Wszystkie artykuły:

Dr Mirosław Habowski:
Problematyka demograficzna na łamach prasy katolickiej w Polsce
11 III 2003

Dr Krzysztof Szewior:
Wilhelm Emmanuel von Ketteler
1 III 2003

J.-M. Villefranche:
Pius IX, dzieje, życie, epoka

recenzja
3 VIII 2002

Dr Mirosław Habowski:
Organizacja Narodów Zjednoczonych w świetle polskiej prasy katolickiej po 1989 roku.
17 XII 2001

Bp Piotr Jarecki:
Fragmenty homilii
16 IX 2001

Ks. Prof. Władysław Piwowarski:
Skończyć z mętniactwem
17 IV 1997

Ks. Józef Majka:
Prędzej z tą reformą
17 III 1991

Ks. Józef Majka:
Przemiany społeczno-gospodarcze w świetle etyki społecznej
1991

Uwe Brügmann:
Kościoły i kwestia socjalna
1989

KOŚCIÓŁ, NARÓD, PAŃSTWO

Jacques-Melchior Villefranche:

Pius IX, dzieje, życie, epoka.

przekład: ks. Michał Nowodworski, Warszawa 2001,
Oficyna Wydawnicza VIATOR, s. 653.

W 2001 roku nakładem Oficyny Wydawniczej Viator ukazała się książka Jacquesa Melchiora Villefranche pt. "Pius IX, dzieje, życie, epoka". Z wielu powodów warto po nią sięgnąć. Została bowiem napisana przez człowieka będącego świadkiem swojej epoki. Villefranche żył współcześnie z papieżem Piusem IX. Z zawodu był telegrafistą i do 1875 roku piastował rożne funkcje związane z tym wynalazkiem XIX wieku (m.in. był dyrektorem telegrafu w Wersalu). Po 1875 roku wydawał pismo "Journal de l'Ain" broniące wolności Kościoła. Napisał też kilka książek, m.in. biografię Napoleona III i książkę, którą obecnie rekomenduję.

Nie jest to książka pisana przez zawodowego historyka czy biografa. Można ją raczej zaliczyć do biografii o charakterze nieco dewocyjnym. Czytelnik nie znajdzie w tej książce uczonych rozważań na temat polityki papieskiej i jej szans, rewolucji we Włoszech i w Europie, czy w końcu na temat zjednoczenia Włoch - choć wszystkie te wydarzenia są obecne na jej kartach. Książka ta nie jest też uczonym biogramem papieża Piusa IX.

Jest to natomiast książka będąca świetnym dokumentem epoki. Dokumentem napisanym przez współczesnego wydarzeniom katolika, nieobojętnego na wydarzenia odbywające się wokół niego. Villefranche przedstawia nam osobę Piusa IX z pełnym zaangażowaniem się po stronie zasad wyznawanych przez tego ostatniego papieża-monarchę.

Możemy więc poznać przyczyny, dla których papież Pius IX opowiedział się tak mocno przeciwko rewolucji. Doprawdy, opis wydarzeń rewolucyjnych 1848-1849 roku w Rzymie zmienia punkt widzenia na praktyczną postać ideałów "wolności, równości i braterstwa", jakie wpajano nam jako najwyższy stopień humanizmu na lekcjach historii.

Dzięki tej książce zupełnie w innym świetle widzi się też kwestię zjednoczenia Włoch w XIX wieku. Sposoby jakimi dwór sabaudzki i osobiście sam Cavour dążyli do "zjednoczenia" (tak uczy się w szkołach, choć właściwsze byłoby słowo "wchłonięcie") Włoch, nie mogły wzbudzić entuzjazmu papieskiego. Posługiwanie się w tym procesie rewolucjonistami, którzy "niezależnie" i "samodzielnie" dokonywali aktów, "upoważniających" Piemont do interwencji, niemal jednomyślne wyniki przeprowadzanych plebiscytów, a przy tym wszystkim zwykła grabież i gwałty wojsk - te sposoby uprawiania polityki są nam jak gdyby znane skądinąd. Z drugiej strony tym bardziej też widać bezsilność polityki papieża, który nie umiał zdobyć się na coś więcej oprócz potępień i protestów.

Czytając jednak książkę Villefranche czytelnik współczuje temu słabemu papieżowi, którego niemal jedyną bronią jest apel do sumienia i poczucia moralności bezwzględnych i cynicznych polityków. Oczywiście, współczucie nie zmienia oceny miałkości polityki papieskiej, nie potrafiącej znaleźć się w tej sytuacji politycznej. Patrząc bowiem z perspektywy lat kilkudziesięciu utrata państwa kościelnego wyszła ostatecznie papiestwu raczej na zdrowie. Uwolnienie się od balastu zarządzania państwem i prowadzenia w związku z tym także ożywionej dyplomacji, pozwoliło kolejnym papieżom na skoncentrowaniu się bardziej na kwestiach ich posłannictwa duchowego, jako najwyższych pasterzy Kościoła. Dało to błogosławione owoce: któryż z władców państw jest dziś tak owacyjnie przyjmowany w wielu krajach świata jak obecny papież?

Villefranche nie roztrząsa w swej książce skomplikowanych problemów politycznych swej epoki, występuje natomiast całkowicie po stronie papieża we wszelkich sporach politycznych. Stąd też opisy wielu takich wydarzeń mają charakter nieco apologetyczny. Ale i to uznaję za wartość takiego pisarstwa: oto ktoś jednoznacznie opowiadający się za wartościami, które powinny obowiązywać także w życiu politycznym. Pius IX był bowiem wierny temu co odziedziczył po swych poprzednikach i tego bronił. Właśnie tę cechę jego pontyfikatu podkreślił obecny papież beatyfikując Piusa IX w dniu 9 września 2000 r.: "Pośród burzliwych wydarzeń swojej epoki był on wzorem bezwarunkowej wierności wobec niezmiennego depozytu prawd objawionych".

W książce Villefranche znajdzie też czytelnik duchowy portret Piusa IX - człowieka pogodnego, wielkiego miłosierdzia dla bliźnich znajdujących się w potrzebie i dbającego o rozwój Kościoła: zarówno w aspekcie ilościowym i terytorialnym jak i przede wszystkim w aspekcie duchowym - ciągłego dążenia do doskonałości. W tym opisie znajduje się wiele można dziś powiedzieć anegdotycznych zdarzeń z życia błogosławionego papieża. Większa część z nich jest też zawarta w biografii Piusa IX napisanej przez bp Józefa Pelczara. Możemy się m. in. dowiedzieć, że euforia po wyborze Piusa IX na papieża była tak wielka, że niektórzy ze szczególnym apetytem zjadali jaja ze czci dla kolorów papieskich.

Wielką wartość tej książki stanowi obszerny dodatek składający się z kilkudziesięciu dokumentów, pośród których można znaleźć encykliki, alokucje i listy papieża Piusa IX (m.in. encyklika inaugurująca pontyfikat "Qui pluribus", "Nobis et nobiscum", a także "Quanta cura" i "Syllabus"), a także inne dokumenty epoki związane z jego pontyfikatem (opisy koronacji, podróży papieskiej po państwie kościelnym i Toskanii, Soboru Watykańskiego I) oraz świadectwa (m. in. relacje współczesnej prasy polskiej o zaborze Rzymu i wiersz C. K. Norwida: "Do Władcy Rzymu Encyklika-Oblężonego"). Ta część jest rzeczywiście wartościowym dopełnieniem świadectwa, jakim jest biografia napisana przez Villefranche. Czytając bowiem dokumenty samego papieża, możemy z pierwszej ręki dowiedzieć się o jego sposobie argumentacji i rozumienia współczesnych mu problemów.

Dlatego jeszcze raz podkreślam: warto sięgnąć po tę książkę!

Grzegorz Kulik.
3 sierpnia 2002 r.

do góry