|
|
Uwe Brügmann
KOŚCIOŁY I KWESTIA SOCJALNA
Industrializacja spowodowała w XIX wieku fundamentalne zmiany
społeczne w Niemczech. Oprócz pośredników kapitału, wynalazków
technicznych (maszyna parowa, krosna mechaniczne), redukcji
barier celnych (Niemiecki Związek Celny 1834) i ducha przedsiębiorczości,
to przede wszystkim gwałtowny przyrost ludności (uwarunkowany oświatą
higieny i postępem medycznym) umożliwił przejście od rzemieślniczego
sposobu pracy do podziału pracy w wielkiej zmechanizowanej
produkcji. Tak na przykład ludność Niemiec wzrosła z 23,5 mln
mieszkańców w 1816 roku, do 33,5 mln w 1849 roku. Szczególnie
duży był wzrost ludności na wsi. Między 1800 a 1880 rokiem
liczba mieszkańców większości miast niemieckich pomnożyła
się.
Nędza robotników fabrycznych we wczesnym okresie była nie do
opisania: 16 godzinny dzień pracy dla dorosłych, częściowo równie
długi dzień pracy dla dzieci, brak odpoczynku niedzielnego,
brak urlopu; na niewielkiej powierzchni zamieszkiwało razem
kilka rodzin. Warunki życia poprawiały się bardzo powoli.
Ponieważ było więcej ludzi niż miejsc pracy, przedsiębiorcy
mogli utrzymywać zarobki na niskim poziomie. Dla innych
pracodawców niskie pensje były warunkiem akumulacji
kapitalistycznej, która umożliwiła wpierw stworzenie nowych
zakładów, a przez to także nowych miejsc pracy. W celu
przezwyciężenia bezgranicznej biedy robotników fabrycznych -
zasadniczego jądra kwestii społecznej - już wcześnie został
zaoferowany szereg propozycji rozwiązań. Prowadziły one bądź
do zrewolucjonizowania społeczeństwa (Marks, Engels), bądź do
reformy (partie mieszczańskie, kościoły).
POCZĄTKI KATOLICKIEJ KRYTYKI SPOŁECZNEJ
Katolicka krytyka społeczna na początku XIX wieku znajdowała
się pod silnym wpływem romantyzmu. Tutaj ma swój początek jej
nieprzychylna postawa wobec racjonalizmu, indywidualizmu i
liberalizmu. Szczególnie gwałtownie zwalczany był liberalizm,
ponieważ w nim widziano przyczynę likwidacji starego stanowego
porządku w rzemiośle, a przez to przyczynę całej społecznej
nędzy. Obóz katolicki obiecywał rozwiązanie kwestii społecznej
poprzez następujące środki: opieka państwowa, stanowy podział
społeczeństwa, zasady chrześcijańskie.
W roku 1837 Franz Josef Ritter von Buß (1803-1878) przedstawił
w parlamencie badeńskim swój program reform społecznych, który
domagał się od państwa: wprowadzenia ubezpieczenia chorobowego
i od wypadków, ograniczenia czasu pracy (szczególnie dla dzieci),
zakaz pracy w niedziele, nadzór lekarzy urzędowych nad
fabrykami. W dalszej kolejności państwo powinno popierać
rzemiosło i rolnictwo aby zapobiec dalszej industrializacji.
W centrum dyskusji znajdowała się idea podziału stanowego.
Uwarunkowany przez romantyczne opromienienie średniowiecza człowiek
wierzył, że poprzez nowy podział społeczeństwa na stany (dawniej
były to szlachta, duchowieństwo, mieszczaństwo i w niektórych
okolicach również chłopstwo) z trwale nakreślonymi prawami i
obowiązkami można zapobiec dalszemu ubożeniu, szczególnie
rzemieślników. W średniowiecznym rzemiośle wrażenie wywierała
przede wszystkim organizacja złożona z majstrów i czeladników
w cechach opartych na solidarnych fundamentach.
Najżarliwszym obrońcą idei stanowej był Franz von Baader (1765-1841)
profesor filozofii w Monachium. Zaproponował on, aby w ramach
stanowej reorganizacji społeczeństwa opartej na fundamencie
chrześcijańskim, również robotników fabrycznych zorganizować
jako stan, a ich opiekę powierzyć księżom. Państwowy
naukowiec Adam Heinrich Müller (1779-1829) złączył ideę
stanową z rozważaniami o gospodarce narodowej: szlachta jest właściwa
dla rolnictwa, duchowieństwo dla życia duchowego, mieszczaństwo
dla kapitału, a robotnicy dla zaoferowania kapitału fizycznego
i siły roboczej.
Za warunek sukcesu wszystkich środków uważano odnowienie
prawdziwie chrześcijańskiej postawy. Biskup Moguncji Wilhelm
Emmanuel Freiherr von Ketteler (1811-1877) czołowy katolicki
polityk społeczny swoich czasów, wierzył we wczesnej fazie
swej twórczości, że brak chrześcijańskiej postawy jest winny
społecznej nędzy. "Brak wiary wydaje mi się jedynym źródłem
całego nieszczęścia" - stwierdził w 1848 r. Rozwiązanie
kwestii społecznej było zatem możliwe tylko poprzez kościół
katolicki.
W ścisłym związku z odnowieniem wiary chrześcijańskiej muszą
być postrzegane próby oddania fabryk pod nadzór kościoła.
Robotnicy w "chrześcijańskich fabrykach" powinni
przed pracą razem uczestniczyć we Mszy Świętej, w drodze do i
z pracy powinni śpiewać, podczas pracy wspólnie odprawiać
nabożeństwa, a zresztą żyć we wspólnotach podobnych do
klasztorów. Nieliczne "chrześcijańskie fabryki"
musiały po krótkim czasie znów zamknąć swe bramy.
Jedynie Adolf Kolping (1813-1865) zwrócił swą uwagę na rzemieślników.
Założone przez niego w 1846 r. Zrzeszenia czeladnicze, które
były otwarte dla wszystkich rzemieślników bez względu na
wyznanie, chciały poprzez opiekę społeczno-pedagogiczną nad
rzemieślnikami przyczynić się do ich religijnej odnowy.
Zależność od idei romantyzmu wyjaśnia, dlaczego niemiecki
katolicyzm nie rozwinął do połowy XIX wieku odpowiednich do
czasu teorii społecznych ani społeczno-reformatorskiej aktywności
w celu rozwiązania kwestii społecznej.
KOŚCIÓŁ KATOLICKI I KAPITALIZM
W roku 1863 na Katholikentag została po raz pierwszy
oficjalnie poruszona kwestia społeczna. Wprawdzie kościół
katolicki odrzucał wciąż jeszcze liberalizm gospodarczy w
formie wolnej konkurencji i wolność działalności
gospodarczej, jednak propagowanie idei spółdzielczości (rozwiniętej
przez liberalnego polityka Schulze-Delitzsch) pozwoliło rozpoznać
zmianę na polu praktycznej polityki społecznej. Ponieważ
starania o tworzenie spółdzielni produkcyjnych wśród robotników
postępowały naprzód bardzo opornie, zatem ta droga do rozwiązania
kwestii społecznej okazała się niemożliwa do przejścia, kościół
stawiał coraz bardziej na państwo i przez to potwierdził
niebezpośrednio również system kapitalistyczny. Z taką postawą
znajdował się on w przeciwieństwie do antyliberalnego i
konserwatywnego "Syllabusa" papieża Piusa IX -
wydanego w 1864 r. zbioru 80 błędów, wśród których również
znalazły się: nowoczesna cywilizacja, wolność sumienia i
wyznania, liberalizm gospodarczy. Siłą wewnątrz kościoła
katolickiego wprawiającą nową orientację w ruch był biskup
Ketteler.
W 1860 r. Ketteler wygłosił w Offenbach zwracającą uwagę mowę
przed 10 000 robotników, która została również określona
jako "Magna Charta katolickiego ruchu robotniczego".
Domagał się on w niej, przy zasadniczym uznaniu prawa do
strajku i zrzeszania się, także podwyżki płac robotniczych,
skrócenie czasu pracy, przyznania dni na odpoczynek, zakazu
pracy dla dzieci i matek. Wyjaśnił on, że celem kościoła nie
jest usunięcie systemu kapitalistycznego ale złagodzenie go i
pozwolenie robotnikom na wzięcie udziału tak dalece, jak to możliwe
we wszystkim , co w tym systemie jest dobre, w jego błogosławieństwach.
Rozwiązanie kwestii społecznej jest wspólnym zadaniem kościoła
i państwa. Całkowicie w tym sensie wzywały Katholikentagen w
latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych "do
gruntownego usunięcia nędzy, pomocy państwa i jego
ustawodawstwa.
Decydujący udział w katolickiej polityce społecznej miała
partia Centrum założona w 1871 r. w Reichstagu jako partia
politycznego katolicyzmu. Szczególnie jej referent społeczny, późniejszy
kanclerz Rzeszy Georg Freiherr von Hertling (1843-1919), podkreślał
usilnie, że kwestia społeczna może zostać rozwiązana nie
przez nowy porządek społeczny oparty na stanach - jak tego
domagał się lider kierunku społeczno-konserwatywnego, wiedeńczyk
Karl Freiherr von Vogelsang - ale tylko na gruncie kapitalizmu.
Postęp materialny, który przyniósł kapitalizm był "chcianym
przez Boga celem", dopuszczał również robotników do wzięcia
w nim udziału. Do tego potrzebne było państwowe ustawodawstwo
i związki zawodowe.
Również Franz Hitze (1851-1921) sekretarz katolickiego Związku
Przedsiębiorców i deputowany do Reichstagu z ramienia Centrum,
dążył do rozwiązania kwestii społecznej na gruncie istniejącego
porządku gospodarczego. Jego cały wysiłek dotyczył integracji
robotników z tym systemem. Ustawodawstwo społeczne Bismarcka
dotyczące ubezpieczeń od choroby, od wypadków, osób starszych
i inwalidów w latach osiemdziesiątych spotkało się z aprobatą
strony katolickiej. Jednakże Centrum wzdragało się przeciw
subwencjom państwowym dla państwowych kas ubezpieczeniowych,
ponieważ obawiało się przez to likwidacji zasady pomocniczości.
Niemiecki katolicyzm poczuł się zasadniczo poparty w swej
polityce społecznej przez encyklikę papieską "Rerum
novarum" z 1891 r. W przypominającej Marxa analizie społeczeństwa
kapitalistycznego Leon XIII wskazał na nędzę robotników.
Rozwiązanie kwestii społecznej powinno być zadaniem państwa,
kościoła i samych robotników. Państwo musi ze szczególną
pieczołowitością zważać na interesy robotników najemnych. W
sumie encyklika dążyła do zrównoważenia interesów robotników
i przedsiębiorców, jednakże na gruncie kapitalistycznego porządku
gospodarczego.
KOŚCIÓŁ KATOLICKI I RUCH ROBOTNICZY
W 1863 r. powstał w Lipsku Powszechny Niemiecki Związek
Robotniczy (Allgemeine Deutsche Arbeiterverein - ADAV) - pierwsza
niemiecka partia robotnicza. Jej przywódcą był Ferdinand
Lassalle(1825-1864). ADAV opowiadał się za narodowo zabarwionym
socjaldemokratycznym reformizmem odrzucając rewolucję. Wychodząc
od "spiżowego prawa pracy" w którym praca robotnicza
w warunkach stosunków kapitalistycznych nie mogłaby przekroczyć
minimum egzystencjalnego, odrzucał Lassalle związki zawodowe i
wierzył, że zmiana porządku gospodarczego w kierunku
socjalizmu może być osiągnięta poprzez robotnicze spółdzielnie
produkcyjne oraz powszechne, równe i bezpośrednie prawo
wyborcze.
Tak długo jak ruch robotniczy występował w ramach ADAV współpraca
z kościołem wydawała się możliwa. Również biskup Ketteler
odrzucał liberalizm, uważał "spiżowe prawo pracy"
za prawidłowe a robotnicze spółdzielnie produkcyjne łagodzące
nędzę za niezbędne. Kiedy jednak ADAV zjednoczył się w 1875
r. z powstałą w 1869 r. Socjaldemokratyczną Partią Robotniczą
tworząc Socjalistyczną Niemiecką Partię Robotniczą, która
była zorientowana marksistowsko i podkreślała międzynarodowy
charakter ruchu robotniczego, zerwanie z kościołem stało się
faktem.
Punktami spornymi obok różnej postawy wobec liberalizmu
gospodarczego (kościół od 1869 r. pod wpływem Kettelera w
znacznym stopniu się z nim porozumiał) była przede wszystkim
nienawiść do religii żywiona przez socjalistów. Marx widział
w religii "opium ludu", tzn. środek odwracający uwagę
od niezbędnych zmian stosunków społecznych i politycznych. Stąd
aktywność społeczną kościoła traktował on z głęboką
nieufnością. W 1869 r. Marx pisał do Engelsa, że "należy
energicznie wystąpić przeciw klechom, szczególnie w okolicach
katolickich. Psy kokietują (np. biskup Ketteler z Moguncji) tam
gdzie wydaje się to stosowne kwestią robotniczą".
Podczas Kulturkampfu między kościołem a państwem w latach
1870-75 i ustawodawstwa antysocjalistycznego (1878-1890), gdy
Socjaldemokracja została znacznie ograniczona w wolności działania,
spór między kościołem a ruchem socjalistycznym stracił na
ostrości. Po zniesieniu ustaw antysocjalistycznych w 1890 r.
Ludwig Windhorst (1812-1891) przywódca Centrum w Reichstagu
zadeklarował: "Gdyby poglądy Socjaldemokracji zwyciężyły,
wówczas runąłby cały porządek świata, światopogląd i porządek
społeczny. Dlatego postanowiliśmy, że chcemy zwalczać
Socjaldemokrację przy pomocy wszystkich środków prawnych".
Już w 1884 r. Franz Hitze wezwał do założenia katolickiego
związku robotniczego. "Organizacja przeciw organizacji: to
jest jedyna droga żeby sprzeciwić się agitacji socjalistycznej"
- zadeklarował. W latach dziewięćdziesiątych zostało założonych
wiele związków. W 1890 r. został powołany do życia Związek
Ludowy dla katolickich Niemiec z siedzibą w Mönchengladbach.
Jego celem było przeciwdziałanie zamiarom Socjaldemokracji
przez intensywne szkolenie obywatelskie, popieranie porozumienia
między robotnikami a przedsiębiorcami, jak i pomoc w osiągnięciu
przez swoich członków lepszej pozycji społecznej dzięki
rozległej działalności doradczej i organizowaniu kursów. W krótkim
czasie Związek Ludowy rozwinął się w organizację masową. Gęsta
sieć "sekretariatów robotniczych" pokryła kraj. Jego
czasopismo "Związek Ludowy" miało w 1891 r. 291 tys.
sztuk nakładu.
W 1897 r. został założony Caritas - związek, który
skoncentrował katolicką pracę społeczną. W 1900 r. założono
Katolicki Związek Opieki Społecznej dla dziewcząt, kobiet i
dzieci.
KOŚCIÓŁ EWANGELICKI I RUCH CHRZEŚCIJAŃSKO-SPOŁECZNY
Kościół ewangelicki z powodu swoich ścisłych związków z
państwem relatywnie późno rozprawił się z ruchem robotniczym
i jego żądaniami. Z inicjatywą wyszedł berliński kaznodzieja
katedralny i dworski Adolf Stoecker (1835-1909). Jako kierownik
berlińskiej misji miejskiej poznał on nędzę robotników, ale
musiał też zrozumieć, że kościół jako "czarna policja"
klasy rządzącej i Caritas jako środek uspokajający jej
sumienia, zostały odrzucone. Stoecker zakorzenił się
teologicznie, kościelnie i politycznie w pruskim konserwatyzmie.
Stąd pytaniem rozstrzygającym było dla niego: jak można by
zintegrować klasę robotniczą z kościołem protestanckim, a
przez to z monarchią pruską.
W 1878 r. Stoecker założył Chrześcijańsko-Społeczną Partię
Robotniczą. W programie przyznawała się ona do wiary chrześcijańskiej
i do miłości króla i ojczyzny. Socjaldemokracja została
odrzucona jako "niepraktyczna, niechrześcijańska i
niepatriotyczna", zamiast tego dążono do "pokojowej
organizacji robotników".
Partia Stoeckera nie była popularna wśród robotników. Podczas
wyborów do Reichstagu w 1878 r. otrzymała ona w Berlinie (tylko
tu wystawiła swych kandydatów) tylko 1421 głosów , wobec 56
000 głosów jakie padły na Socjaldemokrację. W następnym
okresie Stoecker zorientował się na mały stan średni i
rozpoczął antysemicką propagandę wyborczą. W 1881 r. partia
zmieniła swą nazwę na "Partię Chrześcijańsko-Społeczną".
W przeciwieństwie do kościoła katolickiego kościół
ewangelicki był rozdrobniony w kościołach lokalnych i uzależniony
od władzy państwowo-kościelnej. Kościoły nie były wolne w
ich aktywności społecznej, ale podporządkowane politycznym
wytycznym państwa. W 1879 r. - rok po uchwaleniu praw
antysocjalistycznych, berlińska ewangelicka rada kościelna
duchowieństwa kościołów lokalnych wezwała do przestrzegania
następujących punktów: ostrożność i powściągliwość kościoła
w kwestiach społecznych i politycznych, ruch socjalistyczny
oznacza odstępstwo od najprostszych zasad moralnych, chrześcijaństwo
nie jest lekiem na społeczną nędzę, kościół afirmuje
istniejący porządek w państwie i społeczeństwie, tworzenie
społeczno-politycznych teorii nie jest sprawą kościoła.
Jedynie konserwatywny Stoecker skarżył się na "dźwięczący
łańcuch na nogach kościoła państwowego" i uważał, że
kościół w swej niezależności od państwa inaczej określiłby
zakres swego wpływu na życie publiczne, niż teraz to czyni.
Od 1872 r. istniały "Ewangelickie Związki Robotnicze"
kierowane patriarchalnie przez duchowieństwo ewangelickie, których
celem była "pielęgnacja przyjacielskich stosunków między
pracodawcami a pracobiorcami". Oprócz tego były one pomyślane
jako element zbiorczy dla protestanckich robotników i rzemieślników,
żeby zapobiegać wpływom katolickim i socjaldemokratycznym. Pod
przewodnictwem Stoeckera nastąpiła w 1890 r. koncentracja w ogólne
zrzeszenie ewangelickich związków robotniczych Niemiec. W
politycznych sporach nie odgrywało ono jednak żadnej roli
ponieważ miało tylko ok. 40 000 członków.
Bardziej akademicki charakter miał założony przez Stoeckera krótko
przed jego upadkiem jako kaznodziei dworu w 1890 r. "Kongres
Ewangelicko-Społeczny", który starał się użyźnić życie
gospodarcze moralnymi i religijnymi wymaganiami Ewangelii.
Zadeklarowano, że Socjaldemokracja jest następstwem "ciężkiego
ogólnogospodarczego, społecznego i moralno-religijnego
szkodliwego rozwoju" oraz, że nie może być ona usunięta
ze świata metodami policyjnymi lub ustawowymi. Po sprzecznościach
z lewym skrzydłem Stoecker opuścił Kongres i mocniej zaangażował
się w chrześcijański ruch związków zawodowych.
Podobne poglądy jak Stoecker reprezentowali tzw. kateder-socjaliści,
grupa uczonych i polityków, która odrzucała zarówno marksizm
jak i liberalizm. Dążyła ona do rozwiązania kwestii społecznej
przez państwo na drodze państwowej polityki społecznej.
Przedstawicielem tego kierunku był berliński profesor Adolph
Wagner (1835-1917), który dołączył do chrześcijańsko-ewangelickiego
socjalizmu państwowego. Wiele żądań wysuwanych przez kateder-socjalistów
zostało urzeczywistnionych przez Bismarcka w latach osiemdziesiątych
w państwowym ustawodawstwie społecznym.
Przedstawicielem lewego skrzydła wśród protestantów był
Friedrich Naumann (1860-1919). Jako duchowny stowarzyszenia misji
wewnętrznych we Frankfurcie poznał on nędzę socjalną
robotników. Rozwiązanie kwestii społecznej marzyło mu się
przez podział wielkich posiadłości ziemskich, demokratyzację
gospodarki i większy udział robotników w produkcie globalnym.
Zafascynowany rozwojem przemysłowym i władzy państwa Naumann
uważał jednak orędzie Ewangelii za coraz mniej ważne. "Albo
Ewangelia opancerzonej pięści albo Ewangelia życia wspólnego".
Naumann porzucił w końcu zawód duchownego i skierował się całkowicie
ku liberalnej polityce.
Tłumaczył z języka niemieckiego: Grzegorz Kulik.
Artykuł znajduje się w książce:
2000 Jahre Christentum. Illustrierte Kirchengeschichte in Farbe,
hrg. Günter Stemberger, Salzburg 1989, s. 878-881.
do góry
|