Wszystkie artykuły:

Dr Mirosław Habowski:
Problematyka demograficzna na łamach prasy katolickiej w Polsce
11 III 2003

Dr Krzysztof Szewior:
Wilhelm Emmanuel von Ketteler
1 III 2003

J.-M. Villefranche:
Pius IX, dzieje, życie, epoka

recenzja
3 VIII 2002

Dr Mirosław Habowski:
Organizacja Narodów Zjednoczonych w świetle polskiej prasy katolickiej po 1989 roku.
17 XII 2001

Bp Piotr Jarecki:
Fragmenty homilii
16 IX 2001

Ks. Prof. Władysław Piwowarski:
Skończyć z mętniactwem
17 IV 1997

Ks. Józef Majka:
Prędzej z tą reformą
17 III 1991

Ks. Józef Majka:
Przemiany społeczno-gospodarcze w świetle etyki społecznej
1991

Uwe Brügmann:
Kościoły i kwestia socjalna
1989

KOŚCIÓŁ, NARÓD, PAŃSTWO

Uwe Brügmann

KOŚCIOŁY I KWESTIA SOCJALNA

Industrializacja spowodowała w XIX wieku fundamentalne zmiany społeczne w Niemczech. Oprócz pośredników kapitału, wynalazków technicznych (maszyna parowa, krosna mechaniczne), redukcji barier celnych (Niemiecki Związek Celny 1834) i ducha przedsiębiorczości, to przede wszystkim gwałtowny przyrost ludności (uwarunkowany oświatą higieny i postępem medycznym) umożliwił przejście od rzemieślniczego sposobu pracy do podziału pracy w wielkiej zmechanizowanej produkcji. Tak na przykład ludność Niemiec wzrosła z 23,5 mln mieszkańców w 1816 roku, do 33,5 mln w 1849 roku. Szczególnie duży był wzrost ludności na wsi. Między 1800 a 1880 rokiem liczba mieszkańców większości miast niemieckich pomnożyła się.
Nędza robotników fabrycznych we wczesnym okresie była nie do opisania: 16 godzinny dzień pracy dla dorosłych, częściowo równie długi dzień pracy dla dzieci, brak odpoczynku niedzielnego, brak urlopu; na niewielkiej powierzchni zamieszkiwało razem kilka rodzin. Warunki życia poprawiały się bardzo powoli. Ponieważ było więcej ludzi niż miejsc pracy, przedsiębiorcy mogli utrzymywać zarobki na niskim poziomie. Dla innych pracodawców niskie pensje były warunkiem akumulacji kapitalistycznej, która umożliwiła wpierw stworzenie nowych zakładów, a przez to także nowych miejsc pracy. W celu przezwyciężenia bezgranicznej biedy robotników fabrycznych - zasadniczego jądra kwestii społecznej - już wcześnie został zaoferowany szereg propozycji rozwiązań. Prowadziły one bądź do zrewolucjonizowania społeczeństwa (Marks, Engels), bądź do reformy (partie mieszczańskie, kościoły).

POCZĄTKI KATOLICKIEJ KRYTYKI SPOŁECZNEJ

Katolicka krytyka społeczna na początku XIX wieku znajdowała się pod silnym wpływem romantyzmu. Tutaj ma swój początek jej nieprzychylna postawa wobec racjonalizmu, indywidualizmu i liberalizmu. Szczególnie gwałtownie zwalczany był liberalizm, ponieważ w nim widziano przyczynę likwidacji starego stanowego porządku w rzemiośle, a przez to przyczynę całej społecznej nędzy. Obóz katolicki obiecywał rozwiązanie kwestii społecznej poprzez następujące środki: opieka państwowa, stanowy podział społeczeństwa, zasady chrześcijańskie.
W roku 1837 Franz Josef Ritter von Buß (1803-1878) przedstawił w parlamencie badeńskim swój program reform społecznych, który domagał się od państwa: wprowadzenia ubezpieczenia chorobowego i od wypadków, ograniczenia czasu pracy (szczególnie dla dzieci), zakaz pracy w niedziele, nadzór lekarzy urzędowych nad fabrykami. W dalszej kolejności państwo powinno popierać rzemiosło i rolnictwo aby zapobiec dalszej industrializacji.
W centrum dyskusji znajdowała się idea podziału stanowego. Uwarunkowany przez romantyczne opromienienie średniowiecza człowiek wierzył, że poprzez nowy podział społeczeństwa na stany (dawniej były to szlachta, duchowieństwo, mieszczaństwo i w niektórych okolicach również chłopstwo) z trwale nakreślonymi prawami i obowiązkami można zapobiec dalszemu ubożeniu, szczególnie rzemieślników. W średniowiecznym rzemiośle wrażenie wywierała przede wszystkim organizacja złożona z majstrów i czeladników w cechach opartych na solidarnych fundamentach.
Najżarliwszym obrońcą idei stanowej był Franz von Baader (1765-1841) profesor filozofii w Monachium. Zaproponował on, aby w ramach stanowej reorganizacji społeczeństwa opartej na fundamencie chrześcijańskim, również robotników fabrycznych zorganizować jako stan, a ich opiekę powierzyć księżom. Państwowy naukowiec Adam Heinrich Müller (1779-1829) złączył ideę stanową z rozważaniami o gospodarce narodowej: szlachta jest właściwa dla rolnictwa, duchowieństwo dla życia duchowego, mieszczaństwo dla kapitału, a robotnicy dla zaoferowania kapitału fizycznego i siły roboczej.
Za warunek sukcesu wszystkich środków uważano odnowienie prawdziwie chrześcijańskiej postawy. Biskup Moguncji Wilhelm Emmanuel Freiherr von Ketteler (1811-1877) czołowy katolicki polityk społeczny swoich czasów, wierzył we wczesnej fazie swej twórczości, że brak chrześcijańskiej postawy jest winny społecznej nędzy. "Brak wiary wydaje mi się jedynym źródłem całego nieszczęścia" - stwierdził w 1848 r. Rozwiązanie kwestii społecznej było zatem możliwe tylko poprzez kościół katolicki.
W ścisłym związku z odnowieniem wiary chrześcijańskiej muszą być postrzegane próby oddania fabryk pod nadzór kościoła. Robotnicy w "chrześcijańskich fabrykach" powinni przed pracą razem uczestniczyć we Mszy Świętej, w drodze do i z pracy powinni śpiewać, podczas pracy wspólnie odprawiać nabożeństwa, a zresztą żyć we wspólnotach podobnych do klasztorów. Nieliczne "chrześcijańskie fabryki" musiały po krótkim czasie znów zamknąć swe bramy.
Jedynie Adolf Kolping (1813-1865) zwrócił swą uwagę na rzemieślników. Założone przez niego w 1846 r. Zrzeszenia czeladnicze, które były otwarte dla wszystkich rzemieślników bez względu na wyznanie, chciały poprzez opiekę społeczno-pedagogiczną nad rzemieślnikami przyczynić się do ich religijnej odnowy.
Zależność od idei romantyzmu wyjaśnia, dlaczego niemiecki katolicyzm nie rozwinął do połowy XIX wieku odpowiednich do czasu teorii społecznych ani społeczno-reformatorskiej aktywności w celu rozwiązania kwestii społecznej.

KOŚCIÓŁ KATOLICKI I KAPITALIZM

W roku 1863 na Katholikentag została po raz pierwszy oficjalnie poruszona kwestia społeczna. Wprawdzie kościół katolicki odrzucał wciąż jeszcze liberalizm gospodarczy w formie wolnej konkurencji i wolność działalności gospodarczej, jednak propagowanie idei spółdzielczości (rozwiniętej przez liberalnego polityka Schulze-Delitzsch) pozwoliło rozpoznać zmianę na polu praktycznej polityki społecznej. Ponieważ starania o tworzenie spółdzielni produkcyjnych wśród robotników postępowały naprzód bardzo opornie, zatem ta droga do rozwiązania kwestii społecznej okazała się niemożliwa do przejścia, kościół stawiał coraz bardziej na państwo i przez to potwierdził niebezpośrednio również system kapitalistyczny. Z taką postawą znajdował się on w przeciwieństwie do antyliberalnego i konserwatywnego "Syllabusa" papieża Piusa IX - wydanego w 1864 r. zbioru 80 błędów, wśród których również znalazły się: nowoczesna cywilizacja, wolność sumienia i wyznania, liberalizm gospodarczy. Siłą wewnątrz kościoła katolickiego wprawiającą nową orientację w ruch był biskup Ketteler.
W 1860 r. Ketteler wygłosił w Offenbach zwracającą uwagę mowę przed 10 000 robotników, która została również określona jako "Magna Charta katolickiego ruchu robotniczego". Domagał się on w niej, przy zasadniczym uznaniu prawa do strajku i zrzeszania się, także podwyżki płac robotniczych, skrócenie czasu pracy, przyznania dni na odpoczynek, zakazu pracy dla dzieci i matek. Wyjaśnił on, że celem kościoła nie jest usunięcie systemu kapitalistycznego ale złagodzenie go i pozwolenie robotnikom na wzięcie udziału tak dalece, jak to możliwe we wszystkim , co w tym systemie jest dobre, w jego błogosławieństwach. Rozwiązanie kwestii społecznej jest wspólnym zadaniem kościoła i państwa. Całkowicie w tym sensie wzywały Katholikentagen w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych "do gruntownego usunięcia nędzy, pomocy państwa i jego ustawodawstwa.
Decydujący udział w katolickiej polityce społecznej miała partia Centrum założona w 1871 r. w Reichstagu jako partia politycznego katolicyzmu. Szczególnie jej referent społeczny, późniejszy kanclerz Rzeszy Georg Freiherr von Hertling (1843-1919), podkreślał usilnie, że kwestia społeczna może zostać rozwiązana nie przez nowy porządek społeczny oparty na stanach - jak tego domagał się lider kierunku społeczno-konserwatywnego, wiedeńczyk Karl Freiherr von Vogelsang - ale tylko na gruncie kapitalizmu. Postęp materialny, który przyniósł kapitalizm był "chcianym przez Boga celem", dopuszczał również robotników do wzięcia w nim udziału. Do tego potrzebne było państwowe ustawodawstwo i związki zawodowe.
Również Franz Hitze (1851-1921) sekretarz katolickiego Związku Przedsiębiorców i deputowany do Reichstagu z ramienia Centrum, dążył do rozwiązania kwestii społecznej na gruncie istniejącego porządku gospodarczego. Jego cały wysiłek dotyczył integracji robotników z tym systemem. Ustawodawstwo społeczne Bismarcka dotyczące ubezpieczeń od choroby, od wypadków, osób starszych i inwalidów w latach osiemdziesiątych spotkało się z aprobatą strony katolickiej. Jednakże Centrum wzdragało się przeciw subwencjom państwowym dla państwowych kas ubezpieczeniowych, ponieważ obawiało się przez to likwidacji zasady pomocniczości. Niemiecki katolicyzm poczuł się zasadniczo poparty w swej polityce społecznej przez encyklikę papieską "Rerum novarum" z 1891 r. W przypominającej Marxa analizie społeczeństwa kapitalistycznego Leon XIII wskazał na nędzę robotników. Rozwiązanie kwestii społecznej powinno być zadaniem państwa, kościoła i samych robotników. Państwo musi ze szczególną pieczołowitością zważać na interesy robotników najemnych. W sumie encyklika dążyła do zrównoważenia interesów robotników i przedsiębiorców, jednakże na gruncie kapitalistycznego porządku gospodarczego.

KOŚCIÓŁ KATOLICKI I RUCH ROBOTNICZY

W 1863 r. powstał w Lipsku Powszechny Niemiecki Związek Robotniczy (Allgemeine Deutsche Arbeiterverein - ADAV) - pierwsza niemiecka partia robotnicza. Jej przywódcą był Ferdinand Lassalle(1825-1864). ADAV opowiadał się za narodowo zabarwionym socjaldemokratycznym reformizmem odrzucając rewolucję. Wychodząc od "spiżowego prawa pracy" w którym praca robotnicza w warunkach stosunków kapitalistycznych nie mogłaby przekroczyć minimum egzystencjalnego, odrzucał Lassalle związki zawodowe i wierzył, że zmiana porządku gospodarczego w kierunku socjalizmu może być osiągnięta poprzez robotnicze spółdzielnie produkcyjne oraz powszechne, równe i bezpośrednie prawo wyborcze.
Tak długo jak ruch robotniczy występował w ramach ADAV współpraca z kościołem wydawała się możliwa. Również biskup Ketteler odrzucał liberalizm, uważał "spiżowe prawo pracy" za prawidłowe a robotnicze spółdzielnie produkcyjne łagodzące nędzę za niezbędne. Kiedy jednak ADAV zjednoczył się w 1875 r. z powstałą w 1869 r. Socjaldemokratyczną Partią Robotniczą tworząc Socjalistyczną Niemiecką Partię Robotniczą, która była zorientowana marksistowsko i podkreślała międzynarodowy charakter ruchu robotniczego, zerwanie z kościołem stało się faktem.
Punktami spornymi obok różnej postawy wobec liberalizmu gospodarczego (kościół od 1869 r. pod wpływem Kettelera w znacznym stopniu się z nim porozumiał) była przede wszystkim nienawiść do religii żywiona przez socjalistów. Marx widział w religii "opium ludu", tzn. środek odwracający uwagę od niezbędnych zmian stosunków społecznych i politycznych. Stąd aktywność społeczną kościoła traktował on z głęboką nieufnością. W 1869 r. Marx pisał do Engelsa, że "należy energicznie wystąpić przeciw klechom, szczególnie w okolicach katolickich. Psy kokietują (np. biskup Ketteler z Moguncji) tam gdzie wydaje się to stosowne kwestią robotniczą".
Podczas Kulturkampfu między kościołem a państwem w latach 1870-75 i ustawodawstwa antysocjalistycznego (1878-1890), gdy Socjaldemokracja została znacznie ograniczona w wolności działania, spór między kościołem a ruchem socjalistycznym stracił na ostrości. Po zniesieniu ustaw antysocjalistycznych w 1890 r. Ludwig Windhorst (1812-1891) przywódca Centrum w Reichstagu zadeklarował: "Gdyby poglądy Socjaldemokracji zwyciężyły, wówczas runąłby cały porządek świata, światopogląd i porządek społeczny. Dlatego postanowiliśmy, że chcemy zwalczać Socjaldemokrację przy pomocy wszystkich środków prawnych".
Już w 1884 r. Franz Hitze wezwał do założenia katolickiego związku robotniczego. "Organizacja przeciw organizacji: to jest jedyna droga żeby sprzeciwić się agitacji socjalistycznej" - zadeklarował. W latach dziewięćdziesiątych zostało założonych wiele związków. W 1890 r. został powołany do życia Związek Ludowy dla katolickich Niemiec z siedzibą w Mönchengladbach. Jego celem było przeciwdziałanie zamiarom Socjaldemokracji przez intensywne szkolenie obywatelskie, popieranie porozumienia między robotnikami a przedsiębiorcami, jak i pomoc w osiągnięciu przez swoich członków lepszej pozycji społecznej dzięki rozległej działalności doradczej i organizowaniu kursów. W krótkim czasie Związek Ludowy rozwinął się w organizację masową. Gęsta sieć "sekretariatów robotniczych" pokryła kraj. Jego czasopismo "Związek Ludowy" miało w 1891 r. 291 tys. sztuk nakładu.
W 1897 r. został założony Caritas - związek, który skoncentrował katolicką pracę społeczną. W 1900 r. założono Katolicki Związek Opieki Społecznej dla dziewcząt, kobiet i dzieci.

KOŚCIÓŁ EWANGELICKI I RUCH CHRZEŚCIJAŃSKO-SPOŁECZNY

Kościół ewangelicki z powodu swoich ścisłych związków z państwem relatywnie późno rozprawił się z ruchem robotniczym i jego żądaniami. Z inicjatywą wyszedł berliński kaznodzieja katedralny i dworski Adolf Stoecker (1835-1909). Jako kierownik berlińskiej misji miejskiej poznał on nędzę robotników, ale musiał też zrozumieć, że kościół jako "czarna policja" klasy rządzącej i Caritas jako środek uspokajający jej sumienia, zostały odrzucone. Stoecker zakorzenił się teologicznie, kościelnie i politycznie w pruskim konserwatyzmie. Stąd pytaniem rozstrzygającym było dla niego: jak można by zintegrować klasę robotniczą z kościołem protestanckim, a przez to z monarchią pruską.
W 1878 r. Stoecker założył Chrześcijańsko-Społeczną Partię Robotniczą. W programie przyznawała się ona do wiary chrześcijańskiej i do miłości króla i ojczyzny. Socjaldemokracja została odrzucona jako "niepraktyczna, niechrześcijańska i niepatriotyczna", zamiast tego dążono do "pokojowej organizacji robotników".
Partia Stoeckera nie była popularna wśród robotników. Podczas wyborów do Reichstagu w 1878 r. otrzymała ona w Berlinie (tylko tu wystawiła swych kandydatów) tylko 1421 głosów , wobec 56 000 głosów jakie padły na Socjaldemokrację. W następnym okresie Stoecker zorientował się na mały stan średni i rozpoczął antysemicką propagandę wyborczą. W 1881 r. partia zmieniła swą nazwę na "Partię Chrześcijańsko-Społeczną".
W przeciwieństwie do kościoła katolickiego kościół ewangelicki był rozdrobniony w kościołach lokalnych i uzależniony od władzy państwowo-kościelnej. Kościoły nie były wolne w ich aktywności społecznej, ale podporządkowane politycznym wytycznym państwa. W 1879 r. - rok po uchwaleniu praw antysocjalistycznych, berlińska ewangelicka rada kościelna duchowieństwa kościołów lokalnych wezwała do przestrzegania następujących punktów: ostrożność i powściągliwość kościoła w kwestiach społecznych i politycznych, ruch socjalistyczny oznacza odstępstwo od najprostszych zasad moralnych, chrześcijaństwo nie jest lekiem na społeczną nędzę, kościół afirmuje istniejący porządek w państwie i społeczeństwie, tworzenie społeczno-politycznych teorii nie jest sprawą kościoła. Jedynie konserwatywny Stoecker skarżył się na "dźwięczący łańcuch na nogach kościoła państwowego" i uważał, że kościół w swej niezależności od państwa inaczej określiłby zakres swego wpływu na życie publiczne, niż teraz to czyni.
Od 1872 r. istniały "Ewangelickie Związki Robotnicze" kierowane patriarchalnie przez duchowieństwo ewangelickie, których celem była "pielęgnacja przyjacielskich stosunków między pracodawcami a pracobiorcami". Oprócz tego były one pomyślane jako element zbiorczy dla protestanckich robotników i rzemieślników, żeby zapobiegać wpływom katolickim i socjaldemokratycznym. Pod przewodnictwem Stoeckera nastąpiła w 1890 r. koncentracja w ogólne zrzeszenie ewangelickich związków robotniczych Niemiec. W politycznych sporach nie odgrywało ono jednak żadnej roli ponieważ miało tylko ok. 40 000 członków.
Bardziej akademicki charakter miał założony przez Stoeckera krótko przed jego upadkiem jako kaznodziei dworu w 1890 r. "Kongres Ewangelicko-Społeczny", który starał się użyźnić życie gospodarcze moralnymi i religijnymi wymaganiami Ewangelii. Zadeklarowano, że Socjaldemokracja jest następstwem "ciężkiego ogólnogospodarczego, społecznego i moralno-religijnego szkodliwego rozwoju" oraz, że nie może być ona usunięta ze świata metodami policyjnymi lub ustawowymi. Po sprzecznościach z lewym skrzydłem Stoecker opuścił Kongres i mocniej zaangażował się w chrześcijański ruch związków zawodowych.
Podobne poglądy jak Stoecker reprezentowali tzw. kateder-socjaliści, grupa uczonych i polityków, która odrzucała zarówno marksizm jak i liberalizm. Dążyła ona do rozwiązania kwestii społecznej przez państwo na drodze państwowej polityki społecznej. Przedstawicielem tego kierunku był berliński profesor Adolph Wagner (1835-1917), który dołączył do chrześcijańsko-ewangelickiego socjalizmu państwowego. Wiele żądań wysuwanych przez kateder-socjalistów zostało urzeczywistnionych przez Bismarcka w latach osiemdziesiątych w państwowym ustawodawstwie społecznym.
Przedstawicielem lewego skrzydła wśród protestantów był Friedrich Naumann (1860-1919). Jako duchowny stowarzyszenia misji wewnętrznych we Frankfurcie poznał on nędzę socjalną robotników. Rozwiązanie kwestii społecznej marzyło mu się przez podział wielkich posiadłości ziemskich, demokratyzację gospodarki i większy udział robotników w produkcie globalnym. Zafascynowany rozwojem przemysłowym i władzy państwa Naumann uważał jednak orędzie Ewangelii za coraz mniej ważne. "Albo Ewangelia opancerzonej pięści albo Ewangelia życia wspólnego". Naumann porzucił w końcu zawód duchownego i skierował się całkowicie ku liberalnej polityce.

Tłumaczył z języka niemieckiego: Grzegorz Kulik.
Artykuł znajduje się w książce:
2000 Jahre Christentum. Illustrierte Kirchengeschichte in Farbe,
hrg. Günter Stemberger, Salzburg 1989, s. 878-881.

do góry