji były dialog i służba wspólnocie.
12. Jeśli chodzi o kroki doraźne, konkretna odpowiedzialność
spoczywa również na wierzycielach - na rządach, bankach
handlowych. Ażeby mogli ją oni podjąć w sposób sprawiedliwy
i skuteczny, bez wywierania krzywdzącego nacisku na dłużnika,
konieczne jest skoordynowanie najpilniejszych przedsięwzięć w
odniesieniu do kraju przeżywającego trudności i do MFW.
13. Dużą rolę w określeniu przyczyn i w krokach doraźnych,
jakie trzeba podejmować, odgrywa także współodpowiedzialność.
Tak więc należy ze szczególną uwagą wyodrębnić spośród
przyczyn zadłużenia danego kraju te, które można przypisać
mechanizmom globalnym, o których można sądzić, że wymykają
się wszelkiej kontroli - na przykład wahaniom kursów wymiany
walut, w których zawierane są umowy międzynarodowe, wahaniom
cen surowców będących często przedmiotem spekulacji na
wielkich giełdach, wreszcie nagłemu załamaniu się cen ropy
naftowej.
Stawianie czoła kłopotom najpilniejszym jest konieczne, lecz
niewystarczające; owszem, byłoby nawet iluzoryczne, gdyby
jednocześnie nie stwarzało się warunków do gospodarczego i
finansowego ożywienia w przyszłości. Kryzys najczęściej nie
jest wynikiem zwykłego koniunkturalnego przypadku, lecz wywołują
go głębsze przyczyny, które ów przypadek jedynie ujawnia.
Kroki doraźne powinny pozostawać w związku z przedsięwzięciami
średnio- i długofalowymi.
III. SOLIDARNE PRZYJĘCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA PRZYSZŁOŚĆ
14. Stosunki finansowe i monetarne pomiędzy narodami są złożone
i podlegają ewolucji. W zależności od względnej siły swej
waluty, od rozwoju wymiany handlowej, posiadanych zasobów
naturalnych i technicznych możliwości ich eksploatowania - ale
również od stopnia zaufania, jakim dany naród cieszy się za
granicą - każde państwo zajmuje pozycję słabszą lub
silniejszą, pozycję władzy lub zależności, przy czym podlega
ona zmianom.
Toteż dla określenia specyficznego dla każdego narodu rodzaju
odpowiedzialności - zarówno doraźnej, jak i długofalowej -
niezbędna jest pogłębiona analiza sytuacji. Pierwsza jej próba
ujawnia wielość podmiotów i organizacji, w ramach których one
działają, pełniąc specyficzne funkcje i dysponując szerszym
lub węższym polem swobodnej inicjatywy i odpowiedzialności.
Owe podmioty, zróżnicowane pod względem swych funkcji i
pozycji międzynarodowej, to w szczególności: kraje uprzemysłowione
i kraje rozwijające się, państwa-wierzyciele i państwa-dłużnicy,
międzynarodowe i narodowe banki handlowe, wielkie przedsiębiorstwa
międzynarodowe, wielonarodowe organizacje finansowe (Bank Światowy,
Międzynarodowy Fundusz Walutowy, banki regionalne). Przypominając
kolejno rolę każdej z tych jednostek, środki i margines
swobody, którymi dysponują, uzyskamy możliwość lepszego
uwydatnienia właściwych im zakresów odpowiedzialności i
zaproponowania zasad etycznych zdolnych pokierować ich
decyzjami, zmienić ich postawy, tak przekształcić instytucje,
by lepiej służyły ludzkości. Wszyscy wezwani są do budowania
sprawiedliwszego świata; jednym z owoców będzie pokój. Jan
Paweł II mówi: "Uważamy pokój za nieodłączny owoc
sprawiedliwości i uczciwych stosunków na każdym poziomie życia
ludzkiego na tej ziemi - społecznym, ekonomicznym, kulturalnym i
etycznym. [...] Do was, przedsiębiorcy, do was, odpowiedzialni
za organizacje finansowe i handlowe, zwracam się z apelem:
ponownie przemyślcie waszą odpowiedzialność za wszystkich
waszych braci i siostry" 4.
To nowe spojrzenie na przyjęte funkcje pozwoli uniknąć pokusy
fatalizmu lub bezsilności w obliczu skomplikowanych współzależności
i poszerzyć przestrzeń wolności, a więc i odpowiedzialności,
którą należy podjąć i dzielić z innymi.
l. ODPOWIEDZIALNOŚĆ KRAJÓW UPRZEMYSŁOWIONYCH
15. W świecie rosnącej współzależności między narodami
etyka szerokiej solidarności przyczyni się do przekształcenia
stosunków ekonomicznych (handlowych, finansowych, monetarnych) w
stosunki sprawiedliwości i wzajemnej służby, podczas gdy
obecnie bywają one często stosunkami siły i interesu 5.
Na krajach uprzemysłowionych spoczywa też - z racji ich większej
siły ekonomicznej - większa odpowiedzialność, którą muszą
uznać i przyjąć, nawet jeśli kryzys gospodarczy stawia je w
obliczu poważnych problemów zatrudnienia i reorientacji
ekonomicznej 6. Minęły już czasy, gdy kraje te mogły działać,
nie biorąc pod uwagę skutków swego postępowania, na inne
narody; obecnie muszą one liczyć się z takimi reperkusjami,
pozytywnymi i negatywnymi, w odniesieniu do pozostałych członków
wspólnoty międzynarodowej, i modyfikować swą politykę wtedy,
gdy konsekwencje mogłyby się okazać zbyt uciążliwe dla
innych krajów, zwłaszcza uboższych.
Lekceważenie skutków wzajemnej współzależności lub niechęć
do ich oceny i sprawowania nad nimi kontroli wynika ze zbiorowego
egoizmu narodowego. Obowiązek kształtowania opinii w duchu
otwarcia na sprawy wspólnoty międzynarodowej i na wymagania
solidarności spoczywa na kierujących życiem społecznym,
gospodarczym, religijnym oraz wychowaniem, a szczególnie na
przywódcach politycznych, często bardziej skłonnych do dawania
wyłącznego pierwszeństwa interesom narodowym niż do wyjaśniania
swym współobywatelom pozytywnych aspektów sprawiedliwszego
podziału dóbr na płaszczyźnie międzynarodowej. Już papież
Paweł VI wskazywał w encyklice Populorum progressio: "Kierownicy
spraw publicznych, waszą jest rzeczą wprowadzać swoje społeczeństwa
w ściślejszy związek z całą ludzkością i przekonać je, że
powinny koniecznie choć część swoich nadmiernych wydatków
przeznaczyć na popieranie rozwoju ludów i obronę pokoju".
Ale mówienie o rozdziale dóbr, nawet o pewnej wstrzemięźliwości,
spotka się ze zrozumieniem tylko wówczas, gdy odwoływać się
będzie do braterstwa i solidarności jako wartości służących
sprawie pokoju i rozwoju.
16. Wobec wyzwania, jakie stanowi rosnące zadłużenie krajów
rozwijających się, odpowiedzialność krajów uprzemysłowionych
skupia się szczególnie wokół następujących zagadnień:
l) Zadłużenie krajów rozwijających się pogłębiło się
wskutek światowego kryzysu ekonomicznego, którego konsekwencje
(obniżenie się poziomu życia najuboższych, wzrost bezrobocia...)
dotknęły ich ludność. Przywrócenie trwałego i
ustabilizowanego postępu gospodarczego w krajach uprzemysłowionych
pomogłoby przezwyciężyć kryzys światowy, krajom zadłużonym
zaś - stawić czoło obsłudze ich długów w średniej i dłuższej
perspektywie czasowej, bez zbytniego narażania na szwank własnego
rozwoju. Kraje uprzemysłowione, stosując odpowiednią politykę
ekonomiczną, starając się - dla dobra własnego i swej ludności
- ponownie ożywić wzrost gospodarczy, powinny jednakże uwzględniać
konsekwencje swych działań dla krajów rozwijających się i w
razie potrzeby zmieniać obowiązujące obecnie reguły handlu międzynarodowego,
stanowiące przeszkodę w bardziej sprawiedliwym podziale owoców
tego wzrostu, w przeciwnym razie jeszcze bardziej zepchnie on na
margines najuboższe kraje i pogłębi nierówności między
narodami. Wypracowanie polityki ekonomicznej stymulującej wzrost
przynoszący korzyść wszystkim narodom, przy równoczesnym
zahamowaniu inflacji, rodzącej nowe nierówności - to zadanie
trudne, lecz ambitne. Wymaga ono od ludzi kierujących życiem
politycznym, ekonomicznym i społecznym kompetencji,
bezinteresowności, otwartości na potrzeby innych narodów i
wyobraźni pozwalającej otwierać nowe drogi.
17. 2) Kraje uprzemysłowione powinny zrezygnować z posunięć
protekcjonistycznych, mogących zahamować eksport krajów
rozwijających się; sprzyjałoby to rozwojowi ich możliwości
gospodarczych, zwłaszcza jeśliby dzielono się z nimi wiedzą
techniczną. Kraje uprzemysłowione powinny także przewidzieć
możliwość reorientacji swych systemów gospodarczych, uwzględniając
zawczasu jej skutki społeczne dla własnych narodów. Obecny wyścig
technologiczny i ekonomiczny pomiędzy wszystkimi krajami - w
pierwszym rzędzie właśnie uprzemysłowionymi - staje się
wprost niepohamowany i przybiera postać bezlitosnej wojny, nie
liczącej się ze swymi zgubnymi skutkami dla najuboższych. Kościół,
uważnie słuchający ich wołania, zachęca wszystkich ludzi
dobrej woli, a szczególnie odpowiedzialnych za politykę i
ekonomię, do szukania sposobów lepszego międzynarodowego
podziału pracy i działalności gospodarczej 7.
18. 3) Stopy procentowe stosowane przez kraje uprzemysłowione są
wysokie i utrudniają spłaty pożyczek przez kraje zadłużone.
Koordynacja polityki finansowej i walutowej krajów uprzemysłowionych
pozwoli obniżyć je do rozsądnego poziomu i zapobiec kapryśnym
fluktuacjom kursów wymiany. Obecnie sprzyjają one nieuczciwym
zyskom i ucieczce kapitału narodowego, co z kolei staje się
przyczyną dalszego zubożenia krajów rozwijających się.
19. 4) Należy ponownie - przy współudziale wszystkich krajów
i korzystając z kompetencji zainteresowanych instytucji międzynarodowych
- uważnie zbadać warunki handlu międzynarodowego (w szczególności
niestabilności cen surowców), ażeby w większym stopniu
dopuszczać do głosu wymagania sprawiedliwości i solidarności
międzynarodowej tam, gdzie nazbyt wyłącznie dominują interesy
narodowe.
Podjęcie kroków w kierunku ożywienia wzrostu gospodarczego,
ograniczenie protekcjonizmu, obniżenie stopy procentowej,
wykorzystanie surowców - oto, jak się wydaje, zadania, które
powinny podjąć kraje uprzemysłowione dla "solidarnego
rozwoju ludzkości" 8.
2. ODPOWIEDZIALNOŚĆ KRAJÓW ROZWIJAJĄCYCH SIĘ
20. W odniesieniu do krajów rozwijających się współodpowiedzialność
oznacza podjęcie analizy przyczyn wewnętrznych, które
spowodowały wzrost ich zadłużenia, a także opracowanie właściwej
polityki gospodarczej, koniecznej do uzdrowienia ich systemu
ekonomicznego, przez co - stosownie do swych możliwości -
zmniejszyłyby one ciężar długu i ożywiły własny rozwój, w
duchu cytowanej już encykliki Pawła VI: "Ponieważ
wzajemna solidarność między ludami świata wydaje się być
coraz skuteczniejsza, konieczną jest rzeczą, aby pozwoliła ona
wszystkim narodom stać się twórcami własnego losu. [...] Oby
nadeszły pogodniejsze czasy, w których stosunki międzynarodowe
odznaczałyby się: wzajemnym poszanowaniem, przyjaźnią,
ofiarnością w niesieniu sobie pomocy, zgodną współpracą
polegającą na tym, że poszczególne narody, biorąc na siebie
w sposób najbardziej odpowiedzialny zadania i zobowiązania, będą
posuwały naprzód wspólny rozwój" 9.
Dokładna analiza aktualnego stanu zadłużenia ujawni specyfikę
każdego spośród krajów rozwijających się, zarówno w
aspekcie przyczyn zewnętrznych i wewnętrznych, jak i rozwiązań
oraz perspektyw na przyszłość. Różnorodność sytuacji w tej
dziedzinie jest wynikiem działania wielorakich czynników,
takich jak mniej lub bardziej obfite zasoby naturalne, lepiej lub
gorzej administrowane (surowce energetyczne, kopaliny, tereny
uprawne, klimat, dogodne połączenia komunikacyjne),
wykorzystanie zasobów ludzkich, ukierunkowanie polityki
narodowej (ekonomicznej, społecznej, finansowej, monetarnej).
Analiza każdego konkretnego przypadku pozwoli na dokładniejszą
ocenę zadań i podjętych rozwiązań, przy uwzględnieniu
wymagań solidarności między wszystkimi krajami rozwijającymi
się, które mają prawo do uzgadniania swych poczynań na płaszczyźnie
regionalnej i światowej.
21. Byłoby pożądane, aby wszyscy pełniący odpowiedzialne
funkcje w danym kraju brali udział w tej analizie sytuacji, zwłaszcza
aktualnego kryzysu walutowego i finansowego. Powinni oni mieć
odwagę cywilną i moralną informowania ludności swego kraju -
w duchu prawdy i współuczestnictwa - o zakresie odpowiedzialności
każdego z nich i każdej warstwy społecznej ażeby doprowadzić
do consensusu w kwestii zmian w gospodarce, jakie należy
przeprowadzić, sprawiedliwego rozłożenia niezbędnego wysiłku
społecznego, priorytetów w zakresie celów. Szczególnie nęcąca
dla przywódców kraju przechodzącego trudności gospodarcze i
finansowe bywa często pokusa zrzucenia całej odpowiedzialności
na inne kraje, po to, by uniknąć tłumaczenia się z własnych
działań, błędów czy nawet nadużyć, i proponowania zmian,
które bezpośrednio mogłyby ich dotyczyć. Ujawnianiu
niesprawiedliwości, popełnionych czy też podtrzymywanych przez
innych, musi towarzyszyć - jeśli ma się ono spotkać ze
zrozumieniem - wyjaśnienie własnego postępowania. "Łatwiej
jest bez wątpienia oskarżać innych o współczesne
niesprawiedliwości niż zrozumieć, że nikt nie jest bez winy i
że trzeba wymagać poprawy od siebie" 10. Również Kościół
postępuje tą drogą 11.
Linia podziału na bogatych i biednych nie przebiega tylko pomiędzy
narodami. W każdym narodzie biegnie ona również pomiędzy różnymi
warstwami społecznymi. Są bogaci w krajach biednych i biedni w
krajach bogatych. Na tym samym terytorium narodowym istnieją
regiony uboższe i regiony zamożne. Już w 1961 r. Jan XXIII
podkreślał te nowe aspekty sprawiedliwości. "Rozwój
wydarzeń ukazuje z biegiem czasu coraz wyraźniej, że zasady
sprawiedliwości i słuszności obowiązują nie tylko w
stosunkach między pracownikami i przedsiębiorcami. Na tych
samych zasadach winny opierać się także stosunki łączące
poszczególne gałęzie gospodarki narodowej oraz różne
rozmaicie uposażone regiony gospodarcze każdego kraju, a także
- w ramach wspólnoty całej ludzkości - stosunki między
wieloma narodami o różnym stopniu rozwoju gospodarczego" 12.
22. Warstwy rządzące w krajach rozwijających się powinny
dopuszczać możliwość udzielania wyjaśnień co do swych działań
i ewentualnej odpowiedzialności za zadłużenie kraju, jak na
przykład zaniedbania w stworzeniu odpowiednich struktur lub nadużywanie
struktur istniejących w celu dokonywania oszustw podatkowych,
korupcja, spekulacje walutowe, wywożenie kapitałów prywatnych 13,
pobieranie łapówek przy zawieraniu kontraktów międzynarodowych...
Ten obowiązek jawności i prawdy pozwoli lepiej ustalić zakres
indywidualnej odpowiedzialności, uniknąć niesłusznych
podejrzeń i zaproponować stosowne reformy niezbędne zarówno w
odniesieniu do instytucji, jak i do postaw ludzkich. "Same
struktury powołane dla dobra osób nie mogą tego dobra stworzyć
ani zabezpieczyć. Dowodem na to jest korupcja, ogarniająca w
niektórych krajach tak rządzących, jak i administrację państwową
i niszcząca wszelkie uczciwe życie społeczne. Prawość
obyczajów jest warunkiem zdrowia społecznego. Trzeba więc działać
równocześnie na rzecz nawrócenia serc i ulepszenia struktur" 14.
Przywrócenie właściwej postawy zbiorowej i indywidualnej wobec
pieniądza oraz reformy instytucjonalne 15 będą sprzyjać
odzyskaniu zaufania obywateli, a także innych krajów, co jest
konieczne do zaakceptowania proponowanych przedsięwzięć dla
uzdrowienia gospodarki i do skutecznej współpracy dla ich
urzeczywistnienia. Moralnym obowiązkiem przywódców
politycznych, ekonomicznych i społecznych jest podjęcie
skutecznej służby dla wspólnego dobra swego kraju, bez
szukania osobistych korzyści. Swoją funkcję powinni oni
traktować jako służbę na rzecz wspólnoty i zabiegać o
sprawiedliwy podział wszelkich dóbr, usług, zatrudnienia,
oddając pierwszeństwo potrzebom najuboższych i czuwając nad
tym, by nie zostali oni najbardziej dotknięci przez posunięcia
ekonomiczne i finansowe, które sami w swoich sumieniach uważają
za nieodzowne.
To dążenie do sprawiedliwości społecznej w decyzjach
politycznych i gospodarczych będzie tym bardziej wiarygodne, w
im większej mierze sami przywódcy przyjmować będą styl życia
zbliżony do tego, na który ich współobywatele muszą się
zgodzić z uwagi na trudną sytuację kraju. W tym względzie
przywódcy chrześcijańscy kierować się powinni nakazami
Ewangelii.
Wobec sytuacji rosnącego zadłużenia odpowiedzialność samych
krajów rozwijających się - przy uwzględnieniu różnorodności
ich położenia skupia się szczególnie wokół następujących
zagadnień:
23. l) Należy zmobilizować wszystkie posiadane zasoby, zarówno
materialne jak i ludzkie, dla zapewnienia stałego wzrostu
gospodarczego i rozwoju kraju.
Wzrost gospodarczy nie jest celem samym w sobie; jest to środek
niezbędny do zaspokojenia podstawowych potrzeb ludności, przy
uwzględnieniu przyrostu demograficznego i słusznych dążeń do
podniesienia poziomu życia (zdrowie, wychowanie, kultura, a także
konsumpcja dóbr materialnych). Należy popierać wytwarzanie
bogactw po to, by zapewnić szerszy i sprawiedliwszy ich rozdział
między wszystkich obywateli.
Czynniki wzrostu gospodarczego są liczne i złożone, nieraz
trudno je opanować i skoordynować. Kierownicy sektorów
prywatnych i publicznych mają obowiązek uwzględniania tych
czynników w swych decyzjach, co z ich strony wymaga kompetencji
i troski o dobro wspólne. Chodzi tu m.in. o wybór sektorów
priorytetowych, staranną selekcję inwestycji, redukcję wydatków
państwowych (zwłaszcza o charakterze prestiżowym i budżetów
zbrojeniowych), ściślejszą kontrolę nad przedsiębiorstwami
publicznymi, opanowanie inflacji, umocnienie pieniądza, reformę
systemu podatkowego, sprawiedliwą reformę rolną, pobudzanie
inicjatyw prywatnych, tworzenie miejsc pracy. Kościół,
przypominając o wymiarze etycznym i ludzkim wszystkich tych i
innych dziedzin, zachęca szczególnie chrześcijan do
wypracowywania konkretnych rozwiązań.
Przywrócenie wzrostu gospodarczego pozwoli stopniowo na lepsze
wypełnianie zobowiązań finansowych (dług i jego obsługa) i
na odbudowanie bardziej zrównoważonych i opartych na większym
zaufaniu stosunków z innymi krajami. Pozwoli to także uwzględnić
potrzeby przyszłych pokoleń; wymaga tego sprawiedliwość i
solidarność względem nich.
24. 2) W stosunku do krajów rozwijających się solidarność międzynarodowa
oznacza otwarcie, które - o ile następuje w duchu sprawiedliwości
i równoprawności - jest dobrem. Spośród przeszkód do
przezwyciężenia na drodze do solidarnego rozwoju ludzkości
papież Paweł VI wymienia nacjonalizm: "Wywyższanie zaś
swego narodu rozdziela narody i przeciwstawia się ich prawdziwym
korzyściom; największą zaś szkodę wyrządza tam, gdzie słabość
gospodarki wymaga właśnie czegoś przeciwnego: zjednoczenia
wysiłków, wiedzy i pomocy finansowej dla urzeczywistnienia planów
postępu gospodarczego i wzrostu oraz umocnienia powiązań
handlowych i kulturalnych" 16.
Rzadko się zdarza, aby jakiś kraj posiadał wszystkie zasoby
niezbędne do samodzielnego urzeczywistniania swego rozwoju i
zaspokajania potrzeb ludności. Musi on korzystać z
zagranicznych kapitałów, technologii, urządzeń. Uważna
kontrola importu może zapobiec wzrostowi zadłużenia, nie hamując
jednak rozwoju. Z drugiej strony, natychmiastowa i całkowita
liberalizacja wymiany międzynarodowej stwarza ryzyko rozpętania
się współzawodnictwa, bardzo groźnego w skutkach dla
ekonomiki krajów rozwijających się, i pociąga za sobą
konieczność gwałtownych, zgubnych dla pewnych dziedzin
gospodarki zmian. Ażeby zażegnać to niebezpieczeństwo, należy
zastosować reguły równoprawności i zapewnić większą równość
szans. "Zasada sprawiedliwości - godna człowieka i uczciwa
- wymaga, aby w handlu prowadzonym przez różne narody świata
przyznano partnerom jakieś przynajmniej zrównanie warunków
kupna i sprzedaży. [...] takie zrównanie nie będzie mogło
szybko być osiągnięte [...] Każdy zaś dostrzega, jak
skuteczna jest pomoc, której to wspólne staranie o większą
sprawiedliwość w stosunkach handlowych między narodami
dostarcza krajom dążącym do rozwoju, bo skutki tego są nie
tylko doraźne, ale i długotrwałe" 17.
Obecnie wymiana międzynarodowa obejmuje technologie, kapitały,
zasoby pieniężne, usługi; wymaga ona takich samych wysiłków:
"trzeba, aby już dzisiaj istniała rzeczywista równość w
rokowaniach i w ustalaniu cen" 18.
Ożywieniu wzrostu gospodarczego sprzyjają szczególnie
nowoczesne technologie, jeśli są dostosowane do poziomu rozwoju
i do kultury danego kraju. Narody, które je wynajdują, dysponują
w ten sposób kapitałem i siłą, które mogą obrócić na pożytek
ogólny 19.
Współpraca regionalna, zwłaszcza pomiędzy krajami rozwijającymi
się, jest wyrazem solidarności, którą należy rozwijać również
w dziedzinie finansowej i monetarnej, także i po to, by znaleźć
sprawiedliwe rozwiązania problemów wywołanych przez zadłużenie.
3. ODPOWIEDZIALNOŚĆ WIERZYCIELI ORAZ DŁUŻNIKÓW
25. Odpowiedzialność wierzycieli w stosunku do krajów-dłużników,
znajdujących się w sytuacjach szczególnie ciężkich i nie będących
w stanie zagwarantować obsługi swego długu zagranicznego - a
nawet uiszczać rocznych spłat odsetek - została określona w
ramach zasad solidarności koniecznej do przetrwania. Dyspozycje
te nie anulują wzajemnych praw i obowiązków wiążących
wierzycieli i dłużników.
Analiza zewnętrznych i wewnętrznych przyczyn zadłużenia, jego
wzrostu, wymaganych spłat rocznych, pozwoli - na drodze dialogu
- jasno określić zakres odpowiedzialności kraju-dłużnika i
jego różnych wierzycieli (rządy, banki handlowe) celem
znalezienia rozwiązań zgodnych z wymaganiami równouprawnienia.
Wyjąwszy przypadki, gdy pożyczki zostały udzielone na procent
lichwiarski, bądź też gdy posłużyły do sfinansowania
projektów uzgodnionych przy nieuzasadnionych cenach w zamian za
oszukańcze ustępstwa (w których to sytuacjach można by wnosić
o rewizję kontraktów na drodze sądowej) -wierzycielom przysługują
uznane przez dłużników prawa do określania warunków i terminów
płatności i do ściągania odsetek. Jednakże wierzyciele nie
powinni domagać się realizacji spłat za wszelką cenę, zwłaszcza
gdy dłużnik znajduje się w sytuacji krańcowo trudnej.
26. l) Państwa-wierzyciele powinny przeanalizować warunki spłat
dające się pogodzić z koniecznością zaspokajania
podstawowych potrzeb każdego z dłużników. Należy każdemu
krajowi pozostawić wystarczające możliwości finansowania własnego
rozwoju, co jednocześnie będzie sprzyjać spłacaniu zadłużenia
w późniejszym okresie.
Obniżenie stopy oprocentowania, kapitalizacja spłat powyżej
pewnego minimalnego poziomu stopy procentowej, rozłożenie płatności
na dłuższe terminy, ułatwienia w postaci spłat w walucie
narodowej - to niektóre z konkretnych posunięć, jakie można
uzgodnić z krajami zadłużonymi w celu ułatwienia im obsługi
długu i dopomożenia w przywróceniu wzrostu gospodarczego. Co
do terminów płatności, wierzyciele i dłużnicy powinni się
porozumieć w duchu solidarności i podziału wysiłku, który
należy podjąć. W razie rozbieżności zdań w tych kwestiach
można - na żądanie obu stron i za ich zgodą - uciec się do
kroków polubownych lub arbitrażu. W tego rodzaju negocjacjach
pożyteczny byłby jakiś międzynarodowy kodeks oparty na
normach etycznych.
Państwa-wierzyciele powinny poświęcić szczególną uwagę
krajom najbiedniejszym. W pewnych wypadkach mogłyby one pożyczkę
zamienić w dar, jednak takie darowanie spłat nie powinno
naruszyć finansowej, gospodarczej i politycznej wiarygodności
krajów "najmniej zaawansowanych", doprowadzając do
przerwania dopływu nowych kapitałów bankowych.
Kraje uprzemysłowione powinny reaktywować poziom napływu
kapitałów publicznych (publiczna pomoc na rzecz rozwoju)
docierających na drodze dwustronnej lub wielostronnej. Państwa-wierzyciele
drogą regulacji podatkowych i poprzez udzielanie gwarancji
powinny zachęcać banki handlowe do dalszego udzielania kredytów
krajom rozwijającym się. Poprzez spójną politykę monetarną,
finansową i handlową powinny one działać na rzecz zrównoważenia
bilansów płatniczych krajów rozwijających się, a tym samym
pomagać dłużnikom w spłacaniu ich należności.
27. 2) Banki handlowe mają bezpośrednie należności u krajów
rozwijających się (rządy i przedsiębiorstwa). Jakkolwiek ich
zobowiązania wobec deponentów są niezbywalne i wywiązywanie
się z nich jest warunkiem utrzymania zaufania tychże deponentów,
to przecież nie są to obowiązki jedyne i komponentem ich
winien być szacunek dla dłużników, którzy często stoją w
obliczu pilniejszych potrzeb.
Banki handlowe powinny uczestniczyć w wysiłkach państw-wierzycieli
i organizacji międzynarodowych na rzecz rozwiązania problemu
zadłużenia: nowe rozłożenie spłaty długu, rewizja stopy
procentowej, inwestowanie w krajach rozwijających się,
finansowanie projektów w zależności od ich wpływu na wzrost
gospodarczy - z preferencją dla szybciej i pewniej się rentujących,
nie zaś dla tych, których użyteczność jest wątpliwa (zbrojenia,
urządzenia o charakterze prestiżowym...). Taka postawa nie mieści
się oczywiście w tradycyjnych funkcjach banków handlowych,
zachęca je bowiem do czynienia rozróżnień wykraczających
poza kryteria rentowności i pewności lokowanych jako pożyczki
kapitałów. Dlaczegóż by jednak nie miały one, w obliczu
jednego z największych wyzwań naszej epoki, przyjąć w ten
sposób części odpowiedzialności za wspieranie solidarnego
rozwoju wszystkich ludów, wnosząc w ten sposób swój wkład w
dzieło międzynarodowego pokoju? Do tego zadania wezwani są
wszyscy ludzie, każdy wedle swych kompetencji, powołania
zawodowego i poczucia solidarności.
28. 3) Przedsiębiorstwa wielonarodowe uczestniczą w międzynarodowym
obrocie kapitałowym poprzez inwestycje produktywne, a także
sprowadzanie kapitałów do własnego kraju (zyski i umorzenia).
Tak więc ich polityka ekonomiczna i finansowa wpływa -
pozytywnie lub negatywnie - na bilanse płatnicze krajów będących
na drodze rozwoju (nowe inwestycje, inwestowanie na miejscu albo
ściąganie zysków do kraju i sprzedaż aktywów).
Władze krajów rozwijających się, orientując działalność
tych przedsiębiorstw na ich współudział w planach rozwoju (krajowe
kodeksy inwestycyjne), jednocześnie powinny zawierać umowy z
przedsiębiorstwami, ażeby dokładnie określić wzajemne zobowiązania,
zwłaszcza jeśli chodzi o przepływ kapitałów i sprawy
podatkowe.
Przedsiębiorstwa wielonarodowe dysponują wielkim potencjałem
ekonomicznym, finansowym i technologicznym. Ich strategie
przekraczają granice poszczególnych państw. Powinny one współuczestniczyć
w łagodzeniu problemu zadłużenia krajów rozwijających się.
Jako główni uczestnicy międzynarodowego życia gospodarczego i
finansowego są one zobowiązane do współodpowiedzialności i
solidarności, wykraczających poza obręb ich własnych interesów.
4. ODPOWIEDZIALNOŚĆ MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI FINANSOWYCH
29. Gdy opadła fala przemocy i zamętu II wojny światowej,
narody zespoliły swe wysiłki, ażeby działać na rzecz pokoju
i współpracy międzynarodowej, wspierać postęp ludów, za pośrednictwem
wyspecjalizowanych inwestycji zaspokajać podstawowe potrzeby
ludzi (w zakresie zdrowia, wyżywienia, kształcenia, kultury)
oraz regulować zgodnie z zasadami równości wymianę handlową
i przemysłową. Kościół zawsze popierał te wysiłki na rzecz
budowy sprawiedliwszego i bardziej solidarnego świata 20.
Dziś organizacje międzynarodowe stają wobec nowych, pilnych
zadań pomocy w rozwiązywaniu kryzysu zadłużenia krajów
rozwijających się, zażegnania groźby załamania się światowego
systemu finansowego, pomocy narodom - zwłaszcza najuboższym - w
realizowaniu rozwoju gospodarczego, walki z narastaniem ubóstwa
w różnych postaciach, a tym samym umacniania pokoju poprzez
zapobieganie groźbom konfliktów. Wśród tych gróźb chociażby
"nie dająca się przewidzieć w swojej zmienności sytuacja
finansowa, dotykająca bezpośrednio kraje o wielkim zadłużeniu,
które usiłują osiągnąć pewien postęp w rozwoju" 21.
Wielonarodowe organizacje finansowe spełnią swą rolę, jeśli
ich decyzje i działania przeniknięte będą duchem sprawiedliwości
i solidarności służącej wszystkim. Oczywiście, nie jest
rzeczą Kościoła ocena teorii ekonomicznych i finansowych, którymi
kierują się one w swych analizach, ani środków zaradczych
przez nie proponowanych. Pewność w tych skomplikowanych
zagadnieniach może być jedynie względna. Ze swojej strony Kościół
przypomina o konieczności wzajemnego zrozumienia w celu lepszego
określenia realnej sytuacji; przypomina on również o pierwszeństwie
potrzeb ludzkich przed wszelkimi innymi koniecznościami i
technicznymi względami finansowymi, przedstawianymi często jako
jedyne imperatywy.
Jako organizacje międzynarodowe, powinny się one troszczyć o
szanowanie godności i suwerenności każdego narodu - w
pierwszym rzędzie narodów najuboższych - przypominając
zarazem, że współzależność wzajemna poszczególnych systemów
gospodarczych jest faktem, który może i powinien stać się
dobrowolnie przyjętą formą solidarności. Izolacja nie jest
ani pożądana, ani możliwa. "Ponieważ ludy są twórcami
własnego rozwoju, podejmują one to ciężkie zadanie; nie będą
go jednak mogły w żaden sposób wykonać w odosobnieniu od
innych" 22.
Żeby podołać tym nowym zadaniom, konieczna jest niewątpliwie
pewna reorganizacja: adaptacja i rozszerzenie misji
gospodarczych, zwiększenie środków działania, rzeczywisty współudział
wszystkich członków w decyzjach, wkład w realizację celów
rozwoju, udzielanie priorytetu potrzebom uboższych warstw ludności.
Już w roku 1967 Paweł VI postulował taką reorganizację ze
względu na "rozwój narodów" 23.
Posunięcia takie umocnią zaufanie, do którego organizacje
międzynarodowe mają prawo, jednak muszą one ustawicznie je
uzasadniać, a niekiedy zdobywać na nowo. Narody szczególnie
mocno odczuwające skutki zadłużenia pragną widocznych dowodów
ich równoprawnego traktowania i skuteczności podjętych rozwiązań.
Zaufanie to, niezbędne by osiągnąć consensus narodowy odnoszący
się do akceptacji podziału poświęceń i zapewniających
powodzenie programów uzdrowienia gospodarki, nie może być
wynikiem jedynie demonstracji możliwości ekonomicznych.
Zaufania takiego udziela się wówczas, gdy motywami decyzji
okazują się bezinteresowność i służba innym, nie zaś
interesy jakiegoś narodu lub jakiejś warstwy społecznej. W
takim wypadku rodzi się podejrzliwość prowadząca - niekiedy
bez dostatecznego uzasadnienia - do odmowy, do wypowiedzenia
zobowiązań, a nawet do aktów przemocy.
Obowiązkiem krajów członkowskich - zwłaszcza tych, które z
uwagi na swą potęgę ekonomiczną i wkład kapitałowy mają
rozstrzygający wpływ na decyzje - jest aktywne popieranie tych
organizacji, określanie ich zadań, rozszerzanie pola ich
inicjatyw i czynienie z tych ośrodków władzy miejsc dialogu i
współpracy dla wspólnego dobra społeczności międzynarodowej.
Tak więc każdej z wielonarodowych organizacji finansowych (Międzynarodowy
Fundusz Walutowy, Bank Światowy, banki regionalne) przypadają
specyficzne funkcje, a wobec tego i zakresy odpowiedzialności.
Instytucje te, dla podkreślenia swego ducha solidarności i współpracy,
uznają konieczność wzmocnienia reprezentacji krajów rozwijających
się i ich udziału w ważnych międzynarodowych decyzjach
ekonomicznych, które ich dotyczą. Powinny one zabiegać o
uzgadnianie i koordynowanie swej polityki i wysiłków w celu
znalezienia logicznej i właściwej odpowiedzi na najbardziej palące
potrzeby związane z zadłużeniem, uwzględniającej również
perspektywy przyszłości. Powinny one także uzgadniać swe
posunięcia z innymi głównymi reprezentantami międzynarodowego
świata finansowego, ażeby - w drodze dialogu z krajami zadłużonymi
- ustalić kolejne przedsięwzięcia i rozdzielić obciążenia
stosownie do możliwości i funkcji każdej z nich.
Nie wchodząc w szczegóły, które należą "do powołania
świeckich, działających z własnej inicjatywy razem z innymi
współobywatelami" 24, Kościół zwraca uwagę
wielonarodowych organizacji finansowych i osób w nich pracujących
na następujące godne rozważenia punkty:
- w sposób otwarty i dostosowany do każdego z krajów rozwijających
się należy przeanalizować "warunki" stawiane przez
MFW przy udzielaniu kredytów; wprowadzić czynnik ludzki do
"zwiększonego nadzoru" nad wykonaniem zalecanych
przedsięwzięć i nad uzyskanymi rezultatami;
- zachęcać do kierowania nowych kapitałów, publicznych i
prywatnych, na finansowanie projektów priorytetowych dla krajów
rozwijających się;
- sprzyjać dialogowi pomiędzy wierzycielami i dłużnikami w
celu nowego rozłożenia spłat i ulg dotyczących kwoty
globalnej, na jeden rok albo -jeśli to możliwe - na kilka lat;
- przewidzieć specjalne posunięcia, mające zaradzić trudnościom
finansowym wywołanym klęskami żywiołowymi, nadmiernymi
wahaniami cen potrzebnych surowców (rolnych, energetycznych,
kopalnych), raptownymi skokami kursów walutowych itd. Wskutek
swej nagłości, zasięgu i konsekwencji finansowych te nie
kontrolowane zjawiska zakłócają plany gospodarcze, zwłaszcza
krajów rozwijających się, i wytwarzają w życiu międzynarodowym
niebezpieczną i kosztowną niepewność;
- zabiegać o lepszą koordynację polityki ekonomicznej i
monetarnej krajów uprzemysłowionych, popierając takie jej
formy, które będą miały bardziej pozytywny wpływ na kraje
rozwijające się;
- studiować nowe problemy, zarówno współczesne, jak i te, które
pojawią się w niedalekiej przyszłości, ażeby już teraz
wypracowywać rozwiązania uwzględniające bardzo zróżnicowaną
ewolucję gospodarczą i szansę na przyszłość każdego kraju.
Przewidywanie takie jest trudne, lecz niezbędne, jest wspólnym
obowiązkiem wobec przyszłych pokoleń; pozwoli ono zapobiec
narastaniu poważnych sytuacji konfliktowych. Jeżeli w świecie
szybkich i głębokich przemian "człowiek zmarnuje okazję
do działania i nie będzie przewidywał rodzących się problemów
społecznych w odpowiednim czasie, to staną się one zbyt poważne,
by można było mieć nadzieję na ich pokojowe rozwiązanie" 25;
- czuwać nad dobrem i formacją wszystkich osób pracujących w
organizacjach międzynarodowych i uczestniczących w analizach
sytuacji, w decyzjach i ich wykonaniu. Spoczywa na nich wielka
odpowiedzialność zespołowa i indywidualna. Istnieje
niebezpieczeństwo, że będzie się poprzestawać na podejściu
i rozwiązaniach zbyt teoretycznych i technicznych, a nawet
biurokratycznych, a przecież w grę wchodzi tu życie wielu
ludzi, rozwój ludów i solidarność między narodami. Współzawodnictwo
ekonomiczne jest niezbędne, podobnie jak wrażliwość na inne
kultury, a także konkretna, żywa znajomość ludzi i ich
potrzeb. Te zalety ludzkie powinny się opierać na żywym
poczuciu solidarności i sprawiedliwości międzynarodowej, które
należy rozwijać.
PROPOZYCJA KOŃCOWA
Ażeby stawić czoło poważnemu wyzwaniu, jakim jest obecnie
problem zadłużenia krajów rozwijających się. Kościół
proponuje wszystkim ludziom dobrej woli szersze otwarcie swych
umysłów i serc na te nowe w skali międzynarodowej zadania oraz
zmobilizowanie wszystkich możliwości działania dla znalezienia
i wprowadzenia w życie rozwiązań w duchu solidarności.
Czyż właśnie nie nadszedł już czas, aby opracować szeroki
plan współpracy i pomocy krajów uprzemysłowionych dla krajów
rozwijających się?
Nie kusząc się o przeprowadzanie porównań z tym, co uczyniono
po ostatniej wojnie światowej dla przyspieszenia odbudowy i
ponownego uruchomienia gospodarki krajów poszkodowanych, można
by postawić pytanie, czy nie powinno się - w interesie
wszystkich, lecz głównie dlatego, że chodzi tu o przywrócenie
nadziei wszystkim narodom, które cierpią - opracować nowego
systemu pomocy krajów uprzemysłowionych dla krajów mniej zamożnych.
Inicjatywa taka, która powinna być zobowiązaniem rozciągającym
się na kilka lat, wydaje się konieczna dla umożliwienia krajom
rozwijającym się rozpoczęcia i zrealizowania, przy współpracy
z krajami uprzemysłowionymi i z organizacjami międzynarodowymi,
długofalowych programów rozwoju, które należy przedsięwziąć
jak najszybciej. Oby nasz apel został wysłuchany, nim będzie
za późno!
PRZYPISY:
1 Por. Paweł VI, Encyklika Populorum progressio, 26 marca 1967,
AAS 59 (1967) 289, 296, nr 64, 65, 80.
2 Por. Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja o chrześcijańskiej
wolności i wyzwoleniu Libertatis conscientia, 22 marca 1986, AAS
79 (1987) 594, nr 89: "Solidarność jest bezpośrednim
wymogiem braterstwa ludzkiego i nadprzyrodzonego. Trudne problemy
społeczno-ekonomiczne, rodzące się dzisiaj, nie zostaną rozwiązane,
jeśli się nie stworzy nowych frontów solidarności; solidarności
ubogich między sobą, solidarności z ubogimi, do której
wezwani są bogaci, solidarności pracowników między sobą i
solidarności z innymi kategoriami pracowników. Instytucje i
organizacje społeczne na różnych poziomach, jak również państwo,
winny uczestniczyć w ogólnym ruchu solidarności. Kościół,
wzywając do tego, wie, iż jego samego dotyczy to w sposób całkiem
szczególny".
3 Tamże, s. 594, nr 91: "Solidarność międzynarodowa jest
wymogiem porządku moralnego. Obowiązuje ona nie tylko w
przypadku krańcowej konieczności, lecz także powinna ujawniać
się jako pomoc na rzecz prawdziwego rozwoju. Jest to dzieło wspólne,
wymagające zharmonizowanego i stałego wysiłku, aby znaleźć
konkretne rozwiązanie techniczne, ale także, aby ukształtować
nową mentalność ludzi współczesnych. Pokój światowy zależy
w dużej mierze od niej".
4 Orędzie na XIX Światowy Dzień Pokoju 1986, 8 grudnia 1985,
AAS 78 (1986) 278-288, nr 4, 7.
5 Por. Libertatis conscientia, AAS 79 (1987) 561, nr 16: "Między
narodami wyposażonymi w siłę i tymi, które są jej
pozbawione, powstały nowe stosunki nierówności i ucisku. Pogoń
za własnym interesem uchodzi za regułę w stosunkach międzynarodowych,
bez oglądania się na dobro wspólne ludzkości".
6 Por. tamże, s. 594, nr 90: "Zasada powszechnego
przeznaczenia dóbr, idąca w parze z zasadą ludzkiego i
nadprzyrodzonego braterstwa, wyznacza krajom najbogatszym ich
obowiązki wobec krajów ubogich. Są to obowiązki solidarności
wyrażającej się w pomocy krajom znajdującym się na drodze
rozwoju; sprawiedliwości społecznej polegającej na
rzeczywistej rewizji umów handlowych między Północą i Południem
oraz na budowaniu świata bardziej ludzkiego dla wszystkich".
7 Por. Jan Pawet II, Encyklika Laborem exercens, 14 września
1981, AAS 73 (1981) 623-625, nr 18.
8 Por. Populorum progressio, AAS 59 (1967) 284-289, nr 56-66.
9 Tamże, s. 289, nr 65.
10 Paweł VI, List apostolski Octogesima adveniens, 14 maja 1971,
AAS 63 (1971) 438-439, nr 48.
11 Por. Dokument sesji Synodu Biskupów De iustitia in mundo, 30
listopada 1971 AAS 63 (1971) 931-934, nr 42-50.
12 Jan XXIII, Encyklika Mater et magistra, 15 maja 1961, AAS 53 (1961)
431-451 [122-211]. Por. także Libertatis conscientia, AAS 79 (1987)
560-561, nr 12: "Kto dysponuje technologiami, posiada władzę
nad ziemią i nad ludźmi. Stąd zrodziły się, nieznane do tej
pory, formy nierówności między posiadaczami wiedzy a
zwyczajnymi użytkownikami techniki"; tamże s. 561, nr 16.
13 "Ucieczka kapitału" narodowego do innych krajów
nie dotyczy wyłącznie krajów rozwijających się, jej
konsekwencje dla zadłużonych krajów rozwijających się są
jednak poważniejsze, zwłaszcza gdy w grę wchodzą wielkie
kwoty. Są to nowe zagadnienia i wszelki osąd moralny, nim
zaproponuje się odpowiedzi, musi tutaj wypływać z głębokiej
analizy.
14 Libertatis conscientia, AAS 79 (1987) 587-588, nr 75.
15 Obiektywna analiza, uzdrowienie postaw i reformy
instytucjonalne nie dotyczą wyłącznie przywódców krajów
rozwijających się, lecz w takiej samej mierze również kierujących
państwami uprzemysłowionymi, zarówno w obrębie własnych krajów,
jak i w stosunkach międzynarodowych.
16 Populorum progressio, AAS 59 (1967) 288, nr 62.
17 Tamże, s. 287, nr 61.
18 Tamże.
19 Por. Laborem exercens, AAS 73 (1981) 586-589, 605-606, nr 5,
12; Libertatis conscientia, AAS 79 (1987) 560, nr 12.
20 Por. Jan Paweł II, Orędzie do uczestników sesji
Zgromadzenia Ogólnego ONZ, 18 października 1985, nr 2-3.
21 Jan Paweł II, Orędzie na XIX Światowy Dzień Pokoju 1986,
AAS 78 (1986) 282-283, nr 4. Zawiera ono m.in. sugestię dotyczącą
zmniejszenia napięcia pomiędzy Północą i Południem: "Myślę
o zadłużeniu ciążącym na ubogich narodach i o lepszym,
bardziej odpowiedzialnym wykorzystaniu wewnętrznych funduszów
państw rozwijających się".
22 Populorum progressio, AAS 59 (1967) 295, nr 77.
23 Tamże, s. 288, nr 64: "mamy nadzieję, że instytucje
zrzeszające niektóre albo nawet wszystkie narody,
przeprowadziwszy konieczne prace organizacyjne, podejmą plany
dopomożenia ludom uboższym, aby wydobyły się one ze skrępowania,
w jakim zdają się ciągle tkwić".
24 Libertatis conscientia, AAS 79 (1987) 591, nr 80.
25 Octogesima adveniens, AAS 63 (1971) 416, nr 19.
Adiustacja tekstu: Grzegorz Kulik.